24 czerwca 2022

PIECZE NAS I PRZYSMAZA

Zawsze mamy bardzo upalne lata, zawsze wiemy co nas czeka przez 4 letnie miesiace ale obecna fala upalow, takich dzien w dzien 40 st C albo wiecej + wysoka wilgotnosc powietrza, zaczyna nam....doskwierac. Z utesknieniem wyczekujemy ochlodzenia i deszczu, nawet 36 st przyjelibysmy z ulga.

 Wciaz podziwiam ludzi pracujacych na zewnatrz - ogrodnikow, dacharzy, budowlancow, drogowcow. Jedna autostrada przejezdzam co najmniej dwa razy w tygodniu a jest w przerobce jako ze ja poszerzaja. To jest ogromny projekt zwiazany z dodaniem slimacznicz i wiaduktow, ciagnie sie juz drugi rok a ma trwac caly nastepny - ci pracownicy sa na sloncu calymi dniami , w dodatku w kurzu. Niby auta-cysterny polewaja ale co to daje skoro za pare minut wysycha, robotnicy od nowa pracuja w kurzu, a my kierowcy przejezdzamy ten odcinek jakby w burzy piaskowej.



 Moj ogrodnik stracil jednego z dwoch pomocnikow ktory to zwyczajnie zrezygnowal z dobrze platnej pracy bo mu zycie milsze niz zarobek. Nawet tych zebrzacych na skrzyzowaniach jakby mniej bo tez nie wyrabiaja warowania na tak mocnym sloncu.



 Niektorym upaly uderzyly na mozg bo pare dni temu zdarzyla mi sie taka historia - pojechalam do Chick- fil-A kupic sobie lunch a poniewaz musialam byc dostepna w domu bo mial nadejsc ogrodnik i nalezalo mu pootwierac furtki tylnego ogrodu, postanowilam kupic sobie kanapke na wynos. Ustawilam sie wiec w kolejce samochodowej gdzie to sklada sie zamowienie, nastepnie przesuwa az sie dojedzie do okienka gdzie sie je otrzymuje. Gdy nadeszla moja kolejka na zamowienie zlozylam je dodajac ze rowniez chce lody vaniliowe w kubku. ( w odmiennosci do wafla). Z okienka odebralam nie sprawdzajac co mi dali bo zawsze daja wedlug zamowienia, w domu kanapke zjadlam, obtarlam gebe i zabieram sie za lody juz czujac ich doskonaly smak......otwieram pojemniczek a tam KOSTKI LODU !!!!!! Doprawdy myslam ze sie poplacze ale zarazem drapala sie w glowe jak do tego doszlo, jak obslugujacemu przyszlo do glowy ze chce zwykly lod, zwlaszcza gdy mowie ze chce waniliowe. Nic tylko chlopakowi upal zaszkodzil choc maja zadaszenie a takze wiatraki przy swoich stanowiskach. Jakos tak mi sie ta historia spodobala ze kogo znajomego spotkam to opowiadam o tym.

 Wczoraj , chociaz kolana czesto mnie strzykaja pewnie dzieki wilgotnosci powietrza, tak mi prawe kolano dawalo w kosc, ze ledwie moglam naciskac pedal samochodu. Nasze samochody sa automatykami wiec obsluga jest bardzo prosta jednak by jechal trzeba nacisnac a moje kolano jakby mialo w sobie jakis gwozdz czy sztyft ktore je trzymal w jednej pozycji, akurat nie tej potrzebnej do pedalowania. Ledwie wrocilam do domu gdzie to sie jakos wyprostowalo, wrocilo na swe miejsce i przestalo bolec - wtedy kiedy juz nie bylo tak potrzebne jak wczesniej. Doprawedy cuda sie dzieja w czlowieku na starosc.




 U corki na Florydzie tez goraco ale lzejsze niz u mnie. Wieczorami jest u nich mozliwym usiasc na patio czego u mnie sie nie da robic chyba ze sie jest moim mezem - on moze, wrecz ociepla sie po calym dniu spedzonym w klimatyzacji. Nic ino w swym wczesniejszym zyciu byl jakims wezem.

 A na to wszystko Nitager mnie dobil zawiadamiajac ze tyle co byl na koncercie GN'R - bardzo mu zazdroszcze. Widzialam ich kilka razy ale mi nadal malo i jesli beda koncertowac gdzies w poblizu to sie poswiece i znowu pojade.

 Poza tym patrze i slucham co sie na swiecie dzieje, co sie dzieje w USA - i coraz mniej mi sie wszystko podoba.....

 Wpis okraszam widokami mego miasta by sie pochwalic jakie zielone (naszych osiedli, tych sypialni miasta, to nawet nie widac w tym oceanie przyleglych lasow), zalaczam rowniez zdjecie starego mlyna bo on jest tym ktory wykorzystano przy kreceniu filmu Przeminelo z wiatrem, poza tym zdjecie kici corki ktora bedac juz bardzo opalona nadal sie opala i opala.




 Dobrego weekendu zyczy bardzo wygrzana Serpentyna.  

15 komentarzy:

  1. Bo to były lody waniliowe w stylu "Zrób to sam"! Wanilia we własnym zakresie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dlaczego zaplacilam jak za gotowe lody?
      Drobna sprawa z tymi lodami a jednak pokazuje jak ludzie pomalu glupieja.

      Usuń
  2. U nas tez coraz cieplej, aż strach! Chyba coraz gorzej znoszę upały, niestety!
    To prawda, niektórzy musza pracować i całe szczęście, że wakacje, bo w klasach szkolnych sauna, a klimatyzacji brak...
    Lód dostałaś, a smaku zabrakło :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. U nas także upały, a w wielu miejscach klimy brak.
    Lód dostałaś, a smaku zabrakło:-)
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nasze prognozy nie przewiduja ulgi a co gorsze deszczu.
      Niby mamy rade na upal - powszechna klimatyzacje, mamy na podlewanie majac spryskiwacze ale przeciez reszta przyrody tez potrzebuje wody.
      Obawiam sie ze jednak racja z tym ocieplaniem sie klimatu i nic dobrego nie przyniesie.

      Usuń
  4. Zdjecia piekne i rzeczywiscie jest bardzo zielono, roslinnosc dobrze znosi upaly, tylko trawa podejrzewam zolknie. U mnie tez bardzo zielono, w tym roku nie bylo upalow i duzo padalo, a teraz wiadomo dosc zimno, deszczowo, chociaz dzisiaj byl ladny sloneczny dzien.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszedzie gdzie sa spryskiwacze pracuja jak szalone podlewajac, jednak to tylko te zagospodarowane obszary a reszta przyrody cierpi. Tam gdzie trawa "niczyja" jest przyzolkla i umierajaca.
    Znajac lato jakie jest u syna w Bostonie to bardzo by mi pasowalo miec nasze lagodne zimy a jego lato kiedy to super upaly maja rzadko.
    Moje miast faktycznie jest bardzo zielone, zreszta inne tez, gdy buduja cos nowego to dbaja by mialo dookola drzewa, trawniki i klomby a to wszystko lagodzi fakt ze zyje sie otoczonym budynkami i parkingami.
    Pozdrawiam Cie mocno Tereso.

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki upał a do tego wilgoć, to rzeczywiście tragedia.
    Spędziłem 2 lata w Kuwejcie a tam, w lecie, 46C to była normalka, nawet w nocy.
    Ale tam było absolutnie sucho.
    Najgorzej mieli oczywiście robotnicy pracujący na zewnątrz.
    Był przepis, że gdy temperatura osiągnie 50C, nie wolno zatrudniać ludzi na zewnątrz.
    Oczywiście nigdy oficjalnie nie osiągnęła.
    Co wieczór w tv podawali, że było bardzo gorąco, 49.9C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wczoraj heat index byl 106 F, najblizsze dwa tyg przyniesie ulge w postaci moze 3-4 stopnie mniej. Nawet corka na Florydzie tak nie ma, poza tym u nich jest czesty deszcz. Ci drogowcy o ktorych wspomnialam pracujacy nad autostrada pracuja glownie w nocy raz ze ze wzgledu na nieobecny ruch samochodowy ale troszke mniejszy upal tez, jednak w dzien tez tam wrze, tez pracuja.
      Duzo ludzi wybiera do zamieszkania Arizone bo tam cieplo ale bez wilgotnosci powietrza, czyli warunki dobre na reumatyzmy.
      W Kuwejcie robili tak jak u nas (i pewnie nie tylko u nas) z cenami towarow mowiac ze wszystko kosztuje ponizej np 50 $ bo tylko 49.9
      Tak czy siak to mamy nadzwyczajne goraco .
      Wczoraj zaplacilam za benzyne 66.40 , co jest moim zyciowym rekordem a to ze znizka jaka dostaje z racji bycia stalym klientem. Za Trumpa placilam mniej niz 30$. Dla ludzi muszacych tankowac czesto a takze majacych kilku kierowcow w rodzinie to naprawde duza roznica w budzecie. U syna w Bostonie maja jeszcze drozsza benzyne a on musi tankowac co drugi dzien.

      Usuń
  7. Znów muszę komentować jako "anonimowy", Blogger ma zwyczajnie świra. Wczoraj była krążąca po Berlinie burza i bardzo krótki deszcz i 30 stopni. Byłam na koncercie gitarowym szkoły muzycznej , do której chodzi młodszy. Gdy stamtąd wychodziliśmy zaczynało grzmieć i ciemnieć, wsiedliśmy w samochód i gdy dojechaliśmy do mojego domu tu było już po burzy i deszczu. W tej chwili mam 25 stopni i przewidywane 2% możliwości deszczu. A na dziś mam zaplanowaną wizytę w Filharmonii, bo starszy będzie śpiewać w chórze, który uroczyście obchodzi 100-lecie swemu powstania. On co prawda już się z niego wypisał, ale był wczoraj na próbie chóru z orkiestra i śpiewał. Najbardziej mnie śmieszy bo jego wysoki sopran zamienił się w...bas.
    Serdeczności posyłam, Anabell

    OdpowiedzUsuń
  8. Prognoza na najblizsze dwa tygodnie nie zapowiada u nas ulgi. Niby zawsze mamy gorace lato ale w tej chwili jest nadzwyczajny zar i oczywiscie susza.
    Coz, wnuk Ci sie zmienil bo dorasta, nie moze byc tym ktorym byl. Mam podobnie - moj starszy wkrotce bo we wrzesniu osiagnie 17 lat a to znaczy ze w wielu wypadkach bedzie traktowany jak dorosla osoba.
    Duzo sie u moich wnukow dzieje, wlasciwie wlasnie u starszego i mam w planie opisac jego wakacje tak naladowane podrozami i projektami ze glowa puchnie ( m. in. pracuje) ale wiesz jaka jestem ciezka do siedzenia przy biurku i komputerze - pewnie wakacje mina a ja nie napisze ani slowa o tym.
    Zycze milego wieczoru w Filharmonii, dobrych wrazen z koncertu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Czemu wybrałaś USA a nie Australię?

    OdpowiedzUsuń
  10. Kazdy wybiera to co uwaza ze bedzie dla niego najlepsze.
    Prawdopodobnie gdybym wybrala do zamieszkania inny kraj tez by mnie pytano dlaczego nie USA, ktore to daje najlepsze warunki zycia i bytu.
    Nie martw sie o mnie za co dziekuje - USA dalo mi nawet wiecej niz sie spodziewalam wiec zrobilam doskonaly wybor.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobrze pamiętam te słynne chicagowskie lata, kiedy spało się całą rodziną tuż pod klimatyzacją, a wszystko i tak lepiło się od potu :D W Polsce teraz jest prawie identycznie - ponad 30 stopni w dzień i nieznośna duchota w nocy...

    Pozdrawiam serdecznie!

    Mocno wygrzany Celt

    OdpowiedzUsuń
  12. Wczoraj pod wieczor stal sie chwilowy cud - temp spadla do wlasnie 30C i wilgotnosc zmalala a nawet mielismy przyjemny powiew chlodnego wiatru - co za rozkosz choc 30 to tez goraco, jednak w porownaniu do 40 + to bylo NIC!
    Klimatyzacja to cudny wynalazek! Nie wiem jakie miales w Chicago, moze male okienne, ale nasze sa centralne i obliczane na powierzchnie domu, plus mamy sufitowe wiatraki - wiec mozemy spac swobodnie, nie koniecznie pod nawiewem.
    Najgorsze ze ochlodzenie nie nasatapi - i oczywiscie mamy susze. Zielone to co sie spryskuje, reszta przywiedla, smutna a takze zolknieje.
    U nas upaly czasem trwaja do konca wrzesnia, niestety.
    Mocno Cie pozdrawiam i zycze lagodniejszej pogody.

    OdpowiedzUsuń