A u mnie juz lato, juz mam upaly, juz klimatyzacja pracuje cala para, chodzimy zacienionymi miejscami i tylko gdy koniecznie musimy, trawe podlewamy, osiedlowy basen gotowy mimo iz do wakacji jeszcze dwa tygodnie......Co bedzie gdy kalendarzowe lato nadejdzie strach myslec - chociaz tak mamy co roku i niby moglismy sie przyzwyczaic.
Nawet Bella, wielka amatorka ogrodowego zycia, najgoretsze godziny spedza w domu na drzemce bo zbyt jej goraco we futrze bo w domu trzymamy komfortowe 21 st :
Ponizsze zdjecie nr 1 pokazuje temperature na moim balkonie, ktory w czasie robienia go byl juz w popoludniowym cieniu : 34 st C , wilgotnosc tylko 56 % co niezle w porownaniu z wczorajszym 80%.
Zdjecie nr 2 pokazuje oficjalna temperature miasta a mierzona jest na lotnisku wiec troche inna niz moja osiedlowa lecz tez wysoka. W dodatku podaje odczuwalna temperature a wynosi 101 F czyli po przeliczeniu na Celsjusze ponad 38 St. co podaje zdjecie nr 3.
| Malo widoczne ale tuz pod 90tka, po lewej, pokazuje odczuwalne 101 F |
![]() |
| Przelicznik podaje ponad 38 C |



U nas wszystko do góry nogami, czyli jesień, ale już teraz taka zimna jak zima. Już od wielu dni ogrzewanie dmucha od rana do nocy, właśnie przyszedł rachunek za gaz - zużycie o 50% większe niż rok temu a do tego ceny gazu wzrosły.
OdpowiedzUsuńNiestety od tego porównania zrobiło mi się jeszcze zimniej.
Macie na odwrot do czego nam sie nielatwo przyzwyczaic chociaz wiemy.
UsuńU nas jest podobnie z opalem - w czasie zimy rachunki za gaz bo nim opalamy, byly przerazajace, w dodatku wcale nie proporcjonalnie do obecnej ceny gazu. Dawno temu zauwazylam dziwne zjawisko - gdy drozeje benzyna ceny produktow momentalnie skacza w gore ale gdy stanieje nie wracaja do dawnego zostajac na tym wysokim poziomie.
Trzymaj sie ciepla Lechu :)
Jasnowidze pogodowi, zwani dla niepoznaki meteorologami, wieszcza, ze tegoroczne lato bedzie znow ekstremalne, jakoze na Atlantyku buduje sie slynny El Nino, niosacy ze soba upaly i susze. Dlatego niespecjalnie marudze na tegoroczna mokra i bardzo deszczowa wiosne, niech pada i uzupelnia wszystkie wieloletnie deficyty wod gruntowych. W radiu mowili, ze na razie uzupelnilo w 85%, choc przy tej ilosci opadow bylam pewna, ze zaraz zaczna sie powodzie, ale nie, wiec siedze cicho. Niech pada.
OdpowiedzUsuńGdzie nie popatrzysz klimat stal sie nieprzewidywalny, i zawsze jest tak ze czegos albo za malo albo za duzo. My tez nie gniewamy sie na deszcze wiedzac ze czasie lata beda rzadkoscia, wiec niech sobie teraz pada., tym bardziej ze poi tereny bez podlewaczy tez. Nie jestesmy calkiem zdani na laske pogody majac podlewacze ale naturalna (i darmowa) woda jest zdrowsza dla przyrody.
OdpowiedzUsuńU nas wystapilo dziwne zjawisko - zima zabila wiele roslin/krzewow a nigdy wczesniej mrozy tak szkodliwie nie zadzialaly na nasze rosliny. Kazdy ma rowniez brzydka trawe w tym roku - ja nie wiedzac jak to wytlumaczyc mowie ze covid pozabijal wiec narazam sie na smiech ale cos musialo tak zadzialac skoro jest powszechnym.
Mam wrazenie ze od czasu pandemii nic nie jest tym co bylo........
U mnie dziś też dziwnie ciepło, aktualnie na termometrze 22 stopnie, błękitne niebo i słońce od rana pracuje. Ażeby było ciekawiej to siedzę w swetrze i wcale a wcale nie jest mi za ciepło- mam podejrzenie, że moja tarczyca wreszcie zniknęła, a dawka hormonu którą łykam jest za mała. 1 czerwca mam wizytę u endokrynolożki. To nieustające uczucie zimna i fakt, że sypiam bez problemu po 10 godzin i nadal mi się oczy kleją nie jest bez powodu. Co do roślinek - tu były duże wahania temperatur - dni bywały stosunkowo ciepłe i było słońce,a noce były bardzo chłodne z przymrozkiem nad ranem i wiele roślinek nie wytrzymało tych różnic temperaturowych i zwyczajnie padły. Idę dziś na koncert gitarowy - dzieciaki ze szkoły muzycznej (klasa gitarowa) do której dodatkowo chodzi mój młodszy wnuczek (12lat) dają koncert dla rodziców w budynku podstawówki, do której przed gimnazjum dziecko chodziło. Na szczęście blisko mojego domu. Serdeczności;)
OdpowiedzUsuńP.S.
Upały letnie -no cóż- będę wychodziła wtedy z domu z samego rana, a potem jakoś "wyrobię", bo mury kamienicy w której mieszkam są b. grube a od południowej części mam tylko jeden pokój i latem otwieram okna tylko od nie słonecznej strony mieszkania.
Skoro tak sie czujesz to oczywiscie zasiegnij opinii lekarza - zycze by znalazla sposob by Ci ulzyc.
UsuńJa mam podobnie z mezem ktoremu zawsze zimno - czytalas jakie mamy upaly, w domu niby chlodno ale przeciez pokojowa temperatura - a on w pracy gdzie oczywiscie pracuje klimatyzacja, dogrzewa sobie malym elektrycznym grzejnikiem ! Na szczescie ma wlasne biuro wiec moze. Wczoraj po pracy rozsiadl sie przy TV i nakryl kocykiem placzac ze w domu zimno! Z kolei ja, lubiaca chlod zwlaszcza do spania, z checia bym dolozyla sufitowy wiatrak ale nie moge bo spi ze mna Bella a ona wiatraka nie akceptuje. Narazie wiec znosze to ale gdy sie zrobi jeszcze gorecej to bede musiala.
Zycze duzo przyjemnosci z koncertu a takze dobrej wizyty u lekarki.
A więc do Was już dotarło globalne ocieplenie. A u nas ciągle jeszcze zimno jak w psiarni...
OdpowiedzUsuńSpoko - zanim sie ogladniesz bedzie Ci za goraco - bo tak zawsze bywa ze albo za duzo albo za malo, nigdy w sam raz.
UsuńW telewizji przedwczoraj mowili o niespotykanie wysokiej temperaturze w Indiach , powyzej 50 stopni celcjusza, ze to nienormalne zjawisko.
OdpowiedzUsuńU nas leje deszcz, ale jest wiosennie cieplo i slonecznie.
Moje publiczne pozalenie sie pomoglo - ochlodzilo sie i pada drugi dzien.
UsuńIndie sa wiecznie czyms nekane - wspolczuje im.
Ja chcę do USA!!!!!
OdpowiedzUsuńProste - jedz na wycieczke do Meksyku a stamtad spacerkiem na nasza strone - bo durny Biden tak rozluznil przepisy iz codziennie dostajemy tysiace nowych migrantow .
UsuńMysle ze jednak szybko upaly by Cie umeczyly jako ze cieplo a zar to roznica.
Od jakiegoś czasu już czerwiec u nas bywa upalny, a tegoroczne lato zapowiadają bardzo upalne, aż strach gdzieś jechać!
OdpowiedzUsuńA upaly bardzo mecza, mysle ze ciezej je znosic niz chlod.
UsuńZycze by jednak Twoj czerwiec byl umiarkowany, taki w sam raz.
Gorąco niedobrze, zimno niedobrze... tyle przynajmniej, że od zimna można się zabezpieczyć ciepło ubierając, gdy w gorąc bardziej się już nie rozbierzesz 😂
OdpowiedzUsuńU nas w pracy ogrzewanie już wyłączone i ja siedzę cały czas w kurtce, a i to z nosa mi się leje - mówię, że powoli przyzwyczajam się do kolejnej pracy, będę mianowicie mogła sprzedawać obwarzanki na ulicy 😉
Ja tez uwazam ze latwiej sie ustrzec zimna niz goraca. Przy tym masa ludzi pracuje na zewnatrz i nie wiem jak to robia ze przezywaja z roku na rok.
OdpowiedzUsuńMy mamy wielka wygode z naszym ogrzewaniem czy chlodzeniem, kazdy dom czy mieszkanie majac wlasny system ktorym sie rzadzi nacisnieciem odpowiednich przyciskow i nastawia temperature wedlug zyczenia.
Mam meza zmarzlucha - ja chodze po domu w krotkim rekawie, on siedzi przy TV pod kocem , jednak jakos sie godzimy.
Musze odwiedzic Twoj blog by sie dowiedziec o tej nowej pracy.