Nie sledze naukowych wiadomosci grzebiac w nich dzien i noc ale czasem wpadam na strony internetowe typu najnowsze odkrycia a mam ich kilka - i niedawno wyczytalam iz naukowcy z MIT, bostonskiego Instytutu Technologii, opracowali projekt uratowania naszej planety od zaglady jaka moga przyniesc dziury ozonowe atmosfery ziemskiej i bardzo szkodliwe, wrecz mordercze promieniowanie Slonca. Podaje link do calego artykulu a jest on w jezyku angielskim - TU .
Proponuja stworzyc silikonowe "banki', zupelnie podobne do mydlanych, ktore bylyby rozmieszczone wokol planety i w odleglosci neutralnej pomiedzy Ziemia a Sloncem, takiej ktora pozwolilaby uniknac przyciagania grawitacyjnego i umozliwilaby im ewentualne polaczenie sie w jedna duza tarcze ochronna . Byla by wielkosci Brazylii. Przypuszczam ze jesliby doszlo do realizacji projektu i zdalby egzamin stworzono by ich wiecej i moze doskonalszych.
Czytalam artykul i nie moglam sie oprzec mysli ze przeciaz to nic nowego!!!!! Ze juz bylo podobnie w dalekiej przeszlosci chociaz wtedy nie tyczylo Ziemi tylko innej planety, zaludnionej i zyjacej, majacej niezmiernie rozwinieta technologie - Nibiru.
O tym mozna przeczytac w ksiazkach Zacharia Sitchin. Oj, wiem ze istnieja sceptycy jego teorii, ale ja jestem ich wielkim entuzjasta, wierzacym 100% iz tak wlasnie bylo, poczawszy od wielkiego BANG! gdy to powstala nasza planeta, do przybycia na nia Anunnaki, stworzenia nas jakimi jestesmy, zapoznania nas z tajnikami czynnosci koniecznych do codziennego zycia i bycia jak rolnictwo, hodowla zwierzat, metalurgia. Dzieki nim doslownie przez noc rozkwitla sie zupelnie nowa i postepowa cywilizacja.
Ale to inny temat, kto zainteresowany powinnien te ksiazki przeczytac - w poscie zajme sie jedynie powodem ich przybycia na Ziemie. Z tego tylko faktu nalezy wyciagnac kilka wnioskow - ze Anunnaki posiadali technologie tak rozwinieta iz pozwalala im na kosmiczne podroze - ich Nibiru byla umiejscowiona jeszcze dalej niz Neptun co powodowalo iz orbita ich planety pozwalala na zblizenie sie z Ziemia raz na 3600 lat. Innym wnioskiem jest to iz atmosfera ich planety musiala posiadac taki sam sklad chemiczny - by mogli na Ziemi oddychac, miec wode, zyc, uprawiac. Dodam szczegol ktory mi sie bardzo podoba - na wielu rysunkach przedstawiejacych Anunnaki widac ze nosza ze soba male walizeczki - co musialo byc ich laptopami - i powiem ze nasze wspolczesne sa jakies zgrabniejsze, fajniejsze :)
Przybyli do nas w poszukiwaniu zlota z ktorego chcieli zrobic wlasnie to co nasi naukowcy MIT-u, tarcze ochronna swej atmosfery ktora im "przeciekala" grozac zaglada ich zycia. Czyli sytuacja zupelnie podobna do naszej - bo nam tez przecieka majac dziury ozonowe. Osiedlili sie glownie w Egipcie ale swe stacje, lotniska rakietowe zbudowali w dawnej Mezopotamii, pozniej takze w Ameryce Poludniowej ktora rowniez posiadala zloza zlota i innych metali.
Jako sile robocza wykorzystywano nas, ludzi genetycznie stworzonych pod katem tej potrzeby tworzac mieszanke swych wlasnych genow i osobnikow wowczas istniejacych - Neandertalczykow, a to znaczy ze wygladali jak my. Tutaj dodam jeszcze jeden szczegol chociaz ma malo wspolnego z glownym tematem - to nie jest tak iz dawni egipcjanie czy arabowie byli nadzwyczajnymi astronomami czy matematykami na miare Einsteina, Tesli, J. Keplera czy Kopernika chocby z tego powodu iz okres o ktorym mowa to dziesiatki tysiecy lat wstecz, zwyczajnie nie posiadali technologii ktora by im umozliwila obserwacje kosmosu i zrozumienie jego ukladu - co wiedzieli zostalo im przekazane przez Anunnaki, pozniej przetrwalo w formie zapisow czy ustnych przekazow. Tyczy sie to rowniez azteckich astronomow, ich kalendarzy i rozumienia ukladow gwiezdnych.
Podsumowujac - z atmosfera Ziemi stalo sie to co Nibiru - tracimy ja, szukamy sposobu jej zalatania i wyglada ze znalezlismy jedyny pomocny, tak podobny do tego odkrytego przez Anunnaki.
I dobrze ze naukowcy nie proponuja tarczy ze zlota tylko silikonu - bo wtedy nie wiem czy resztki zloz jakie zostaly wystarczylyby na tak duzy projekt - wiec my, panie, pewnie bylybysmy poproszone oddawac swa zlota bizuterie.
Chcac znalezc zdjecie modelu samolotu wykonanego z gliny , modelu ktory oszacowano na majacy 4000 lat a wygladajacy identycznie jak wspolczesne samoloty, musialam przekartkowac WSZYSTKIE Sitchinowe ksiazki jakie posiadam, 13, - i nie znalazlam, przez co zalaczam inne, to:
ktore przedstawia osobnika w samolocie odrzutowym. Sami powiedzcie czy ktos zyjacy wtedy, tysiace lat temu, mialby taka fantazje/wizje?, czy ulepil by samolot z pilotem usprzetowanym w kombinezon, system tlenowy, system komunikacji? Nie - musial to widziec na wlasne oczy. Rysunek jest rekonstrukcja uszkodzonego orginalu - przy okazji pokazujac innego osobnika poslugujacego sie napalmem. Eksponat znajduje sie w istanbulskim muzeum i mialam przywilej widziec go na wlasne oczy.
Ksiazki Sitchina przekonuja mnie, poza tym podane sa w nich dowody w postaci przekazow pisemnych, ocalalych przedmiotow, architektury. Poszukiwanie zdjecia, kartkowanie ksiazek uprzytomnilo mi jak wiele szczegolow zapomnialam ostatnio czytajac te ksiazki dawno temu - wiec postanowilam je przeczytac jeszcze raz.

Moj wpis ma na celu tylko przekazanie smutnej wiadomosci o zdrowiu naszej planety i co jest proponowane by ja uratowac, ale zarazem tego iz co mialo miejsce tysiace lat temu powtarza sie, tak jak przemijanie cywilizacji. Nasza jest 4ta albo 6ta w zaleznosci kogo sie czyta i wyglada ze nastepuje pocztek konca. Nie usiluje nikogo przekonywac o slusznosci teorii o Anunnakach, wiara w ta teorie, kreacji czy ewolucji jest sprawa indywidualna.
Czy wiecie ze oprocz wielkiego spichlerza znajdujacego sie w Norwegi zawierajacego nasiona wszelkich mozliwych roslin - w razie czego, by ocalalym resztkom ludnosci ulatwic poczatek nowej cywilizacji, w jaskiniach Afryki podobno istnieje ogromna biblioteka zawierajaca ksiazki naukowo-medyczne, instrukcje, zdjecia, plany, historia wydarzen swiatowych itd. - wszystko co moze nastepnym cywilizacjom byc pomocne i informacyjne. Pisano na czym utrwalone skoro nie moga byc w postaci elektronicznej czy papierowej ale nie pamietam szczegolow.
Z obliczen Sitchina wynika ze nastepna wizyta Anunnakow na Ziemi bedzie mozliwa za - zapomnialam ile? - 800 albo 1000 lat .Tymczasem nielitosne Slonce wciaz nas przypieka i gotuje wiec nie zdziwie sie jesli Anunnaki przybeda i zamiast zielono-blekitnej Ziemi zastana wysuszona rodzynke.




Anunnaki? Kiedys sie z owa teoria zapoznalam. Podobno mieli wydluzone ku tylowi glowy. Byli wieksi od nas. I z krytyka Sitchina tez sie zapoznalam. Mowia, ze niezle sciemnial... niestety aby to sprawdzic musialabym w danej dziedzinie bardziej sie orientowac, a tak nie jest:) Z kosmitami moze byc cosna rzeczy, bo kosciol od wiekow posiada prywatne obserwatorium astronomiczne i ostatnio Benedykt bedac jeszcze papiezem zorganizowal na Watykanie kongres astronomiczny. Zaproszono tegie swiatowe glowy w danej dziedzinie:))
OdpowiedzUsuńIstnieja pewne niewytluaczalne znaleziska na ziemii, ktorych umiejscowienie w czasie wali wiele teorii naukowych, na ktorych specjalisci dorobili sie tytulow.
A jak jest naprawde?
Natomiast ta Ziemia wysuszona jak rodzynka. O mowieniu nam o globalnym ociepleniu. Naukowcy zawsze zmany klimatyczne wiaza z aktywnoscia slonca. Slonce obecnie jest baaardzo aktywe, stad owe upaly. Istnieje pewien noblista , wylecialo mi z glowy jego nazwisko- sprobuje sobie przypomniec. Chemik meteorolog, czy tez klimatolog... w kazdym badz razie zbadal srednia temperatur od czasu , od ktorego dalo ja sie na Ziemii przesledzic np.: ze starych kronik, zapisow w starych dokumentach, do tego wyliczenia matematyczne, cyklicznosc pogodowa na matce Ziemii i takie tam...
On mowi, ze znajdujemy sie w pewnym cyklu. Mamy czas ocieplenia absolutnie nie zalezny od rozwoju przemyslu. Sredniowiecze bylo np.: takim czasem na Ziemii zblizonym do tego co obecnie sie dzieje. Jestesmy przywyczajeni , do filmow pokazujacych czasy sredniowiecza jak snieg do chalup sie wdzieral ... ale to nieprawda. Ludzie wtedy mieli dosc dluga wegetacje warzyw. Plony udawalo sie im zbierac w okresie, w ktorym prace polowe powinny byc juz zakonczone. Taka mala epoka ciepla... a mala epoke lodowcowa nazywaja czasy oswiecenia ( moglam jednak pomylic epoki) .
Po prostu pewna pogodowa cyklicznosc zwiazana z aktywnoscia slonca.
Co nie zanczy, ze nie warto pomyslec o czystosci wokol siebie. Zlikwidowac ten okropny, zasmiecajacy i niezdrowy plastik. Miec wieksza wiedze o smieciach , ktore produkujemy i nie obarczac nimi trzeciego swiata.
Tez wierze ze to cyklicznosc powoduje ze jest takie ocieplenie. Cyklicznie zachodza te zmiany w klimacie. A czy nie ma znaczenia jak blisko od slonca jestesmy akurat przy tych zmianach cylkicznych.
UsuńI tez zawalamy Planete plastikiem i coraz wiecej bedzie tych roznych smieci ktorych nie sposob zlikwidowac, lacznie ze slonecznymi panelami, ktore szybko staja sie niepotrzebnymi smieciami.
O globalnym ociepleniu znalazlam taki artykul... w Rzeczpospolitej. To nie jest gazetka plotkarska, albo taka z zakresu "spiskowych teorii dziejow".
Usuńhttps://www.rp.pl/opinie-polityczno-spoleczne/art7609281-globalne-ocieplenie-czy-globalna-sciema
Aniu - wpis informuje ze nikogo nie chce przekonywac, jego sprawa w co wierzy. Niemniej dziwnym jest ze miliony wierza a nawet dali sie zabic, wierzac w Boga na istnienie ktorego nie ma ani jednego dotykalnego dowodu. Natomiast na Anunnakow sa doslownie setki.
UsuńZmiany klimatyczne istnialy poprzez cala historie Ziemi, nawet gdy jeszcze nie byla zaludniona i zasmiecona - rzadza tym prawa ruchow ukladu slonecznego. Rowniez bieguny sie przesuwaja, nawet w tej chwili.
Chyba slyszalas ze kiedys Sahara byla pod woda, Syberia byla zyznym, zielonym obszarem, Arktyka nie jest bryla lodu tak jak Antarktyda tylko pod warstwa lodu isnieje lad - robiono w nim wiercenia ktore wykazaly ze posiadala zyzna glebe i razem z probkami ziemi wygrzebano nasiona, fragmenty roslin jakie tam rosly. Kanada i czesc USA miala swa lodowcowa ere tak jak Europa. Wszystko zanim ludzie planete zasmiecili. To mowi ze zmiany klimatyczne istnieja samoczynnie tez.
To o czym napisalam jest troche innym problemem za ktory ekologia jest odpowiedzialna tylko w malej czesci.
Teresa - moj komentarz pod wpisem Ani odpowiada na to o czym piszesz.
UsuńJakby nie bylo atmosfera Ziemi niszczeje i czas cos z tym zrobic. Wielkiego wyboru nie ma, niestety i jakos nie wierze ze swiat nagle zrobi sie na tyle ekologiczny by moglo pomoc.
Masz racje - cyklicznosc klimatu istnieje, miala miejsce jeszcze zanim ludzie sie pojawili na Ziemi, ci zasmiecajacy, czesciowo przez przesuwajace sie bieguny ale glownie przez aktywnosc Slonca i ukladu planetarnego.
Sorry - odpowiedz weszla mi w niewlasciwe miejsce - pozdrawiam.
Aniu - dziekuje za link, przeczytam w wolnej chwili.
UsuńSlyszalam, ogladalam programy telewizyjne na dany temat. Wiem, ze zmiany klimatyczne maja miejsce tylko nie lubie jak sie nam wmawia, ze to przez nas ludzi to wszystko sie dzieje. Tak sie o samych sobie wypowiadamy jakbysmy byli jakimis pasozytami na tej planecie.
UsuńPrzyznaje racje, ze smieci wokol nas nie wygladaja dobrze i trzeba cos z tym zrobic, ale nie przyjmuje teorii, ze emitujemy za duzo gazow cieplarnianych- oceany emitowaly je od wiekow i to w takich ilosciach, ze hej.
Jemy za duzo miesa... to akurat moze byc prawda w niektorych przypadkach, ale sa ludzie tak alergiczni pod wzgledem wyzywienia, ze nie moga zboz, fruktozy ( owocow), orzechow ja np.. powinnam unikac warzyw psiankowatych ( papryka, baklazan, ziemniaki, pomidory...), a oni ludziom mowia, ze ograniczyc maja miesiwo- to ci alergiczni, z nietolerancjami wszelkimi nie wiem jak maja swoja diete uzupelnic?
Chca nas we wszystkim przemienic.
A o wierze, czy ja Ci napisalam, ze masz nie wierzyc, czy tez nie twierdzic, ze Anunnaki istnieli/istnieja? Nic z tych rzeczy. Mowie, ze calkiem moziwe iz kosmici istnieja, ze jest z nimi cos na rzeczy:) Ale nie moge sie zbyt gleboko wypowiadac, bo nie mam az takiej ku temu wiedzy:) I to wszystko:)
Zgadzam sie bo i ja nie lubie by mi nakazywano lub zwalano na mnie. Przyklad z tym klimatem ktory bez wzgledu na udzial ludzkosci zawsze sie okresowo zmienial. Ekologia to inna sprawa.
UsuńRozumiem ze alergicy i chorzy musza stosowac odpowiednie diety - ja musze unikac orzechow i grochu - ale poza tym wogole nie stosuje sie do zalecen dietetykow jedzac co mi smakuje. Na szczescie owoce i warzywa lubie ale mieso tez i nikt mi nie bedzie zabranial go jesc. Jednym slowem nie przejmuje sie niczyim gadaniem.
Aniu , piszac "miliony" mialam na mysli miliony a nie specyficznie Ciebie - nie wiem dlaczego tak to odebralas.
Wiele podobnych teorii powstało i tyleż samo filmów. Teorie nawet ciekawe, ale jeśli tak było, to nasza cywilizacja powinna teoretycznie lepiej i szybciej się rozwijać lub przeciwnie, najeźdźcy z kosmosu wyeksploatowaliby ją kompletnie....
OdpowiedzUsuńKto wie, co się wstanie, gdy dalej degradacja Ziemi będzie tak postępować, niejeden film katastroficzny się ziści.
jotka
I ja podejrzewam iz Ziemia dozna kiedys globalnej katastrofy - dlatego m. in. istnieje ten swiatowy spichlerz i biblioteka. I raczej przyjdzie z kosmosu bo te inne katastrofy typu trzesienia ziemi, tsunami, susze itp sa miejscowymi.
UsuńCzytając ten wpis początkowo sądziłem, że odnosi się do serii książek science fiction, Wikipedia poinformowała mnie że Zachariasz Siczin to autor książek, które całkiem poważnie traktują kwestię początków dziejów ludzkości ( https://en.wikipedia.org/wiki/Zecharia_Sitchin ).
OdpowiedzUsuńKilka razy porównywany jest do Ericha von Danikena, który wzbudził sporo sensacji 50 lat temu.
Mnie skojarzył się z Rudolfem Steinerem, twórcą antropozofii, który dowodził że istoty z kosmosu wylądowały na Atlantydzie.
Steiner jest mi o tyle bliski, że 4 moich wnuków uczęszczało do szkoły prowadzonej metodą Steinera (w Polsce i wielu krajach są nazywane szkołami Waldorffowskimi).
Wymyślił on również biodynamiczne rolnictwo, które wzbudziło spore zainteresowanie.
Wyraźnie niektórym nie wystarczają rozmiary i problemy tego świata.
Czytalam Denikena tez ale on , choc podaje podobne fakty, jest bardzo plytki, bardzo ogolny.
OdpowiedzUsuńSitchin, ktory znal jezyk Sumerow i wiele innych, mogl czytac ocalale przekazy a te dokladnie mowily o czym wspomnialam. Nie mowiac o ocalalej architekturze i bardzo skomplikowanych przyrzadach natury astrologicznej, mechanicznej - niektore wygladaja identycznie jak te uzywane we wspolczesnych rakietach. Mocno wierze temu co przekazal bo sa na to dowody. I dziwi mnie ze ludziom tak latwo uwierzyc w Boga na ktorego isnienie nie ma ani jednego dotykalnego dowodu a nie moga uwierzyc w istnienie innej cywilizacji?
Ale moim celem nie jest przekonywanie blogowiczow - ja tylko sygnalizuje problem i proponowane rozwiazanie.
Jest, nie ma- a jakie to ma znaczenie?... Sami się wykończymy na tym pięknym Globie...
OdpowiedzUsuńMasz racje mowiac ze wszystko jedno - tylko patrzec czy my sami czy natura nas wykonczy.
OdpowiedzUsuńTeoria z rodzaju tych, w których lubuję się mój Tata, a co do których ja mam w sumie mieszane uczucia ;)
OdpowiedzUsuńZrozumialym jest ze niewielu ludzi wierzy w ta teorie - przeciez od najmlodszych lat mielismy wpajane co innego.
OdpowiedzUsuńNa szczescie istnieje wolnosc w mysleniu - ja wierze.
Czy Twoj Tata zna ksiazki Sitchina?
Przypomina mi to teorie Daenikenna, w których kiedyś się zaczytywałem. I choć interesujące, nie zdołały mnie przekonać, a to z powodu metodologii. Gdyby obserwował dziwne zjawiska i na ich podstawie wysnuł wnioski - to kto wie. Ale on najpierw postawił tezę, a potem szukał argumentów na jej poparcie, świadomie, albo nieświadomie pomijając te, które jej przeczyły.
OdpowiedzUsuńNiemniej, warto było się z nimi zapoznać. Choćby dlatego, że ukazał, jak wiele absurdalnych teorii głoszą nieraz ci, którzy sami siebie nazywają naukowcami.
Daenikenna nie powazam i nie czytam - jest slabiutki w temacie, do piet nie dorosl Sitchinowi.
OdpowiedzUsuńNikogo nie sklaniam do przyjecia zadnej teorii ale Sitchin na poparcie swojej podaje tyle istniejacych dowodow iz nie mozna ich potraktowac bez zastanowienia sie. Do mnie przemawiaja. Naukowcy lekcewaza bo przeciez musza jako ze uznanie za jedyna prawdziwa wykluczyloby ich wlasne teorie.
Słyszałam trochę o Annunakach, ale czytałam, że ich powrót jest już bliski... Tak czy siak chętnie sięgnę po te książki, żeby zgłębić temat :)
OdpowiedzUsuńWarto przeczytac co pomoze wyrobic swoja wlasna opinie.
OdpowiedzUsuńKrolowo - na swiecie istnieje tyle dowodow w postaci architektury, przekazow pisemnych, narzedzi, obiektow (np ten samolocik) iz trudno je zlekcewazyc .