25 sierpnia 2022

KTO ODKRYL AMERYKE ?

Kazdy zapytany odpowie - Kolumb - bo tak zostalismy nauczeni w szkole i jego nazwisko jest niejako raz na zawsze wyryte w historii jako jej odkrywcy.  Oczywiscie ja tez tak myslalam dopoki wiele lat temu nie trafilam na pewna ksiazke. . . . .

 Zawsze kochajac czytac lubowalam sie w ksiazkach historycznych, w tym takze takich opisujacych pierwszych wielkich podroznikow i ich odkryc. Moja domowa biblioteczka zawiera bardzo duzo pozycji traktujacych ten temat, wszystkie nie tylko pouczajece ale pelne przygod, poswiecen, niepowodzen i tryumfow. Obecnie, jako ze kazdy kontynent i ocean jest znany, wogole o tym nie myslimy ale ci pierwsi odkrywcy naprawde poswiecili duzo, lacznie z zyciem, by zbadac, odkryc, wprowadzic na mape - w dodatku korzystajac z bardzo prymitywnych srodkow poruszania sie. Komu by sie dzisiaj chcialo przejsc wszerz Afryke na piechote? Albo marznac na Antarktydzie nie wiadomo po co?

 Posiadam rowniez ksiazke o mapmakers - tworcach map. Cudowna ksiazka ukazujaca tych tworcow map i ich przygody. Za zupelnie marna oplata musieli sie szlajac po przeroznych zakatkach swiata, czasem glodujac, chorujac na nieznane choroby, smazyc sie w upalach lub marznac w innych okolicach - po to bysmy mieli szczegolowe mapy swiata. Nie mieli wtedy satelitow czy sond ktore by im uproscily zadanie - polegano na prymitywnych przyrzadach, noszeniu ich na plecach albo ewentualnie przez konie czy sanie. Wspominam o niej bo tematem jest troche spokrewniona z ksiazka ktora chce zaprezentowac - a jej tresc pozwala docenic trudy jaki ci dawni podroznicy poniesli w celu udoskonaleniu map.

  Tu dodam ze mnie trudno wygnac z domu by odwiedzic dzieci choc cala robota to wsiasc na samolot - nie urodzilam sie podroznikiem, o nie.



 Oprocz tego rodzaju ksiazek mam mase o innej historii - bardzo duzo tyczacych II Wojny Swiatowej, historii USA, Kanady, Meksyku, o carskiej Rosji, epoce napoleonskiej i innych. Jednego razu musialam ze wzgledu na przeprowadzke do mniejszego miejsca przetrzebic domowa biblioteczke : oj, ilez sie naglowilam ktorych ksiazek sie pozbyc bez bolu! Dobrze zrobilam zatrzymujac te uznane za skarby bo widze ze takich ksiazek juz nie pisza, ze nowe im do butow nie urosly i prawde mowiac wspolczesnych wogole nie czytam. Lubie rowniez thrillery i te rodzaju "ze sali sadowej".

 Wracajac do odkrycia Ameryki - "Rok 1421" to jedyna napotkana ksiazka ktora mowi ze Ameryke odkryli ....Chinczycy !



  Autor Gavin Menzies nie tylko przez kilka lat mieszkal w Chinach ale przygotowywujac sie do napisania tej ksiazki zwiedzil 120 krajow jako ze duza ich czesc posiada archeologiczne albo pisemne wzmianki o chinskich podroznikach odwiedzajacych te kraje. Ksiazka zostala wydana w roku 2002, zawiera mnostwo map, zdjec, rysunkow i obszerna bibliografie .

A byl to rok, jak tytul mowi, 1421, ponad 70 lat przed odkryciem Kolumba. Ponadto, jako ze praktycznie chinska wyprawa oplynela swiat dookola przy okazji byli pierwszymi ktorzy pokonali Przyladek Dobrej Nadziei, Ciesnine Magellana  - chociaz znow historia nam mowi ze dokonali tego Diaz i Magellan.  Zahaczyli o Arktyke, Grenlandie, bardzo polnocna czesc zlodowacialej Kanady i okolicznych wysp.

 Co sie stalo- owczesny cesarz chinski, Zhu Di opracowal plan stworzenia flotylli zdolnej do zwiedzenia reszty swiata. On byl takim renesansowym osobnikiem - bardzo wyksztalconym, glodnym poznania wszystkiego co obce czy nowe, ciekawy swiata, przy tym chcial udoskonalic owczesne mapy.

 Flotylla skladala sie z czterech okretow, kazdy majac specyficzna trase a ogolnym celem bylo opracowanie dokladnych map, zapoznanie sie z innymi kulturami, zawarciem paktow handlowych jesli nie udalo sie niektorych rejonow spacyfikowac, przywiesc skarby, nieznane zwierzeta czy rosliny - ale wymieniac tez jako ze flotylla miala ze soba zapas ziarn i zwierzat, narzedzi, materialow, ubran - wszystko do wymiany z ludzmi spotykanymi po drodze jako ze okrety ktore byly zaglowcami i zalezne od kierunkow wiatru mialy byc w podrozy kilka lat czyli zmuszone do robienia przystankow przy kazdej okazji by odswiezyc zapasy wody, zywnosci, zrobienia reperacji statku. Te statki byly na owczesne czasy olbrzymie i solidnie zbudowane (przetrzymaly spotkania z lodowcami!)



 Nie bede streszczac calej ksiazki ale dodam ze caly ich rejs byl sukcesem i po dwoch latach (czyli niezmiernie szybko) wrocily do Chin. Tam w miedzyczasie miala miejsce rewolucja, trwaly zamieszki i w nich okrety ulegly zniszczeniu, razem z cala dokumentacja podrozy. Te pozniej odtworzono  a gdy autor zbieral material do ksiazki i odwiedzal wszystkie miejsca w ktorych goscili chinczycy, w kazdym znalazl pozostalosci archeologiczne albo zapiski. A takze ludzi noszacych DNA tych dawnych przodkow.

 Pierwsze co sie narzuca czytajac to to iz Chiczycy nigdy nie zagubili sie jak Kolumb - mieli juz za soba 600 lat wojazy po Oceanie Spokojnym, Indyjskim, wiedzieli o tym ogromnym kontynencie znajdujacym sie na zachodzie wiec Ameryka nie byli zaskoczeni. Tu dodam iz sa rowniez dowody iz Vikingowie w latach 1000-nych tez znali i odwiedzali Ameryke, a takze ze wzgledu na bliskosc Kamczatki istniala emigracja tamtejszych grup na Alaske czyli do Ameryki - znowu duzo wczesniej przed Kolumbem. 

  Kazdy statek oplynal swa trase i wrocil caly i zdrowy do domu - czy nie wyczyn? Pokazuje to na zdjeciu mapy ich tras - zdjecia nalezy powiekszyc. Wyraznie widac ze faktycznie zrobili podroz dookola swiata, zwiedzajac i tropiki i bieguny, wiele wysp - no i oczywiscie obie Ameryki.

Zalaczam mape swiatowej podrozy na ktorej trasa kazdego okretu jest oznaczona innym szlakiem.  





Byli tez u Ciebie Lechu - dlugo przed bialymi przybyszami. Dolaczona mapa pokazuje australijskie miejscowosci w ktorych sa zachowane slady ich obecnosci.



Wiec kto odkryl Ameryke?

Bardzo mocno pragne by te ksiazki byly dostepne u Was - ci ktorych interesuje historia mieliby wspaniala uczte czytajac je. 

   

16 komentarzy:

  1. Dziękuję za imienne wspomnienie mnie we wpisie.
    Dostępność ksiażki 1421.... Amazon dostarczy ja w wersji kindle w 3 minuty do każdego miejsca na świecie.
    Jeśli chodzi natomiast o "odkrycie" Australii przez Chińczyków, to w Australii uważa się to za raczej oczywiste z tym, ze podobnie jak odkrycia przez Holendrów i Francuzów, był to fakt bez żadnych konsekwencji.
    Po lekturze książki - Sapiens. The History of Humankind - utwierdziłem się w przekonaniu, że Europa po XIV wieku miała w sobie coś wyjątkowego, co pozwoliło na eksplozję wiedzy i nauki, której owoce zbieramy w ostatnich ponad 100 latach.
    Jeśli chodzi o książkę 1421, to wzbudziła ona spore wątpliwości - https://www.abc.net.au/4corners/junk-history/8953466

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, Amazon dostarczy ale czy w tlumaczeniu na polski?
      Dla mnie fakty ksiazki sa wiarygodne - przeczytalam z ciekawoscia i przyjemnoscia
      Wspomnialam Ciebie i Australie poniewaz u siebie zastanawiales sie wysokim procentem chinskiej populacji co moglo sie zaczac od tego wojazu.

      Usuń
    2. Tłumaczenie 1421 na polski - to już wyłącznie sprawa Polaków. Jak przetłumaczą, to Amazon dostarczy.
      W momencie przybycia I Floty (angielskiej) do Australii, nie było tam ani jednego Chińczyka.
      Tysiące przybyło w okresie gorączki złota - byli to głównie kulisi - niewolnicy, którzy szukali złota dla swoich właścicieli.
      Druga poważna fala to rok 1989 - wydarzenia na Tianamen Square. Premier Australii się popłakał i zarządził, że każdy Chińczyk dostanie wizę pobytową. Skorzystało chyba około 200,000. Trzecia fala, to przejęcie Hong Kongu przez Chiny.

      Usuń
    3. Wcale nie dziwie sie chinczykom - napewno australijska demokracja lepsza od chinskiej.
      Wracajac do kindle - chyba wiesz ze o wiele wiecej ludzi korzysta z tradycyjnych ksiazek niz elektronicznych, kindle nie jest wiec tym uniwersalnym rozwiazaniem.
      Juz kilka razy napomykalam o ksiazkach ktore czytalam i zawsze dostaje komentarz ze w Polsce nie wydana, niedostepna.
      Zle sie dzieje Lechu - maz wykanczajac projekt nad ktorym pracowal, zamawiajac czesci, dostal od takich z ktorych czesto korzystal wiadomosc ze moze byc dostarczona za . . . . 70 tygodni. A dawniej dostawal od nich za 2-3. Juz Ci pisalam jak dlugo corka czeka na dostawe zamowionych mebli i uslug. A wedlug mnie to dopiero poczatki zalamania sie lancucha dostaw.

      Usuń
  2. Dzień dobry! Sporo tu Historii, którą również lubię. Mam podobnie do Ciebie. Czytam książki i oglądam filmy, m.in. fabularyzowane dokumenty. To moja kolejna pasja, której nie odpuszczam. I na bazie tego doszłam do wniosku - gdyby nie ludzka ciekawość i poświęcenie wtedy, dzisiaj nic byśmy nie wiedzieli o świecie. Przypomina mi się serial "Marco Polo", który moim zdaniem pokazuje to wszystko, o czym Ty piszesz w swoim tekście. Nawet jeżeli to trochę podkolorowane serialowe fakty, uruchamiają naszą wyobraźnię. Przykładów takich odkrywców jest sporo w Historii ludzkości. I dopowiem, że uwielbiam po prostu WIEDZIEĆ. Że Amerykę odkryli Chińczycy, nie wiedziałam. Przydałoby się więcej takich tekstów. Ten przeczytałam dwa razy.
    Dziękuję i pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Seriali filmowych na ten temat nie ogladam bo wydaje mi sie ze nie oddaja tego co ksiazki, czesto bedac jak mowisz, podkolorowanymi.
      Historie odkryc geograficznych fascynuja mnie - moja bibiloteczka zawiera ich bardzo duzo - o tych odkrywajachych Afryke, Azje, oba bieguny, Ameryke poludniowa.
      Ogolnie mowiac znamy kilka nazwisk wielkich odkrywcow ale ja, czytajac dziesiatki ksiazek o nich, widze ze istnialo wielu, setki, tylko nie wszyscy weszli do ogolnie znanej historii.
      Te ksiazki nie tylko ksztalca ale daja doze dreszczyku tez - i podziwu.
      Dziekuje Polonko - bardzo mnie cieszy ze tekst podobal Ci sie.

      Usuń
  3. Afrykę przebiegają nawet i na bieguny się ścigają dla sportu, dla sprawdzenia siebie:-)
    Mnie fascynuje proces odkrywania i wytyczania szlaków górskich, ze o jaskiniach nie wspomnę, ktoś to przecież robił po raz pierwszy!
    Takie opracowania bywają bardziej interesujące od fikcji literackiej:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak - istnieja tacy ale to nie odkrywcy. Przy tym sa wspomagani nowoczesna technologia na co przykladem moga byc ci "zdobywajacy" Everest.
      Masz racje - wytyczanie szlakow gorskich, penetracja jaskin to tez duzy wyczyn a my korzystamy z nich bez zastanowienia sie ze ktos musial zbadac, pokonac.
      Dla mnie tego typu lektury sa bezcenne i fascynuja mnie - dlatego trzymam te ksiazki i z ochota do nich wracam.

      Usuń
  4. Ciekawe to bardzo co piszesz. Kiedys czytalam duzo takich madrych ksiazek. Dzisiaj juz mnie nie kusza, poszlam na latwizne, czytam tylko powiesci, najczesciej kryminaly. Moj jedyny sukces w czytaniu to ze czytam po angielsku, tak jak bym zapomniala ze przeciez moge czytac po polsku.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej - ja tez czesto czytam kryminaly chociaz przebieram w nich skupiajac sie na wyprobowanych autorach.
    Nie jestem pewna czy mozesz czytac te ksiazki po polsku bo zdarzylo mi sie na blogu napomknac o jakiejs a pozniej blogowicze pisali ze nie przetlumaczona na polski, ze nie ma ich w Polsce.
    Dobre kryminaly napisal John Lescroart. One tworza cala serie o tych samych osobach - policjantach i prawnikach - chociaz mozna czytac kazda z osobna. Nie tylko watki sa ciekawe ale wlasnie te glowne postaci tez, ich osobiste zycie przewijajace sie przez ksiazki, ich fajne rozmowy a nawet charakter San Francisco w ktorym zyja bo to miasto jest nietypowym, super liberalnym co stwarza swoje problemy.
    Jesli nie ma ich w Twej bibliotece to z pewnoscia mozna kupic na Amazon.
    Ja tez tak sie wdrozylam w jezyk angielski ze czytajac polski wydaje mi sie ubogi (mimo iz widze ile podczas mej nieobecnosci powstalo nowych wyrazen), jakos wydaje mi sie ze angielski jest bardziej dokladny, wyrazisty i poza tym posiada jednoslowne wyrazenia mowiace wszystko - ale nie czytam polskich ksiazek tylko same blogi.
    Jednego razu przeczytalam Quo Vadis po angielsku i powiem Ci ze w tym jezyku podobal mi sie o niebo lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wiesz co chyba nic nie czytalam Lescroarta, sprawdzilam na internecie moje ksiegarnie i jest jego duzo, bede zamawiac, wole kupic, dawno temu bylam stalym bywalcem biblioteki, ale od dawna nie chodze, nie chce juz wracac, latwiejsze jest dla mnie kupic. Dzieki za polecenie autora.

    OdpowiedzUsuń
  7. You are welcome -
    nie chce nikomu narzucac co ma czytac ale jesli zechcesz to chetnie podrzuce Ci wiecej autorow ktorzy pisza fajne kryminaly, takie glebsze - przynajmniej moglabys przegladnac i zdecydowac czy warto kupic.
    Mysle ze Lescroart Cie nie rozczaruje. Staralam sie czytac jego serie w kolejnosci chronologicznej co mi dalo ciaglosc historii zycia bohaterow. Nie jest jednak koniecznoscia tak czytac, mozna na wyrywki. Zwroc uwage na swietne rozmowy bohaterow - mnie bardzo sie podobal ich charakter a oczywiscie jest zasluga autora iz kazda ksiazka utrzymala specyficzny styl osobistosci kazdego z nich.
    Dobrego czytania, z przyjemnoscia.

    OdpowiedzUsuń
  8. O Chinczykach jako odkrywcach Ameryki nie slyszalam, ale slyszalam , ze Wikingowie mogli sie takimi wyczynami pochwalic.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mialam podobnie wiedzac o Vikingach ale o Chinczykach dowiedzialam sie z tej ksiazki, moze 20 lat temu.

    OdpowiedzUsuń
  10. Widzę, że 1421 jest dostępne w języku polskim, więc chętnie ją przeczytam. Lubię takie tematy. W sumie to dość logiczne, cywilizacja chińska zawsze była bardzo rozwinięta i innowacyjna.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobra wiadomosc, Krolowo - ta ze ksiazka dostepna w polskim jezyku.
    Zgadzam sie iz chinczycy byli madrym narodem a przy tym zdyscyplinowanym co wyszlo podczas tych podrozy. Zawsze czytajac o innych dowiadywalam sie o buntach, niezgodach, braku zywnosci i innych katastrofach - im poszlo zupelnie spokojnie i latwo, byli super przygotowani.

    OdpowiedzUsuń