Nie obawiajcie sie - Bella tylko zaczepiala jaszczurke nie robiac jej krzywdy ale i tak zaraz po skonczeniu robienia zdjec zlapalam ja i przerzucilam na druga strone plotu.
Dokladam przechwalke w postaci bukietu otrzymanego od corki z okazji Dnia Matki - jest tak duzy, z taka iloscia kwiatow iz dziele sie z Wami, blogowiczkami - Matkami kazdej dajac jeden :





Moje koty takich atrakcji nie maja, nie wychodza, wiec pobawic sie moga jedynie z jakims zblakanym zuczkiem albo cma. Wtedy zakopuja wojenyn topor i zwartym szykiem poluja obie na insekta.
OdpowiedzUsuńU nas dzien matki dopiero w niedziele, a w Polsce to az 26 maja.
Bidna Bella nie moze pojac co sie stalo : gdy byla kotem "okiennym" widywala mase zwierzat jak wiewiorki, ptaki, chipmunki. Patrzyla cala drzac z emocji a najwiecej jej chodzily szczeki.
OdpowiedzUsuńObecnie gdy jest ogrodowa wszyscy sie powyprowadzali wiec nikogo z bliska nie widuje.
Musze drzwi wiodace do ogrodu trzymac caly dzien uchylone bo chociaz teraz caly czas, nawet gdy mamy lekki deszcz, siedzi w ogrodzie to co chwile wpada by sie napic albo wysikac - wiec wlatuja mi tu cmy ktore ona lapie. Kupilismy elektroniczny odganiacz komarow/owadow i nawet dobrze pracuje a stoi przy drzwiach. Bella jest bezpieczna na ogrodzie bo mamy tradycyjny drewniany plot czyli szczelny. Posluszna tez - gdy juz jestem przygotowana czyli umyta do lozka a to ma miejsce razem z zapadnieciem zmroku, wyjde, zawolam raz czy dwa, delikatnie klasne w rece i juz Bella jest, wie ze to znak na powrot i lozko. Doszlo do tego ze gdy jade na miasto a ona nie chce wrocic widzac ze pelnia dnia to zostawiam ja na zewnatrz ale drzwi nadal uchylone. Nie zawsze ale najczesciej gdy wracam to jest w srodku i spi sobie na ktorejs wiezy. Bardzo grzeczna kociczka i do wszystkiego sama doszla, nie byla tresowana.
U mnie tez D. Matki w niedziele - polaczylam dwa tematy w jednym wpisie.
Milego matczynego dnia - nie watpie ze corki beda pamietac bo przeciez kochaja Cie.
Ja sie nie dziwie malym zwierzatkom, ze sie z Twojego ogrodu wyprowadzily, skoro zamieszkala w nim grozna lowczyni, wiec jak mialy w takich warunkach wychowywac mlode? Stworzonka poszukaly sobie bezpieczniejszego i spokojniejszego ogrodu. Ty mieszkasz w spokojnej okolicy, ja jednak w miescie, ruch jest duzy, wiec wychodzenie kotow wykluczone, moga jedynie na balkon, tam jest siatka zabezpieczajaca. Co prawda koty chyba trzech sasiadow sa wychodzace i tylko denerwuja moje, przylazac pod balkon, ale ja bym sie nie odwazyla wypuszczac kota w miescie.
UsuńNa naszym osiedlu tez sie zwierzeta gubia bo widze ogloszenia na stronie internetowej - ale raczej psy, koty bardzo rzadko.
UsuńOsmielilam sie Belle wypuszczac gdy widzialam u corki jaka to przyjemnosc daje jej kotce, tym bardziej ze moj plot drewniany. U niej metalowy czyli moglaby wychodzic poza a nie robi tego, pilnie siedzi w obrebie ogrodzenia.
Teraz Bella zyje tylko ogrodem, swa najwieksza przyjemnoscia.
Nie da sie Belli wytlumaczyc dlaczego inne zwierzeta poznikaly wiec sie glowi nad tym i glowi.
Pantero - zamienilam zdjecie bukietu na bardziej wyrazne, od innej strony.
OdpowiedzUsuńDodam ze to wychodzenie Belli troche ja "zdziczylo" - nie uznaje teraz zabawek albo pieszczenia sie na rekach - tylko ogrod i ogrod.
Moje tez nie przepadaja za braniem na kolana, moge je miziac tylko na ich warunkach. Miecka by pewnie najbardziej chciala, zebym miziajac, lazika za nia, bo na miejscu usiedziec nie potrafi. Bulka juz predzej da sie wymiziac, ale nie lubi sie przytulac. To chyba kwestia wieku, a nie zdziczenia przez wychodzenia. Twoja kota dorosla i tyle.
UsuńBukiet PRZESICZNY"!! A Bella ma sliczan siersc, widac, ze zadbana:))
OdpowiedzUsuńDziekuje Aniu.
UsuńO, Belli nie brakuje siersci, zostawia mi ja na wszystkim! Nie lubi byc szczotkowana niestety wiec udaje mi sie ja przegrabic szczotka ze dwa razy i juz mi ucieka :(
Ta jaszczurka to też na pewno mama. Dlaczego nie dostała kwiatka?
OdpowiedzUsuńPrzepiękny bukiet i oryginalnie ułożony:-)
OdpowiedzUsuńKotka miała żywą zabawkę!
znów wpadłam do spamu!
OdpowiedzUsuńjotka
Och z tym bloggerem!
UsuńDziekuje za dobre checi.
A nie wyciągasz komentarzy ze spamu?
Usuńjotka
Nie wyciagam, w calych ustawieniach nie widze miejsca ze spamem by to zrobic.
UsuńGdy włączysz komentarze w bloggerze, to u góry wyświetla się liczba komentarzy, w tym spam, wtedy odznaczasz, że to nie spam i komentarz pojawia się na blogu.
UsuńZdziwisz się, ile tam może być komentarzy, o których istnieniu nie wiedziałaś.
Bukiet jest przepiękny, a kotka miała żywą zabawkę:-)
jotka
Ha !!!!!
UsuńZrobilam jak poradzilas i faktycznie zdziwilam sie !
Mialam duzo komentarzy "wpadnietych" do spamu, troche prawdziwego spamu tez.
Nawet nie wiem jak okreslic moja ignorancje z tym dotarciem do spamowego miejsca - ale teraz dzieki Tobie wiem. Duzo Twoich bylo w spamie, wylowilam.
Corki bukiet, ten duzy, to sztuczne kwiaty.
Dziekuje bardzo, Jotko, za pomoc.
Piekny bukiet i możesz się nim dłużej cieszyć
OdpowiedzUsuńCzytelniczka z Colorado.
Tak , bedzie trwal dlugo , pewnie mnie przezyje !
UsuńDziekuje i zycze milego Dnia Matki. Jak on u Ciebie wyglada?
To te kwiaty sa sztuczne?
UsuńU nas swietowanie bedzie uroczyste,Bo moje obie corki są już mamami jak również przyjechali teściowie jednej z córek.wiec będą cztery mamy.
Teściowie przyjechali , zeby nas zastąpić w opiece nad wnukami , bo my jedziemy do Meksyku na tydzień.
Bedziecie mialy bardzo specjalny D. Matki - z pewnoscia bedzie niezapomnianym.
UsuńZycze by sie udal , podobnie pobyt w Meksyku - wypocznku i milych wrazen.
Meksyk znamy na wylot , mieszkaliśmy tam 4 lata w Mexico City
UsuńZnajac wiec kraj i miasto bedziecie sie czuli jak u siebie - zycze duzo zadowolenia z wycieczki.
UsuńJa w Meksyku bylam tylko raz towarzyszac kolezance, przez weekend, nocujac po naszej stronie ze wzgledow bezpieczenstwa a do meksykanskiej tylko wpadajac w ciagu dnia by mogla sobie zrobic zakupy. Lubowala sie w meksykanskich regionalnych wyrobach i bizuterii. Wiem jednak ze Meksyk ma piekne okolice, luksusowe resorty. Mam troche meksykanskich znajomych - bardzo serdeczni i radosni ludzie, lubie rowniez ich niektore potrawy.
Dzięki za kwiaty - awansem, no bo u nas jeszcze daleko do Dnia Matki 😉
OdpowiedzUsuńBrat mi przysłał zdjęcie kolacji, którą mu upolowała jego kotka - brrrr!
To przeczytałam
To nic ze u Ciebie jeszcze daleko do niego bo bedziesz miala dwa :)
OdpowiedzUsuńBella tez mi przyniosla do domu ze dwa razy zlapane jaszczurki - musialam je lowic by mi wlazly gdzis pod meble i tam zdechly. A jaka byla dumna ze siebie........
Swietna zabawe ma Bella. Dobrze ze te jaszczurki masz w ogrodzie, one raczej nie wyprowadza sie, wiec zywego zostalo, a jak bedzie cierpliwe czekala to moze jakiegos ptaszka upoluje, a najlepiej by bylo zlapac myszke.
OdpowiedzUsuńTo nie pierwsza jaszczurka z ktora miala do czynienia, w dodatku ze trzy razy przynosila je do domu a ja musialam wylapywac by mi nie weszly pod meble.
UsuńOstatnio widzialam ze grzecznie i spokojnie obserwuje jedynego chipmunka ktory czasem przychodzi na ogrod - on siedzi w swoim miejscu gdzie mu sypie ziarno i je, Bella ze trzy metry od niego podziwiajac. Ciekawam czy potrafiliby sie blizej zaprzyjaznic?
A ja dziś miałam tu dzień matki i z tej okazji córka wyciągnęła mnie na spacer w bardzo ładne miejsce- wie, jak bardzo lubię oglądać tu zabudowę przedwojenną, więc wpierw miałam oglądanie tego co lubię, potem było śniadanie w kawiarni, tylko pogoda nas nieco zawiodła.
OdpowiedzUsuńNo nie jestem pewna, czy Bella zaprzyjaźni się z chipmunkiem. Serdeczności;)
Czytalam o tym na Twoim blogu - spacer wyszedl Wam bardzo udanie, dobrze jest sie czasem przewietrzyc i nawet przy okazji poznac cos nowego.
UsuńU mnie jest za goraco na spacerowanie, wychodze tylko na ogrod by w nim cos zrobic albo sprawdzic co Bella robi i to wszystko.
Ja moj D. Matki spedzilam dostajac dwa bukiety i telefony od dzieci, pozniej solo lunch w restauracji gdzie mi dali kupon na darmowa pizze i okazyjna szklanke z data. Smieszne ale szklanka mnie ucieszyla niczym milion $ bo zupelnie taka sama a od kompletu rozbil mi syn gdy tu byl. Nie odkupowalam bo musialabym kupic caly komplet - a tu przypadkowo dali mi jedna , akurat tyle co potrzebowalam.
I ja nie mysle ze kot sie zaprzyjazni z prawie mysza ale widzialam ich siedzacych bardzo blisko siebie, Bella moze trzy metry od niego a on sobie spokojnie jadl ziarno jakby nie bojac sie jej.
Zasylam duzo pozdrowien.
Ja chyba też wylądowałam w spamie... niezbadane są wyroki blogspota 🤣
OdpowiedzUsuńNie, nie wyladowalas, mam Twoj komentarz i dalam odpowiedz.
Usuń