Obecnie pracuje nad dwoma nowymi wpisami blogowymi. Zanosi sie ze oba beda tasiemcowe choc staram sie streszczac jak tylko potrafie. Nie zawsze to mozliwe bo niestety pewne tematy wymagaja wprowadzenia, wytlumaczenia jako ze czesto tycza sytuacji czysto amerykanskiej wiec gwoli jasnosci jestem zmuszona do dlugiego tekstu.
Wczoraj wiec, gdy bylam na naszej Promenadzie czyli takim zewnetrznym mall a lazenie chodnikami nie tylko umeczylo moje stopy ale upal dolozyl jeszcze wiecej zmeczenia bo u nas nastaly straszne goraca, 40 st C codziennie ( i tak bedzie co najmniej do konca czerwca plus ani kropli deszczu), widzac ludzi w ogrodku lodziarni, skusilam sie na lody ja tez - choc wiem ze wcale nie przyniosa ulgi a tylko kalorii. Co wiecej nie zachcialo mi sie prostego loda jaki zazwyczaj zamawiam - w waflu, jedna galke waniliowego, jako ze tylko taki lubie - jeszcze lubie pistacjowe ale odkad stalam sie uczulona na orzechy to nie jadam - zazyczylam sobie banana split wedlug wlasnej kompozycji.
Banana split to banan rozciety wzdluz a na nim lody, przewaznie trzy galki i cala masa dodatkow, jakie kto chce. Pokazuje to na zdjeciach i tam widac ze kazdy inny, kazdy wysokokaloryczny - i dopoki jest banan i lody to jest banana split.
Moj byl skromny w porownaniu do pokazanych ale i tak bogatszy niz te ktore zazwyczaj jadam - zazadalam sobie dwie galki lodow waniliowych, bita smietane i czeresienki na czubku. Obslugujaca trzy razy sie upewniala ze to wszystko bo nie przyzwyczajona do tak ubogiego split. Ludzie zazwyczaj zadaja polewane czekolada ktorej ja nie lubie wogole, w zadnej postaci, owocow tez nie chcialam wiedzac ze banan mi wystarczy, ze gdyby bylo ich wiecej to w rezultacie nie czulabym smaku lodow. I tak gdy zjadlam i obtarlam usta czulam sie nie tylko syta ale troche przymdlona tymi slodkosciami. Nie moge zrozumiec jak ludzie moga zjesc cala gore tych slodkosci i przezyc.
Ale smaczny byl i moj smak na lody mam zalatwiony na najblizsze pol roku. Myslalam ze doda mi sil do pracowania nad wpisami ale gdzie tam - idzie mi pomalu, glownie przez to ze gdy mam czas to czytam ksiazke zamiast patrzec w laptop. Jeden z planowanych tematow bedzie oparty na tym co wyczytalam wiec w sumie czytanie na cos sie przydalo.
Pozdrawiam wszystkich sedecznie - i uwazajcie z tymi lodami, jakos bardzo latwo wchodza w biodra !
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
Lubię lody, właśnie zjadłam porcję z truskawkami, a najbardziej lubię czekoladowe z wiśniami lub z malinami na gorąco.
OdpowiedzUsuńKompozycja z bananami nie skusiłaby mnie, bo nie przepadam za takim połączeniem i nie lubię śmietany, ale twój deser to jak obiad, na upały w sam raz.
Ogolnie - ile ludzi tyle lodowych smakow i kombinacji. Wedlug mnie banan ma zbyt mdly smak by go laczyc z lodami ale jego ksztalt bardzo ulatwia zbudowanie wiezy kalorycznej.
OdpowiedzUsuńDla mnie im mniej dodatkow tym lepiej bo chce smakowac lody a nic innego. Gdy przygotowywuje lody w domu to czesto posypuje posiekanymi ananasami z puszki - one bardzo ozywiaja slodkosc lodow.
Rzadko jem lody, ale za to regularnie jem banany - no cóż, nie da się ukryć, że jednak od małpy pochodzę. Ale banany nie tuczą, bo mają bardzo dużo błonnika. Gdy jest gorąco to właśnie banany zastępują mi obiad. Najbliższy weekend ma być w Belinie upalny, bo idzie jakiś front z Afryki i może przynieść ponad 30-stopniowe temperatury.
OdpowiedzUsuńSerdeczności;)
Bananami wciaz wspomagaja sie tenisisci. Lubie i jem ale sa niesoczyste i troche mdle w smaku. Lody lubie posypac czastkami ananasow z puszki bo bardzo je orzezwiaja ale nie przepadam za nadmiarem dodatkow na nich bo wtedy nie za bardzo czuje co jem - lody czy owoce ?
UsuńWspolczuje Ci goracej temperatury zwlaszcza ze nie macie w domach klimatyzacji - pamietam jaka meczarnia bylo gdy jeszcze mieszkalam w Polsce. My, chociaz niby zawsze mamy upalne lato, mamy obecnie straszne upaly, takie rekordowe, a zaczely sie dokladnie nazajutrz po zainstalowaniu mi nowego klimatyzatora - nie wyobrazam sobie jakbym przezyla dni BEZ z taka temperatura. Wczoraj mielismy 41.4 C i bedzie podobnie przez caly czerwiec i pozniej tez. Zal mi ludzi pracujacych na zewnatrz a jest ich duzo, nie wiem jak to wytrzymuja. Ja wyskocze na zewnatrz na pare minut i juz prawie mdleje. Oczywiscie ostrzegaja, zwlaszcza starsze osoby, przed lazeniem po sloncu. Nawet w cieniu jest nie do wytrzymania.
Poza tym przechodzimy kolejny okres wzmozonego Omicron - duzo ludzi choruje, statystycznie tyle co o tej porze zeszlego roku, w tym zaszczepieni. Niby choruja lekko ale to znaczy ze pandemia nadal trwa a takze ludzie po szczepieniach poczuli sie bezpiecznie i malo kto nosil maseczki. Tymczasem, jako ze lato i wakacje, ulzono z przepisami zwalniajac z obowiazku maseczek na lotniskach i samolotach. Bardzo madrze , co nie? Nie wiem co kieruje tymi ktorzy maja prawo decyzji w tych sprawach - podejrzewam ze pieniadze.
Wkrotce, moze w sierpniu, czeka mnie wizyta u corki i nie mam pojecia co na ten czas zrobic z Bella ? - zabrac ze soba jak chce corka czy zostawic ja w domu pod opieka sasiadow? Tak zle i tak niedobrze.
Serdecznie pozdrawiam i zycze ochlodzenia .
Banana split nigdy nie jadłam, choć wiem, że istnieje :) Lody lubię, oczywiście nie wszystkie, ale staram się omijać je wzrokiem, gdy przechodzę obok lodziarni, a nawet w ostatnie urodziny zjadłam ostatni kawałek ciasta - tak przynajmniej zakładam! Postanowiłam już nie jeść żadnych słodyczy, zobaczymy, jak długo wytrzymam ha ha. Silna wola to na pewno nie moja główna cecha 😂
OdpowiedzUsuńBanana split jest bardzo latwo zrobic w domu .
UsuńJa mam tak samo z ciastem - zarzekam sie a jem gdy mam. Ostatnio maz przywiozl ze swej wycieczki sernik i chrust z polskiego sklepu - no czyz nie musialam ich pozrec gdy byly jeszcze swieze? pewnie ze musialam ! Najgorsze ze nie mam wyrzutow sumienia z tego powodu.
Właśnie - łatwo nie jeść, gdy się nie ma. W pracy, odkąd są nowe dziewczyny, to bez przerwy ciasta, ciastka, czekoladki. A mnie jest ciężko się oprzeć. No, ale spróbuję.
UsuńA Ty z Twoją figurą nie potrzebujesz żadnych wyrzutów sumienia, choćbyś zjadła całe pudełko faworków - nawet nie porównuj!
Dziekuje, pochlebilas mi niezmiernie :)
UsuńMyslalam ze sie poplacze zjadajac ostatni kawaleczek sernika bo taki pyszny.
Ten polski sklep w miejscu zamieszkania corki ma swietne wyroby a ona wogole z niego nie korzysta prowadzac amerykanska kuchnie. Zagladamy tam tylko my gdy u niej jestesmy. Gdybym miala ten sklep u siebie to zrobilby ze mnie bardzo okraglutka beczke.
😂😂😂
UsuńPo pierwsze, to banana spróbowałem chyba dopiero na ostatnich latach studiów i wyznam, że niezbyt mi smakowały.
OdpowiedzUsuńSpojrzałem na australijskie strony internetowe i na zdjęciach są cuda podobne do tych w Twoim wpisie.
Twój wybór całkiem mi odpowiada.
Bo banany nie sa soczyste a w smaku troche mdle, nieokreslone. Jak Ty pierwszy raz do czynienia mialam z nimi bedac dzieckiem bo jakims cudem byly w sklepie i mialy takie wziecie ze sprzedawano po dwa na lebka i byly rarytasem ale tylko chyba ze wzgledu na swa egzotycznosc.
OdpowiedzUsuńTeraz mam dostep dzien i noc, przez caly rok a jadam tylko od czasu do czasu. Wole np watermelon ktory jest bardzo soczysty i o wyraznym smaku.
Banana split jest popularny ze wzgledu na swa zawartosc bo moze byc w nim co sie chce i ile sie chce i ladnie wyglada. Gdy wizytuja mnie wnuki to gdy ide do sklepu mi mowia co ktory bedzie chcial na swoim i pozniej sami buduja swoje splity, poniekad przescigujac sie pomyslowoscia.
Moj split, ten ktory sobie kupilam, byl skromny a i tak mnie zaslodzil na reszte dnia.
Jesli sie skusisz to zycze by byl piekny, kolorowy i smakowal Ci .
Lubię banany i lody. Tylko trzeba je umiejętnie smakowo połączyć. :)
OdpowiedzUsuńDziękuję za życzenia. :)
Już powoli widzę jak dni szybko mi mijają. Nie mniej wiem też, że dużo przede mną. Mam nadzieję tylko, że do jesieni powiedzmy pewne moje sprawy się nieco naprostują. Ale poza tym to jest całkiem dobrze. :) Nawet jak wie się, że minął kolejny rok właściwie.
Pozdrawiam!
https://mozaikarzeczywistosci.blogspot.com
Od lat nie jem lodow, bo bardzo nie lubie czegos co jest takie zimne, a z przeszlosci pamietam ze lody nigdy nie pomagaly mi na upaly. Banany jadlam dosc regularnie, bo podobno zdrowe, ale od miesiaca nie jem, bo tak w ogole to mi nie smakuja. Slodkiego jem dosc duzo, bo mam otwrotnie potrzebuje zwiekszyc wage. Jem duzo owocow, glownie jagodowych z jogurtem, miodem albo slodze syropem jakims. Ranek zaczynam na slodko od napoju z miodem.
OdpowiedzUsuńMasz specjalne wymogi dietetyczne wiec oczywiscie musisz sie do nich stosowac.
OdpowiedzUsuńZgadzam sie z tym ze lody wogole nie chlodza, co najwyzej jezyk - co robia to zasladzaja czlowieka, zwlaszcza te z dodatkami. Ale jako deser sluza dobrze, w dodatku latwe do nadania im artystycznego wygladu, takze poreczne jesli musi sie zrobic szybki deser dla niespodziewanych gosci. Czasem posypuje lody czastkami ananasa z puszki - robi to bardzo smaczna kombinacje a ananas rozmywa troche ta slodkosc lodow.
Sa pewne potrawy i napoje ktore musza byc podawane na zimno. Chyba nigdzie tak mocno nie kroluje milosc do napoju z lodem a laduja go do szklanek tyle ze samego napoju w nich mniej niz kostek lodu. Bardzo rzadko pije te ogolnie nazwane sodas bo zbyt slodkie ale wode owszem z tym ze lodu dodaje tylko pare kostek bo u kazdego stoi w lodowce wiec juz jest zimna.
Co ciekawe gdy amerykanie wracaja z wycieczki do Europy pierwsze co mowia to to iz europejczycy serwuja napoje zbyt cieple a jesli dodaja lod to pare kostek.
Jednym slowem kazdy ma swe wlasne potrzeby i smaki.
Przez pare dni nie widzialam nigdzie Twoich wpisow i zaczynalam sie martwic - przyjemnie ze sie odezwalas, zycze zdrowia i samych dobrych dni.