12 września 2012

O NICZYM.......

        bedzie ten post bo doslownie nic sie u mnie dzieje a poniewaz nie prowadze zycia towarzyskiego to nie slysze ani plotek ani ciekawostek.

Po wizycie dom cichy i pusty, obowiazkow niezbyt duzo, popoludniowa praca pozwala wykonac je z rana a pozniej caly dzien nalezy do mnie, do rzadzenia nim wg mego uznania.

        Pewnie najwspanialsza zmiana jest pogoda bo temperatury spadly do przyzwoitych pomiedzy 28 - 30 st, powietrze suche, bez meczacej wilgotnosci i jest wprost balsamicznie - bo dla nas, ktorzy przemeczylismy trzy miesiace na 40stu i wyzej, te nie sa wysokimi.

       W sklepach badziewie zwiazane z nadchodzacym Halloween, Thanksgiving no i swietami B. Narodzenia. Choc mialam czas przyzwyczaic sie do widoku udekorowanych choinek swiatecznych w czasie lata, kiedy nosi sie krotkie rekawy, korzysta z basenow to wciaz i wciaz drapie sie po glowie widzac je od sierpnia. Doslownie po co na krotki czas je likwidowac skoro nim sie czlowiek ogladnie rozkladaja od nowa?

        O samych swietach ani nie mysle - nigdy ich nie lubialam, byly i sa dla mnie przymusowym obowiazkiem, gdy mijaja to z ulga oddycham i ciesze sie ze do nastepnych caly rok. A te roki robia sie jakies coraz krotsze - sezony, rocznice, swieta poganiaja jedno drugie, nie ma tego co w mlodosci - ze sie czeka i czeka a czas jakby stal w miejscu.

        Zycze wszystkim znajomym i przyjaciolom slonecznej, pieknej jesieni, milych spacerow i piknikow a takze mocnej weny blogowej, ktorej mi brakuje. 

18 komentarzy:

  1. ~Antoni Relskiwrześnia 12, 2012

    Czasami brak wiadomości jest najlepszą wiadomościąPozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz , czasem lepiej gdy nie ma o czym pisać, bo przynajmniej nic złego się nie dzieje. U nas dziś wreszcie spadł deszcz. Wisła ma u nas zaledwie 60 cm głębokości i gdyby nie kilka dziur po bombach, to pewnie można by przejść na drugi brzeg na piechotę, bez pływania. A na dzisiejszą noc zapowiedzieli u mnie tylko +9stopni.Chyba jesień dobija się do nas.Miłego, ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. ~maskakropka2września 12, 2012

    U nas jesień tuż tuż. Ranki są chłodne, w południe czuje się taki specyficzny zapach nagrzanej trawy, ziemi... Na straganch pojawiły sie śliwki węgierki, jabłka, prawdziwe pomidory i winogrona. Jesion na naszym podwórku powoli żółknie. Dziś pierwszy raz widział w sklepie znicze. Widać przygotowania handlowców do Święta Zmarłych. Idzie jesień...

    OdpowiedzUsuń
  4. Serpentynko, korzystaj wiec z pieknej pogody, do jeziora masz niedaleko.U nas tez ladna pogoda, cieplo ale nie za goraco, a w nocy wrecz chlodno.Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  5. To jest wielka prawda, Antoni - bywaja dni ze boje sie odbierac telefonow czy emaili wiec cisza jest raczej mile widziana. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak u mnie to napisalam, Anabell. Wszyscy zachwycamy sie ta piekna pogoda, ktora po nadzwyczaj upalnym lecie i do nas zawitala. Ale dnie sa wyraznie krotsze a sklepy zawalone jesienno-zimowymi ciuchami. Letnie ktore "nie poszly' mozna kupic za grosze wiec kobiety szaleja ile moga;)

    OdpowiedzUsuń
  7. I u mnie dnie sa krotsze ale przyroda bez zmian. Gdyby nie to co oferuja sklepy to nie byloby znaku ze sezon sie zmienia. Ogolnie to drzewa gole grudzien-styczen, w lutym zaczynaja sie zielenic a marzec to juz pelna wiosna. Znam ludzi ktorzy nie posiadaja kurtek, przetrzymujac nasza "zime" w swetrach. W dalszym ciagu wszedzie pracuje klimatyzacja. A u syna w Bostonie inaczej i bardziej podobnie do tego co masz. Zreszta wiesz jakie USA duze i ze posiada wiele stref klimatycznych. Trzymaj sie dobrze i cieplo a takze badz wiecznie radosna:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Och, jezioro.... niemal codzien przejezdzam kolo niego i za kazdym razem wzdycham. I my mamy chlodne noce, 60-65 ale mieszkajac sama nie otwieram okien. Natomiast przesiaduje w ogrodzie czytajac. Po pracy musze podlewac te rosliny ktorych nie siegaja sprinklery (hihi) bo mimo polowy wrzesnia nadal nie widac deszczow. Dziekuje za pozdrowienia i przesylam wzajemne.

    OdpowiedzUsuń
  9. shaak_ti@onet.plwrześnia 13, 2012

    No i dobrze, przecież nie musi się ciągle cos dziać. Żyj sobie spokojnie, korzystaj z uroków jesieni. u mnie od wczoraj leje, ale to leje naprawdę. wczoraj zaczeło akurat jak wyszłam z pracy, do domu dotarłam przemoczona na wylot. ;) ale lepsze to niż upał! pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Shaak Ti - znajomy Polak tyle co skonczyl kladzenie plytek w dwoch miejscach. Wyszlo jak chcialam i pieknie a przy okazji myslalam o Tobie i Twym remoncie. Przykro slyszec o zlej i mokrej pogodzie. Podobno i nam cos pokapie w czasie weekendu. Dlaczego najczesciej jest mokro w weekend?Nie, nie przejmuje sie faktem ze bezwydarzeniowo, wcale zadnych nie pragne, cisza i spokoj odpowiadaja mi.Serdecznie Cie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czasem tak właśnie nic szczególnego nie dzieje się i brak tematu. Ale to właśnie jest dobry temat, ważne, że wprawdzie jest monotonnie, ale spokojnie. Życzę dobrego nastroju, chocby z uroków jesieni wypływającego i ściskam mocno :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Dni ulozyly mi sie wedlug nowego rytmu. Duzo w nim starych zajec i przyzwyczajen ale nie brakuje nowych, zwiazanych z potrzebami domu i ogrodu. Jednak to bardzo maly, zamkniety swiatek. Odpowiada mej naturze samotnika ale zdaje sobie sprawe ze moze powinnam wyjsc ze swej skorupy, urozmaicic towarzystwem znajomych. Ale gdy pomysle ze to narzuca umawianie sie, dotrzymywanie terminow, uczestnictwo w pustych rozmowach i plotkowaniu to natychmiasr porzucam ten zamiar, hihi.Masz racje - lagodniejsze temperatury sprzyjaja spacerom i podziwianiu przyrody - i tego sie nalezy trzymac. Wzajemnie serdecznie Cie pozdrawiam, Gajo.

    OdpowiedzUsuń
  13. To znaczy, że wszystko jest normalnie. Tylko wypada się cieszyć i życzyć, aby nic się nie zmieniło. Pozdrawiam jesiennie

    OdpowiedzUsuń
  14. Ano, jak to juz niejeden napisal - brak wiesci jest dobra wiescia. Nadal doslownie nic nowego, dzien jak codzien, tyle ze nadchodzi weekend i nie bede musiala przez dwa dni pracowac. Mysle pojsc do kina choc i tam nie wyswietlaja zadnych atrakcji. U znajomej dzis przyjecie na ktore jestem zaproszona ale wymowilam sie zgadnij czym? Brakiem czasu, hihi. Jakos nie chce mi sie ani pojsc ani z nikim widziec ani stroic, co dawniej lubialam. A Ciebie Azalio serdecznie pozdrawiam i zycze milych, slonecznych dni.

    OdpowiedzUsuń
  15. Serpentyno. A może zacznij prowadzić jakieś życie towarzyskie? Idź do biblioteki, kawiarni, na tańce jakieś, na ploteczki? To miłe mieć fajnych znajomych i jak życie urozmaica. Samemu smutno... Uściski serdeczne:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ello droga - chodze do biblioteki a nawet w niej pracuje gdy czas pozwala, chodze tez do kina i kawiarni, spaceruje, mam regularna prace i dom z ogrodem. Zajec mi wiec nie brakuje jedynie ZYCIA a tego zadne znajomosci nie dadza, zawsze bedzie brakowac tego najwazniejszego elementu. Zasylam duzo usciskow.

    OdpowiedzUsuń
  17. Witaj Serpentyna .Na bloggerze u mnie masz nagrodę i zaproszenie do zabawy. Może to będzie jakiś nowy temat kiedy tematów tu dla ciebie brakuje. Pozdrawiam cię bardzo serdecznie-;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Pewnie ze sie pobawie, Uleczko. Nadal nic ciekawego u mnie wiec rozrywka przyda mi sie. Dziekuje i odwzajemniam sie goracymi usciskami.

    OdpowiedzUsuń