31 marca 2025

NIEWYGODNA LOKATORKA

To bedzie wpis z serii "O niczym" jako ze absolutnie nic ciekawego nie dzieje sie u mnie a to ze dobila 41sza rocznica pobytu w USA i nadchodza urodziny moich blizniat (53) to tylko scisle rodzinne wydarzenia, nic zmieniajacego losy swiata.

 Zmiana miejsca zamieszkania na tropikalne oznacza ze obracam sie teraz w innej biologii, zoologii, sezonach, z ktorych huraganowy rozpocznie sie w czerwcu.

 Nie mam obecnie wlasnego ogrodu, nie laze po lasach a nawet parkach wiec nie mam bezposredniej stycznosci ze zwierzyna tutaj popularna choc przebywanie u corki daje mi troche stycznosci z nimi, jak tutejszymi jaszczurkami. Sa wszedzie , wieksze jak iguany o ktorych pisalam i pokazywalam, i calkiem malutkie a te niezbyt boja sie ludzi i sa na tyle bezczelne ze czasem przeslizguja sie kolo nog czlowieka. One zywia sie owadami i niektorymi roslinkami a jak wszystkie jaszczurki i jaszczury uwielbiaja upal i slonce dajace im energie. Nie tylko wyleguja sie w sloncu na drzewach ale chetnie wspinaja sie po scianach jako ze te sa ogrzane sloncem a takze pelne owadow do wylapywania. Bywa ze dostaja sie do mieszkan i domow a nielatwo je zlapac i wypuscic na zewnatrz.

 Jako ze mam spory balkon to duzo z niego korzystam traktujac go jako dodatkowy salon a takze do wielu zajec : czytam na nim, jem, robie manicure/pedicure, czasem biore nan laptop do przegladniecia wiadomosci, susze pranie ktorego nie moge suszyc w suszarce. Jednym slowem duzo na nim przebywam a szczegolnie teraz kiedy to jeszcze nie ma dokuczliwych upalow.

 Zawsze towarzyszy mi Bella bo balkon jest dla niej jedynym oknem na swiat, na sluchanie ptakow a takze na polowanie na jaszczurki. Nieraz na scianie balkonu uczepi sie jakas wygrzewajac sie a Bella dostaje wtedy goraczke mysliwca i probuje dosiegnac. Jaszczurki wcale nie sa glupie wiec trzymaja sie gornej czesci sciany i smieja sie do wypuku z biednej Belli.

 Tak sie stalo pare dni temu, moze tydzien temu : mloda jaszczurka bo widzialam ze jej rozmiar byl maly i miala bladozielony kolor, unikajac zlapania weszla w .... lampe balkonowa, sufitowa. Ta lampa widocznie nie przylega scisle z jednej strony do sufitu co dla oka jest niezauwazalne ale jaszczurce wystarczylo by wlazla do srodka - i siedzi w niej do tej pory. Widzialam na wlasne oczy jak w nia wlazila.

 Myslalam ze po jakims czasie nie widzac Belli czy mnie na balkonie, albo z glodu czy zwyklych nudow wylezie z lampy ale nie stalo sie tak. Widze po tym ze gdy zaswiece swiatlo to widze jej cien na kloszu a takze gdyz nieraz kuka z niej wystawiajac lebek przez szpara ktora wlazla. Jakims sposobem wyczuwa gdy ja albo z Bella jestesmy na balkonie i podglada nas z wysokosci :

Gdy sie zdjecie powiekszy
latwo mozna zobaczyc maly lebek i czesc lapki


 Wydaje mi sie ze moze wyjsc, ze szpara jest na tyle duza, tylko z jakiejs przyczyny nie chce.

 Z kolei ja,choc przeciez ona nie przeszkadza mi fizycznie to nie chce jej w lampie bo boje sie ze z glodu (czy nudow) moze przegryzc kable elektryczne, spowodowac zwarcie, moze pozar.

 Oczywiscie jest na to rada - zawiadomic administracje by przyslala naprawiacza by klosz odkrecil i jaszczurke przegnal - ale narazie nie robie tego bo wydaje mi sie ze mu sie nie uda, ze jaszczurka gdy tylko sie skapnie co naprawacz robi to wkreci sie glebiej w kable, w kanal przewodowy  czyli w glab sciany i wrocic po jego odejsciu. 

 Co robie to probuje wlasnym domowym sposobem ja wyploszyc trzymajac lampe zaswiecona a to moge robic tylko gdy jestem w domu i obserwowac co sie dzieje  by nie dopuscic do zwarcia czy pozaru.

 Wiem - troche to okrutne dla jaszczurki bo gorac od zarowki moze ja przypiec, wysuszyc, oslepic ? - ale nie widze innej rady na pozbycie sie jej. Mysle sobie - jak jej swiatlo dokucza to niech sie przeprowadzi gdzie indziej 😂

  

16 komentarzy:

  1. A jak jej sie znudzi i zlezie z lampy do mieszkania? Wslizgnie Ci sie do lozka i bedzie latac w nocy po Tobie? Niby taka mala krzywdy nie zrobi, ale przyjemne to chyba nie jest. :))) Zabawny zwierzaczek. Ja mysle, ze ona tam na gorze ma duzo do jedzenia, bo pewnie lataja jakies muszki pod balkonowym sufitem, wiec zostanie tam mieszkac do smierci.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem obyta z tymi jaszczurkami bo identyczne mialam w dawnym miejscu, w lecie rownie upalnym i wilgotnym jak Floryda. Nie tylko je widywalam ale Bella znosila mi zlapane do domu by sie pochwalic zdobycza. Odbieralam jej i wynosilam za plot. One nie kasza ludzi ale faktycznie nie chcialabym takiej miec w lozku.
    Corce czesto wlaza do domu bo jak ja musi miec uchylone drzwi dla swojego kota. Wylapuje i wynosi co czesto trwa dwa dni......
    Czy nie glupie miejsce sobie wybrala do zamieszkania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miejsce fajne, tylko troche wilgotne. Wy i tak nie macie tylu niebezpieczenstw co Teresa Australijska, tam wszystko, co pelza, lata, chodzi i plywa chce czlowieka zabic, a pajaki maja wielkosci anteny satelitarnej.

      Usuń
    2. Australia ma swoje, my mamy swoje: niedaleko ode mnie znajduja sie Everglades, mile i mile moczarow pelnych wezy boa i pytonow, plus aligatorow. Aligatory ma bardzo duzo stanow, mialo Arkansas tez a to oprocz np mokasynow czy grzechotnikow. Polnoc USA to niedzwiedzie i dzikie swinie , bardzo grozne. Mamy rowniez rysie, trujace pajaki .
      Tutaj w USA nie jest bezpiecznie chodzic po lasach bo oprocz zwierzat moze jeszcze gorsi sa dwunodzy osobnicy.
      Z kolei Australia nie ma tornad czy huraganow jakie nas gnebia.
      Nie ma watpliwosci ze najwiecej niebezpieczenstw stwarzaja tropiki gdzie to nawet istnieja kwiaty z trujacymi kleszczami/kolcami.

      Usuń
  3. Znalazła sobie niezła miejscówkę, bezpiecznie i ciepło, a i widoki ciekawe.
    Może jaszczurki nie tykają kabli? bo króliki i owszem!

    OdpowiedzUsuń
  4. Moze nie tykaja sie ale wiesz - strzezonego bog strzeze czy jakos tak.
    A wiewiorki to chyba jeszcze gorsze od krolikow. Szczury tez !

    OdpowiedzUsuń
  5. Hm, szkoda istotki, bo żywą to ona stamtąd raczej nie wyjdzie, ale co zrobisz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak mimo zaswieconej lampy zyje i funkcjonuje czyli nie zaszkodzilo jej. Siedzi sobie w niej jakby nigdy nic od czasu do czasu wylazac ale krecac sie w jej poblizu.

      Usuń
  6. Takich małych jaszczurek to ja nawet nie boję się. U mnie są takie małe w ogrodzie i czasami wchodzą do domu, oczywiście dla mnie jest niemożliwe żeby taka szybką jaszczurkę złapać, wiec same muszą radzić sobie i w zasadzie nie wiem (nie mam pewności) czy gdzieś nie ma w domu takiego jaszczurkowego trupka.
    Myślę że ta Twoja jaszczurka ma tam właśnie małe muszki do jedzenia i ciepło jej i dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie dziwi ze umyslila sobie zycie w lampie zamiast na zewnatrz na trawie i blisko jeziorowej wody. Moje swiecenie lampy nic nie pomoglo, nadal w niej siedzi jedynie od czasu do czasu wylazac ale wciaz przebywajac kolo niej i wracajac do klosza.
      Ziec obmysliwa czym spryskac sufit kolo lampy, czyms smierdzacym a nie trujacym.
      Trudno uwierzyc by mala jaszczurka dala ludziom ciezki problem do rozgryzienia :)

      Usuń
  7. Podczas wycieczki po tropikalnych rejonach Australii często spotykałem miłe jaszczurki wewnątrz pomieszczeń.
    W Melbourne spotykam je w ogródku, ale rzadko, do domu nie wchodzą.
    Jednak jaszczurka w pobliżu przewodów elektrycznych to brzmi trochę groźnie.
    Chyba powiadomiłbym administrację.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie to ze przebywa w poblizu przewodow elektrycznych jest tym niebezpiecznym czynnikiem, dlatego bardzo mi nie pasuje ze sie wprowadzila do lampy. Swiecenie swiatla nie pomoglo, ziec postanowil popryskac sufit czyms smierdzacym, odstraszajacym i pozniej uszczelnic obudowe lampy.

      Usuń
  8. Ciesz się, że to nie kuna bo już byś miała poprzegryzane kable. Gdy wprowadziliśmy się w Warszawie na nowe osiedle, które powstało na terenie dawnych pól uprawnych, wszyscy właściciele samochodów mieli problemy z .....kunami, które uważały, że samochody są świetnym miejscem do zamieszkania, a zwłaszcza okolice silnika, pełne różnych kabli i kącików. I nie jeden kierowca miał rano problem by uruchomić samochód.

    OdpowiedzUsuń
  9. Koty lubia sie zagniezdzac w silnikach samochodowych zwlaszcza gdy jeszcze cieple po jezdzie.
    Sama jaszczurka mi nie przeszkadza ale to ze mieszka przy przewodach elektrycznych bardzo mnie niepokoi.
    Swiecenie lampy przez dlugie okresy nie zadzialalo, nadal widze ze w niej siedzi.
    Ziec obmysli czym spryskac sufit, czyms smierdzacym a nieszkodliwym i spryska a pozniej uszczelni szpare.
    A co jej do glowy przyszlo zeby zamieszkac w tak malo interesujacym miejscu to nie mam pojecia. Ma tu pelno trawnikow, drzew i krzewow , jezioro z ktorego moze pic wode, na nich towarzystwo tysiaca innych jaszczurek a umyslila sobie moja lampe.

    OdpowiedzUsuń
  10. A może to zapalanie światła właśnie jej się podoba? Lubi ciepło - to się grzeje pod żarówką!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wszystko mozna ale z umiarem! Bliskosc goracej zarowki moze wysuszyc albo przypiec na wegiel.
    Jednak moj sposob nie powiodl sie, jaszczurka dalej siedzi w lampie.

    OdpowiedzUsuń