.... mnie ktos pochwalil, poza mezem ktory chwali niemal kazdego dnia : gdy usuwalam chwasty przejezdzajaca sasiadka zatrzymala sie by wyrazic podziw nad moimi tegorocznymi kwiatami, dodajac ze cale sasiedztwo o tym mowi bo slyszala, i jak za kazdym razem przejezdzajac patrzy i podziwia, podziwia.
Niby wymyslilam i zasadzilam dla nas, nie na przechwalki ale jesli sie wszystkim spodobalo to tylko sprawia mi przyjemnosc i daje zachete na nastepny raz. A rosna jak szalone, te srebrzyste musialam podcinac by nie przeslanialy marigoldek.


Przepiekny masz ten przydomowy ogrodek, taki starannie wychuchany. Oby kota nie uzywala go do celow niecnych, ale pewnie chodzi zalatwiac swoje sprawy gdzies indziej. ;)
OdpowiedzUsuńDziekuje Pantero.
UsuńWidzialam ogrodek u Twej corki - jeszcze bardziej wypieszczony - mnie juz brakuje sil na specjalne pielegnacje, plus pamietaj ze u nas grzebie sie w ogrodzie w strasznym upale wiec jest super meczace.
Ta czesc to front ktory jest otwarty do ulicy wiec Bella tam nie jest wypuszczana, moze widziec fragmenty jedynie z okien.
Jej krolewstwo to tylny trawnik , ogrodzony. Dawniej mialam na tyle duzo roznosci, kwietnikow, donic, teraz nie bo jak wspomnialam juz te sily. Zminimalizowalam, mam teraz tylko caloroczne krzewy i trawki albo cos co samo powraca na wiosne. Okazalo sie ze dobrze skoro teraz to jest ogrod Belli.
A tak - musze sie pozalic na nia chociaz swiadczy zarazem o jej sprycie i pomyslowosci :
z poczatku wychodzen wpadala do domu by sie zalatwic, pozniej na trawniku wykrylam dziure ktora zasypalam ziemia by zarosla trawa. Bella co zasypalam to mi ja rozgrzebywala, ja od nowa zasypywalam a dziura robila sie coraz wieksza, ale caly czas myslalam ze sie tak bawi. Jednego dnia wypatrzylam ze tam....sika i zagrzebuje co mi wyjasnilo dlaczego w kuwecie mam mniej czyszczenia. Ale malo tego - przy kolejnej reperacji dziury napotkalam kupy! Czyli Bella pomyslala ze ja specjalnie dla niej zrobilam polowy ustep a raczej wychodek. Teraz wiec czyszcze dwa miejsca i oprocz zwirku bede musiala kupowac ziemie no bo zwirku nie rozsypie na trawe. Taka sprytna bestyjka!
Dobrze ze to kot bo robi w to samo miejsce a nie pies zalatwiajacy sie gdzie popadnie.
Taki polowy ustep, dawniej spotykany na wsiach, nazywa sie outhouse - moje sasiadki zza plotu malo nie umarly ze smiechu slyszac ta historie - ale i zazdroscily mowiac ze gdy siedza godzinami na swym patio i chce sie im siku a do wejscia do domu maja spory kawalek muszac dom obchodzic dookola to odwlekaja bo sie im nie chce chodzic - a tu takie proste rozwiazanie! Pewnie tak miala Bella wiec zbudowala sobie outhouse :)
A wiec jednak! :))) Pewnie pomyslala, ze co bedzie brudzic kuwete i przysparzac Ci roboty, wiec przeniosla sie na swieze powietrze. A moze ona tak znaczy swoj rewir?
UsuńMysle ze moje reperacje dolka , zasypywanie ziemia, podsunely jej taki pomysl.
UsuńWybieram sie kupic kawalek darni i zalatac na dobre nie chcac miec kuwety na trawniku.
Pieknie masz:)
OdpowiedzUsuńJa np.: nie wiem w czym rzecz, ale bywa, ze porzadnych kwiatow nie moge sie dorobic... w domu z kwiatami mam niefajnie , bo wiekszosc parapetow to poludniowa strony i przez szybe mocne slonce potrafi wypalac. Kwiaty parapetowe odpadaja.
Moja mam miala super kwiaty, moja babcia, moja tesciowa... moze to ma cos wspolnego z Wasza dojrzaloscia? Miloscia dawana roslinom i zainteresowaniu jakie im okazujecie?
Dziekuje pieknie Aniu.
UsuńI ja nie potrafialam domowych roslin utrzymac przy zyciu. Np kochalam sie w asparagusach a ciagle mi umieraly zebym nie wiem jak je pielegnowala. Co jeden umarl kupowalam nastepny. Skonczylo sie z przybyciem Belli bo kopala w donicach, gryzla liscie. Wszystkie wiec wystawilam do ulicy i ludzie pozabierali a ja mam teraz sztuczne i swiety spokoj.
Te na grzadkach latwiej hodowac bo sa przystosowane do naszego goracego i suchego klimatu, niemal same rosna.
I ja mialam z poczatku brak doswiadczenia z roslinami, krzewami - uczylam sie na bledach i probach. Na przyklad sadzilam azalie, roze, gardenie nie wiedzac ze sie .....ugotuja! Tak, potrafia sie ugotowac gdy je spryskiwacze pomocza i takie mokre dopadnie nasze mocne slonce. Poniewaz te frontowe grzadki sa ukierunkowane na poludnie czyli maja caly dzien slonce a podlewac trzeba , to musialam z tych kwiatow calkiem zrezygnowac. Chcialabym miec bez a nie moge bo gdy kwitnie to u nas juz za slonecznie, za goraco i kwiaty tego nie wytrzymuja. Podobnie z piwoniami. Akurat ze wschodniej strony nie mam na nie odpowiedniego miejsca, same drzewa.
Z reguly doswiadczenia nabywa sie z wiekiem ale cos mi sie wydaje ze do roslin potrzebny jest rowniez tak zwany "zielony kciuk" a wyraznie ja go nie mam.
Za Anią powtórzę, Serpentyno: pięknie masz!
OdpowiedzUsuńZ wrażenia, przed wejściem do ogrodu, pewnie zdjąłbym buty...
Dziekuje, kochany Boja.
OdpowiedzUsuńZ tymi butami : gdyby odwrocic kota ogonem to tak robimy - oboje mamy ogrodowe buty tylko do niego przeznaczone by dobrych nie brudzic, nie moczyc, nie obklejac jakimis scinkami czy ziemia - wiec sciagamy jedne a zakladamy inne.
Ale od gosci nie wymagamy wiec mozesz mnie odwiedzic bez obawy sciagania butow.
Przy okazji dodam ze wciaz Cie czytam, bardzo lubie Twe opowiadanki chociaz nie znajac poruszanych tematow czy osob trudno mi komentowac.
Mocno pozdrawiam.
Witam Serpentynko! Piękny ogródek, podziwiam. Aktualnie pracuję nad swoim. Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńDziekuje bardzo a takze zycze udanego wygladu Twoich grzadek - dobrze wiem jakie zadowolenie daje osiagniecie wymarzonego rezultatu.
UsuńPięknie wszystko rośnie , wybrałaś właściwe rośliny. Czytelniczka z Kolorado aktualnie w Meksyku
OdpowiedzUsuńLicze ze na zime bede musiala jedynie wymienic marigolds na bratki co mi niezmiernie ulatwi prace.
UsuńJak Ci leci w Meksyku? Milo i przyjemnie, z duza doza odpoczynku? Tego zycze.
Pochwały jak najbardziej zasłużone.
OdpowiedzUsuńPrzyjemnie popatrzeć.
U nas ogród to też domena mojej żony.
Niestety stan zdrowia już nie taki.
Dziekuje Lechu.
OdpowiedzUsuńNasz ogrod ma az trzech ogrodnikow - glowny jest od trawy, lisci, sadzenia wiekszych krzewow a takze przywozenia ich , opieki nad spryskiwaczami - maz przycina krzewy gdy tego potrzebuja a ja zajmuje sie czescia kosmetyczna.
Tez juz nie mam takiego zdrowia jak dawniej co zmusilo mnie do minimalizacji - u mnie to sprawa kolan, plecow.
Tak jest z tymi ogrodkami - potrzebne i przyjemne ale nalezy ustawicznie dbac.
Wiadomo ze masz pieknie i przed domem i w domu. Kazdy kto przejezdza czy przechodzi kolo Twojego domu, to widzi to zadbanie, porzadek, no i tym sam Twoja prace, wiec wcale sie nie dziwie ze chwala. Ja mam takich sasiadow na przeciwko, czesto widze jak pracuja czy kwiatkach, a ja mam piekny widok z okna kuchennego, przy ktorym czesto stoje, wiec nawet w myslach podziwiam ze tak ladnie urzadzili front domu.
OdpowiedzUsuńPieknie dziekuje Tereso.
OdpowiedzUsuńNa ogol kazdy dba o swoje czym by to nie bylo, a jednak jedni bardziej inni mniej.
Ja tez z przyjemnoscia patrze na sasiadow landscaping, zauwazam rowniez zaniedbania - pamietasz jak pisalam o zamieszczeniu zazalenia na nasz osiedlowy komitet od spraw zielencow?
Wcale nie musi sie robic cudow na grzadkach, wystarczy dbac o to co juz jest, trzymac trawe przystrzyzona.
Niestety duzo zalezy od ludzi - na mojej ulicy ostatnio wymienilo sie 4rech wlascicieli i tylko jeden okazal sie dbajacy tak jak wczesniejszy - i od razu widac roznice w wygladzie ulicy.
Nie wiem jak u Was ale nasze administracje osiedlowe, miastowe tez, maja prawo upomniec a takze ukarac grzywna takich niedbaluchow jako ze wyglad calego osiedla poza zrozumiala estetyka, ma zachecac ewentualnych kupcow a nie odstraszac. Nie ukaraja za nieprzystrzyzony krzew ale nie uszloby np trzymanie starej lodowki przy domu czy bardzo zaniedbanego yardu. Podobnie jest u corki na Florydzie - tam tez karaja za niedbalstwo a nawet jest tak ze jesli chcesz odswiezyc kolor domu albo zmienic musisz uzyskac zgode komitetu na nowy kolor - bo musi byc zgrany z reszta domow i epoki w jakiej go wybudowano. Tam istnieja inne osiedla tez, takie gdzie kazdy ma wolna reke jesli chodzi o kolor czy porzadki ale bardziej ekskluzywne tak maja. Zmieniala kolor nowego domu gdy sie wprowadzala - przyszedl inspector, ogladnal i zaaprobowal. Prawde mowiac sa osiedla do ktorych musisz skladac petycje by ci sprzedali dom bo nie kazdego akceptuja - np nie przyjeliby karanego prawnie, pedofila albo z nielegalnym pobytem w USA.
Tereso - znasz ksiazki autora Tony Park? Pochodzi on z Australii chociaz akcja jego ksiazek dzieje sie we wspolczesnej Afryce. Sa to ksiazki typu Adventure ale zawieraja duzo prawdziwych faktow i informacji o samej Afryce tez. Mozna smialo przeczytac zwlaszcza jesli sie zlekcewazy te milosne fragmenty. Dwie ktore znam to "Delta" i "Ivory".
Serdecznie Cie pozdrawiam.
Tutaj jest podobnie z pilnowaniem porzadku na osiedlach. Mamy mozliwosc wystawiania niepotrzebnych rzeczy, tylko trzeba zadzwonic, przyjada i zabiora. Zawsze tez jest ktos taki mieszkajacy na ulicy co sie wiecej troszczy i zglasza jak cos jest nie tak.
UsuńNo i tez sa osiedla ze wazne jest ogrodzenie, albo tez ze nie moze byc od frontu ogrodzone i kolor elewacji domu.
Ksiazek o ktorych piszesz nie znam, zainteresuje sie.
Pozdrawiam.
U nas tez frontowe yardy sa otwarte ale istnieje masa ktore sa calkowicie ogrodzone i maja wjazdowa brame otwierana zdalnie dla chcianych gosci. Nie wiem jakie sa przepisy w tej sprawie.
UsuńMy tez mozemy dzwonic i zyczyc sobie zabrania czegos ale takze istnieja firmy, czasem zlozone z jednego czlowieka i jego trucka, ktory przyjedzie i zabierze.
Daj znac, prosze, czy ksiazki znalazlas i przeczytalas.
Piękna kompozycja i widać, że masz rękę do roślin wokół domu, a gdy inni chwalą, to zawsze milo:-)
OdpowiedzUsuńjotka
Dziekuje jotko - i ja i maz myslimy ze w tym roku wyszlo mi zupelnie udanie tym bardziej ze wedlug wlasnego pomyslu.
OdpowiedzUsuńO tak, kazdy lubi byc pochwalony - milo i zachecajaco .
Bardzo podobają mi się małe ogródki, w których wyraźnie czuje się rękę człowieka. Takie właśnie, jak Twój. Zadbane, przycięte, odchwaszczone. A jeszcze najlepiej pełne takich miłych drobiazgów - tu jakaś mała fontanna, strumyczek, mały mostek, płotek, tu lampka, tu budka dla ptaków - oczywiście pod warunkiem, że wszystkie te elementy do siebie pasują. Duże ogrody wolę bardziej naturalne.
OdpowiedzUsuńJest mi bardzo milo ze moje grzadki spodobaly Ci sie. Ja tez jestem zwolenniczka prostoty, takiego "mniej to wiecej", stosuje ja rowniez w domu.
UsuńMoj dom bedac parterowym jest dlugi wiec frontowe grzadki sa dlugie i zapelnione czym widzisz - wiekszosc to krzewy, kwiaty tylko akcent , pare sporych glazow i zolw jako iz maz/dziadek nosi przydomek Turtle.
Skoro podoba Ci sie to zapraszam a w komentarzu do wczesniejszego wpisu gdzie oznajmiles ze chcesz do USA napisalam Ci jak w obecnych bidenowych czasach mozesz sie tu dostac .
Dzień dobry, tu Anna. Ja, podobnie jak pani, nie jestem za bardzo aktywna w polityce Polski. Jednak nie za bardzo rozumiem najazd lewicy (właściwie to jasne dlaczego tak jest: Marx nienawidził religii, nazwał ją opium dla ludu) na nieżyjącego już papieża JPII. Człowiek nie żyje już od dawna, na zarzuty nie może odpowiedzieć. Bardzo był strapiony tym, co do niego docierało, jeżeli chodzi o przestępstwa kleru, ale wiadomo na 100%, że głowa państwa nigdy nie zna szczegółów żadnych spraw. Być może Dziwisz zatajał przed nim wiele - nie dowiemy się, bo osoba oskarżona nie żyje. A faktem jest, że on i nacisk Reagana na koniec socjalizmu/komunizmu w Europie wschodniej wyzwolił miliony ludzi w tej części kontynentu. Chciałam zapytać czy do Pani dochodzą te potwornie niesprawiedliwe i krzywdzące donosy z Polski. Z moich obserwacji w mediach publicznych najwięcej wrzeszczą stetryczałe, starsze panie, które stały się aktywistkami. I one też dolewają paliwa do tych oskarżeń. Pozdrawiam serdecznie, kwiaty bardzo piękne! Cudowne wyniki ciężkiej pracy!
OdpowiedzUsuńAnna
Jest niezaprzeczalnym faktem iz prez. Reagan i papiez odegrali duza role w zmianie oblicza politycznego Europy.
UsuńChociaz opuszczalam Polske gdy jeszcze papiez zyl slyszalam samo uwielbienie pod jego adresem. Obecnie czytam zarzuty na pedofilie kleru, na jej ukrywanie, jest w tym wzmianka o JPII, niemniej nie jest ten temat tak okrzyczany, tak na pierwszej stronie jak w Polsce. Dodam iz podobne zarzuty otrzymuja rowniez inne koscioly, ich pastorowie, nawet tacy ktorzy moga sie zenic - co robi wrazenie ze pedofilia jest powszechna choroba kleru.
W moim miescie polonia jest niewielka a ja i maz nie mamy z nia kontaktu wiec nie znam jej opinii. Nie chodzimy do kosciola wiec nawet nie potrafie powiedziec czy i na ile te opinie wplynely na frekwencje. Polnoc USA jest bardziej katolicka, wiem ze tam Polacy wiernie chodza do kosciolow, urzadzaja chrzty, komunie, koscielne sluby - ale co mysla nie mam pojecia.
Przykro mi ze nie moge wyczerpujaco odpowiedziec na Twe pytanie.
Dziekuje Anno za wizyte i pochwalenie mych grzadek :)
Lubię takie nieprzeładowane kwietniki. Ma rację Twój mąż, że Cię chwali - wg mnie to ma wiele powodów, nie tylko z powodu tego kwietnika. Co do polityki - wyjechałam i tym samym już kompletne się wyłączyłam. Ale udział w wyborach wezmę- znów będę stała w ogromniastej kolejce pod ambasadą, ale tym razem wezmę ze sobą z domu składane krzesełko.
OdpowiedzUsuńDziekuje Anabell - w tym roku udal mi sie kwietnik jako ze juz z daleka odznacza sie wyraznym kolorem, nie da sie nie zauwazyc. Wczesniej uzywalam bialego koloru ktory tez sie fajnie odznaczal. Jestem w tym "nudna" - nie lubie wielokolorowosci, w ubiorze tez.
OdpowiedzUsuńMam podobnie z polityka ustawiajac sie z boku i zniesmaczeniem. Glosuje pilnie biorac udzial w naszych wyborach i zawsze na republikanow - nigdy nie staralam sie o udzial w polskich.
Przesylam moc pozdrowien.
Od Anny: ja też nie rozumiem głosowania w kraju, w którym się nie mieszka i nie płaci podatków. W takiej sytuacji narzucanie ludziom tego co my chcemy (mimo, że tam nie mieszkamy) jest trochę nie na miejscu moim zdaniem. Ale prawnie jest to dozwolone, więc to moje zdanie nie ma znaczenia.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i życzę miłego weekendu.
Anna
Wiem ze duza czesc Polakow odwiedza dawny kraj, zna troche faktow od rodziny a takze po prostu sledza wydarzenia czytajac na ich temat - wiec pewnie mysla ze sa obeznani i upowaznieni. Ale to moje przypuszczenie bo nikogo nie pytalam.
OdpowiedzUsuńJak wspomnialam - nie glosuje.
Twoja uwaga wydaje mi sie bardzo rozsadna i z punktu widzenia Polaka mieszkajacego w Polsce bardzo sluszna.