8 listopada 2022

WAZNY DZIEN, WAZNE WYBORY

Caly nasz kraj podekcytowany i swym ogromnym uczestnictwem sygnalizuje jakie wazne mamy dzisiaj wybory: do senatu, gubernatorskie, do wladz miejskich. Moja cala rodzina tradycyjnie glosuje republikansko, w tym roku jakby mocniej nawet chociaz fizycznie jest niemozliwym. Wsrod spoleczenstwa zawsze jest pol na pol ale obecnie wyraznie widac ze wiecej tych zmeczonych demokratami i ich bezmyslna liberalnoscia, wiecej na pokaz i zyskanie glosow niz rzeczywiscie przydatna bo uczaca ludzi nierobstwa i niesolidnosci tak profesjonalnej jak moralnej. Oczywiscie wyniki beda rzutowaly na wybory prezydenckie - a tych to juz nie moge sie doczekac.

 Jako ze nie ma sensu dolaczac zdjec zwiazanych tematycznie z wyborami dolaczam zdjecia kotki corki, Pea - bo ona wciaz nas wszystkich zadziwia swym rozsadnym zachowaniem sie: w nowym domu nauczyla sie wychodzic na zewnatrz i chociaz nikt jej nie uczyl, nie tlumaczyl jak daleko moze odejsc, sama sobie umyslila trzymac sie w obrebie ogrodzenia chociaz moglaby pojsc nad sam brzeg jeziora bo corki teren przylegly do niego jest ich tez. Ale nie, siedzi lub lezy na patio nie przekraczajac plotu.



 Doszlo do tego ze urzadza sobie na patio dlugie drzemki i nawet ciezko ja przygonic do srodka na noc jakby chciala spac na lezaku cala noc. Slucha i obserwuje ptactwo, denerwuje sie skrzeczacymi papugami - i tak beztrosko a interesujaco leca jej dni.



 Zyczylabym sobie by Bella tak potrafila ale nie, za duze ryzyko a poza tym gdybym chciala jechac "do miasta" to pewnie zeszlyby wieki by ja przywolac do domu.

 Bede z niecierpliwoscia oczekiwac wynikow wyborow - prawde mowiac to juz czuje jak mi sie wraca pokrzywka ze stresu.  

25 komentarzy:

  1. W naszych mediach jest sporo doniesień o wyborach w USA, ciekawe czy równie dużo jest w amerykańskich mediach o naszych sprawach.
    Obejrzeliśmy świetny film dokumentalny o kotach i próbach ich wychowania w domu, na Netflixie, sporo ciekawych rzeczy o kotach i ludziach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Informuja - ale jedynie gdy sie cos wielkiego dzieje w Polsce jak wybory albo wizyta dyplomatyczna, poza tym jak makiem zasial.

      Usuń
  2. ...a ja modle sie by jednak republikanie nie doszli do glosu, bo to rownaloby sie takiemu
    "zamordyzmowi" jak w Polsce. Juz mielismy przypadek gdy zgwalcona 10 letnia dziewczynka musiala byc "przeszmuglowana" do "demokratycznego" stanu na aborcje. Mielismy w przeszlosci ( dalszej) swietnych prezydentow, przedstawicieli partii republikanskiej, jednak co ten idiota Trumpet zrobil z tym krajem to przechodzi ludzkie pojecie. Jest on tylko porownywalny pod wzgledem obycia, kultury i inteligencji do Kaczora Mam nadzieje, ze nie zostanie dopuszczony jako kandydat na prezydenta za 2 lata, bo jesli tak, to nie ma sily na republikanskie oszustwa , kretactwa , przemoc....To jest opinia moja i srodowiska w jakim przebywam.JoEl

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam kompletnie inne zdanie o Republikanach - a zarzuty o oszustwach i wszystkim co wymieniasz mozna dac o Demokratach tez, co czyni ich podobnymi. Poza tym widze ze dla Ciebie Republikanie = Trump jakby nie istnieli inny potencjalni kandydaci. Ciekawe ze wszystkie grzechy i pomylki Bidena zmilczasz co wyglada ze sa ok bo czyni je demokrata. Tu moge dorzucic Pelosi bo zasluguje na to jako najbardziej wredny, msciwy charakter ludzki.
    Nie mysle wplatywac sie w licytacje na ten temat - ogolnie mowiac ze w rekach republikanow czuje sie bezpieczniej pod kazdym wzgledem zaczynajac od ekonomii.
    Nie zapominaj ze demokracja tez nalezy umiec zarzadzac rozsadnie .
    Dodam ze ja mam podobnie jak Ty chociaz odwrotnie - moje srodowisko jest w wiekszosci republikanskie - i moglybysmy toczyc ta dyskusje w nieskonczonosc tylko po co? Wolno nam miec wlasne, niezalezne zdanie, glosowac wedlug swych przekonan. Zauwazylas ze Demokratom udalo sie utrzymac Senat jednym glosem? - czy Ci to cos mowi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Partie konserwatywnec to jak armia. Rozkaz wyzej i ... wszyscy jak jeden maz ida za... to w demokracji, pomimo, ze idealna nie jest ( bo coz na tym swiecie jest idealne(?) ) ma sie prawo do roznorodnych uapatrywan

      Usuń
    2. Aniu - nie jest tak jak myslisz z ta Republikanska partia - poza tym czy nie wiesz ze obie dzialaja podobnie? nawet jesli poszczegolny czlonek ma inne zdanie to i tak glosuje i popiera swa wlasna. Wiec niezbyt udany jest Twoj przyklad i porownanie.
      Moze nie znasz szczegolow naszej rzeczywistosci wiec ogolnie i krotko powiem ze my od dawna mamy wszelkie liberalne przywileje i prawa, nie jest jak w Polsce ze nie istnieja albo nie sa przestrzegane wiec roznice w programach polegaja na kompletnie czym innym, jak ekonomii. I wlasnie dlatego ze mam prawo do odmiennych przekonan jestem republikanka - jedna z polowy obywateli bo tak sie zlozylo ze przynaleznosc jest 50 : 50 - czyli pol USA mysli jak ja.

      Usuń
    3. Co to znaczy, bo chyba zle zrozumialam...
      "Zauwazylas ze Demokratom udalo sie utrzymac Senat jednym glosem? - czy Ci to cos mowi?"

      Usuń
    4. Fakt ze Demokraci utrzymali Senat TYLKO jednym glosem/miejscem jest cos mowiacy - ze ich poparcie jest tak wielkie jak dla Republikanow, doslownie rowne.
      Czyli pol USA mysli i czuje jak ja.

      Usuń
    5. Czyli jest pol na pol... jak wszedzie. :)

      Usuń
  4. Ja tylko powiem, że jestem bardzo ciekawa ostatecznych wyników tej kampanii. Że będzie to rzutować na wybory prezydenckie, to pewne. I jeszcze jedno - skoro będzie rzutować, to będzie miało znaczenie dla przyszłości nie tylko Amerykanów, ale i całego świata.
    Pozdrawiam serdecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyniki dobrze wykazaly iz polowa nas to Republikanie. Cos w tym musi byc ze pol spoleczenstwa nie dalo sobie zawrocic glowy szerokimi swiadczeniami, a to tylko jeden drobny przyklad na metody demokratow do zyskania poparcia.
      Wzajemnie serdecznie Cie pozdrawiam i dziekuje.

      Usuń
  5. Bardzo mocno zyje Waszymi wyborami i jak najbardziej trzymam za republikanami. Oby jak najszybciej wrocili do wladzy i jak zwykle beda musieli naprawiac wszystko co popsuli demokraci. Znasz moje zdanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siut - demokraci jednym miejscem utrzymali przewage w senacie co zle !
      Niemniej wyszlo jak sie ledwie trzymaja przy wladzy, jak nielatwo im bedzie przy wyborach prezydenckich.
      Tak, znam Twoje zdanie i dziekuje za nie, nie mowiac ze sie ciesze poparciem bo znowu sie zapedzilam pod pregierz :)
      Ale to nic - nie mam blogowiczom za zle bo przeciez znaja nasze realia tylko z mediow a to oznacza niewiele. Wyraznie widze iz mysla iz Republikanie to konserwatyzm i nie wiadomo co a tymczasem jest inaczej, tyle ze pod ich wladza USA jest mocniejsze ekonomicznie. Po prostu porownuja ich do tego co widza w Polsce a nie wiem dlaczego, nie ma nic bardziej mylacego.
      Ogolnie - skoro wyniki sa doslownie 50 : 50 to czy nie jasne ze polowa amerykanow mysli jak ja?

      Usuń
    2. No wlasnie znaja z mediow a te sa propagandowe, tylko jedna strone pokazuja jako dobra, a ta druga jest zawsze zla, no coz takie zaklamanie. W tym stylu wychowuja sobie spoleczenstwo juz od przedszkola.

      Usuń
    3. Zauwazylam jak mylne jest pojecie Polakow/Europejczykow o USA czytajac czesto na blogach dziwne wypowiedzi, nie tyko w kwestii partii politycznych.
      Ja przyjelam inna metode - nie wypowiadam sie na nieznane mi tematy i nigdy nie polegam na tym co wyczytam w oficjalnych mediach.
      W przypadku Polski - ufam opiniom blogowiczow jako ludzi ktorzy zyja w tym kraju, z kolei widze ze oni slepo wierza w to co wyczytaja nie kierujac sie opiniami amerykanskich obywateli.
      Jednego razu wyczytalam ze indianskie rezerwaty to teren ogrodzony i zamkniety na klodke! Co za bzdura i nieprawda no ale skoro panuje takie falszywe przekonanie wsrod Polakow to nic dziwnego ze patrza na USA kosym okiem. I tak urastaja mity........
      Przeczytalas pewnie wyliczanke jacy to Republikanie sa - a przeciez dokladnie tacy sami sa demokraci, jak wszyscy politycy niestety, ale ja patrze na to co dana partia robi dla kraju, dla ekonomii, ogolnej potegi, bezpiecznych granic itp. - i czuje sie bezpieczniejsza w rekach republikanskich.

      Usuń
    4. Mnie najbardziej niepokoi ze ludzie widza tylko jacy wspaniali sa demokraci i chca miec tylko ich wladze, a to jest niebezpieczne, bo jesli demokracja bedzie traktowana jako jedyny rzad wiekszosci to bedziemy miec tyranie.

      Usuń
    5. Racja Tereso. Innym niebezpieczenstwem jest to ze demokraci ucza lenistwa i czerpania ze swiadczen. Tego nie tylko za duzo ale ida do ludzi ktorym sie wogole nie naleza. Czyz nie widze jak miejsca prosza sie o branie pracy a chetnych nie ma? Ilez miejsc, zwlaszcza nowo stworzonych po Pandemii, splajtowalo z powodu braku personelu. Albo to co dawniej zalatwiano od reki czy w ciagu tygodnia, trwa bardzo dlugo. I sama powiedz z czego ci ludzie zyja nie pracujac? Oczywiscvie z pomocy "Bidena" ktory szasta naszymi podatkami. To z kolei pociaga skok z oplatami bo chcac utrzymac ludzi w pracy placi sie im duzo wiecej. Cena benzyny tez robi swoje a durny Biden pomaga nam w obnizeniu ceny w ten sposob ze czerpie z zapasow krajowych ,czego nie bylo nigdy wczesniej w historii kraju. Powiedz mi jakie to madre? W dodatku niebezpieczne taktycznie i zdawanie sie na laske innych krajow. Moglabym dodac milion powodow dla ktorych nie lubie demokratow - mam wiec glosowac na takich ludzi? jednak blogowicze mysla w inny sposob - zaraz krzyczac ze republikanie sa konserwatystami i tyle ich obchodzi bo ludzie chca tylko miec mase praw i przywilei. Prawda ze te sprawy wygladaja troche inaczej w Polsce a blogowicze chyba maja je za jednakowe - i to robi roznice - i dziwi ich moja republikanskosc. Oj, nasi demokraci obudza sie kiedys z reka w nocniku .......

      Usuń
    6. Wszystko od samego poczatku Biden niszczy zaczynajac od wycofania sie z Afghanistanu, zostawil terrorystom takie uzbrojenie (wielkie pieniadze) ze nawet u mnie nie ma takiego. No i otworzyl granice na poludniu, no i przybysze przybywaja bez ograniczen i bez kontroli.
      Polacy widzac swoja rzadzaca prawice wyciagaja myle wnioski ze w swiecie wszystko co na prawo to zlo. Nie wiem dlaczego nie przyjdzie im do glowy ze prawica czy demokraci to nie prawica Kaczynskiego.

      Usuń
  6. A nie pomyslalas nigdy Serpentynko, ze gdyby ci republikanie rzadzili za czasow Twojej emigracji do Stanow, mialabys utrudniony wjazd ? Calkiem mozliwe, ze otarlabys sie tylko o granice tego mocarstwa z wypiekami na twarzy i musialabys zapowrocic do Polski - gdzie wtedy bylo szaro , buro i ponuro...

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie pomyslalam Aniu bo nie mialam potrzeby - bo przybylam tu za prez. Reagana a przeciez byl Republikanem - i wyobraz sobie ze mnie zaprosil i wpuscil. Dla scislosci - w roku 1984.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli republikanie nie zastopuja emigracji do USA :) Beda zapraszac i przyjmowac z otwartymi rekoma:))

      Usuń
    2. USA zawsze przyjmowala - obojetnie ktora partia byla przy wladzy.
      Istnieja umowy miedzynarodowe kierujacy emigracja i jesli chcesz sie dowiedziec szczegoly dyktujace przyjmowaniem Polakow musisz poszukac na internecie bo ja ich nie znam wiec nie bede podawac czegos co mi nie wiadome.

      Usuń
    3. Jakos nie za specjalnie mnie obchodzi czy USA obecnie przyjmuje Polakow:) Mysle, ze w ramach uni europejskiej nie ma z tym takich problemow jakie byly za komuny:)
      Tylko ze te czasy minely i nie ma o czym mowic. Znam Polakow, ktorzy swego czasu wracali do Polski bo w Stamach z robota nie za rozowo bylo. Tyle samo co w Stanach wyciagali na podobnych stanowiskach w Polsce. Polska to nie jest kraj sprzed 38 lat:)
      A z rzadami i partiami jest tak, jak z zyciem. Wszystko kolem sie toczy. raz lepsi sa republikanie , innym razem demokraci. Kiedy demokraci sa przy sterach ludzie narzekaja, daja stery republikanom i tez rozowo nie jest. Majapowody do niezadowolenia... ot i takie zycie. Wybiora republikanow a za jakis czas beda wracac do demokratow. :)

      Usuń
  8. Pytalas wiec myslalam ze Cie obchodzi.
    Aniu - nie watpie ze byli i beda tacy wracajacy do Polski z powodu niespelnionych nadziei, a jednak osobiscie nie znam takich. Na przyklad kazdej rodzinie w moim miescie powiodlo sie i nigdy nie mysleli o powrocie - tak jak milionom innych bo przeciez w USA jest masa Polakow. Jesli tych powrotnych jest 1% czy 5% albo 10 to raczej swiadczy ze wiekszosci sie udaje.
    Natomiast slyszac o takich slysze zarazem ze z jakichs powodow im nie wyszlo bo ;albo nie znali jezyka , albo nie mieli konkretnego wyksztalcenia albo bo pili czy wpadli w narkotyki pozniej zwalali wine na to ze tu na drzewach dolary nie rosna, ze na dobre zycie trzeba pracowac. Niejeden pracowal nielegalnie co tez nie pozwalalo na dobre zarobki tylko wykonywanie prac jakie wpadaly w rece. Ilez polskich pan a bez zawou zajmuje sie sprzataniem i powiem Ci ze zarabiaja na tym zupelnie dobrze, ze trzy razy wiecej niz ja zarabialam w przedszkolu. Maja placone gotowka wiec omijaja je podatki co tez duzo pomaga. Nie wstydza sie bo daje im chleb i wiecej niz chleb. Mielismy tu malzenstwo piekarzy/cukiernkow. Ci ludzie naprawde ciezko praccowali wiekszosc wypiekow robiac osobiscie poswiecajac na to noce (przy trojga dzieciach). Nie mieli urlopow, rozrywek, zadnego wypoczynku. Ale szybko stac ich bylo na obszerny dom, najdrozsze samochody, prywatne szkoly dla chlopakow. I nagle okazalo sie ze sa milionerami, moga zatrudniac pomocnikow, korzystac z lepszych stron zycia. Sa na emeryturze ale ON prowadzi inny interes pracujac z domu - kupuje domy wymagajace remontu, remontuje i sprzedaje z kazdego majac duuuuzy zarobek. Podobnych historii o Polakach mozesz uslyszec duzo, ludzie tu szybko sie dorabiaja harujac na to. Wic jest mozliwym - a podejrzewam ze ci co wrocili to chyba sami sobie nie umieli poradzic. Nie wiem jak teraz ale bylo w Polsce ze czy sie robi czy sie lezy wyplata sie nalezy (pewnie przekrecilam), - tutaj tak nie ma co moze niejednego zniechecilo. My mielismy z piec lat bardzo skromnych, ubozszych niz to co zostawilismy w Polsce i nie odstraszyly nas ale tez podejmujac decyzje myslelismy raczej o przyszlosci dzieci niz wlasnych wygodach. Tymczasem ten nowy kraj dal nam wszystkim wiecej niz sie spodziewalismy.
    Przeciez slyszy sie o takich co wracaja z robot w Angli czy innego eurokraju zawiedzeni czyli to zjawisko mozna znalesc wszedzie, nie tylko w USA.
    Masz racje mowiac ze najczesciej jest iz ludzie zawiedzeni wybrana partia drugim razem glosuja przeciwnie - bo najczesciej nie spelniaja swych obiecanek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serpentyno. Jak wyglada zycie w USA tego oczywiscie nie wiem , bo tam nie mieszkam , ale slysze od znajomych z Niemiec, ktorzy kontakt z Ameryka maja wcale nie polowiczny, bo albo dzieci tam mieszkaja, albo rodzina , ze nigdy nie chcieliby tam zamieszkac gdyz tu gdzie przyszlo im zyc , zyje sie im najlepiej.
      Oni zyli- zyja w takich czasach gdzie nie trzeba bylo pracowa na dwa etaty aby jakos egzystowac i splacac kredyty. Nie o to chodzi aby sie zarobic na smierc i dzieki temu moc pozwolic sobie na sluzbe domowa:) Ty mowisz o mozliwosci zatyrania sie aby cos miec. To mlode pokolenie tak nie chce funkcjonowac:) Moj znajomy mowi, ze jego siostra w Stanach ( adwokatka) zanim dorobila sie wlasnej kancelarii pracowala jak wol na dwa, trzy stanowiska . Do domu zjezdzala wieczorami, a i teraz lepiej nie jest, bo chce sie na rynku utrzymac.
      Ludzie tutaj, gdzie mnie los rzucil, nie rozumieja takiego stylu zycia. Jedna praca ma dac czlowiekowi taki poziom aby mozna bylo z tego wyzyc. Poza tym na dwa stanowiska tutaj... ja sobie nie wyobrazam jak pogodzic dzien z domowymi obowiazkami-przeciez w takim ukladzie rodzicow nigdy nie ma w domu, a dzieci same. Tu ( w Niemczech) jakies 18 lat temu, kobiety nie rozumialy jak mozna isc do roboty kiedy ma sie male dzieci w domu. Zlobki byly w powijakach.
      Oczywiscie mowie o standardzie zycia w Niemczech nie w Polsce. Choc chce zaznaczyc, ze Polska przez te 38 lat przeszla olbrzymia transformacje. To nie jest kraj starej komuny. Tylko ludzie jak narzekali tak narzekaja nadal.
      Nie tak dalej jak dzisiaj rano w polskiej TV ogladalam program sniadaniowy, w ktorym byl chlopak z Kaliforni , ma rodzicow pochodzenia polskiego, ktorzy tez tak jak Ty wyprowadzili sie w latach 80siatych do Stanow.
      On powrocil do Polski, bo kiedy zajal sie branza cybernetyczna to zauwazyl ze baaardzo duza czesc inzynierow robiaca w tej dziedzinie to byli Polacy. Mowi, ze on widzi w Polsce potencjal. Ameryka jest juz ... jakby to powiedziec- ustawiona, dobre stanowiska pozajmowane, a w Polsce jest potencjal, mozliwosci. Poza tym mamy dobrych inzynierow. Trudniej jest wyksztalcic dobrego inzyniera w danej dziedzinie niz prezesa (marketingowca). W Ameryce jest kupa prezesow, zas niedobor inzynierow- fachowcow znajacych sie na temacie.
      Ja wiem, ze Ciebie moze serce teraz bolec i trudno Ci to przyjac do wiadomosci, bo nie wyprowadzalas sie z Polski po to, aby teraz slyszec, ze byc moze w niej jest pod pewnymi wzgledami calkiem ok:)
      Ja nie mowie o powrotach alkoholikow z USA, ktorym tam sie nie powiodlo- litosci Serpentynko:) Mowie o ludziach , ktorzy w firmach amerykanskich zajmowali nawet fajne stanowiska, ale po czasie zorientowali sie, ze wiecej nie osiagna, a kase taka sama za dane stanowisko moga uzyskac tez w Polsce.
      Mialam znajoma farmaceutke. Przeniosla sie w niefajnych polskich czasach do Niemiec. Zarabiala bardzo ladnie. Potem po wychowaniu dziecka zaczela widziec zmiany w kraju ojczystym i zaczela zastanawic sie ile by zarobila na podobnym stanowisku w Polsce. Pochodzila troche, popytala... wyszlo jej, ze to samo co zarabiala w Niemczech.
      Jeszcze nie wszystkie prace sa w kraju nad Wisla az tak dobrze oplacane. Jezeli ktos byl nauczycielem i wyjechal to mysle, ze nadal w Stanach bedzie mu dobrze, jesli byl ekspedientem tez moze chwalic sobie Stany, ale sa branze , ktore Stanom i innym krajom europejskim nie ustepuja nawet o milimetr:)

      Usuń