24 października 2012

TRZY SEZONY W JEDNYM CZASIE

           

 

        Jak sie nie ma o czym pisac to sie pisze o pogodzie. A ta zasluguje na uwage poniewaz jest dziwaczna i niecodzienna.

Po paru dniach niesezonowego zimna zmienila sie na letnia. Nasze jesienie sa zawsze dlugie, sloneczne i cieple ale obecna trudno okreslic bo ma cechy trzech sezonow: temperatury kreca sie okolo 26 st czyli sa letnie, cieplo zmylilo rosliny i niektore kwitna drugi raz, np. tutejszy jasmin i azalie, ktorych miesiacem kwitniecia jest marzec - czyli mamy troche wiosny, a poniewaz liscie nabraly jesiennych kolorow i czesc oblatuje smiecac chodniki i trawniki, to wyglada ze jest jesien.

         Nie tylko ludzie sa tym zdezorientowani - koliberki czujac chlod odlecialy, pewnie w okolice mej corki a teraz , gdy sie ocieplilo, wrocily i ludzie od nowa musza napelniac ich karmiki.

        Wlepiam zdjecie jasminu ktory ma duzo nierozwinietych pakow a pojedyncze kwiaty tu i owdzie - na wiosne, gdy jest w swym przepychu to doslownie nie widac lisci tylko kielichy kwiatow o bardzo glebokim, zoltym kolorze. Pieknie tez pachnie ale cala wystawa nie trwa dlugo, moze dwa tygodnie.

        A na drugim zdjeciu begonia rosnaca w mieszanym malzenstwie z asparagusem - musialam uwiecznic gdyz nie udaja mi sie rosliny domowe, nie mam daru do ich hodowli, wiec skoro stal sie taki maly cud natury to musial przejsc do kronik.

       Od piatku nowe sensacje - spadek temperatury do zaledwie 16 stopni. Dlaczegoz zmiany nigdy nie nastepuja stopniowo tylko nagle i drastycznie?

17 komentarzy:

  1. ~gaja/An-Ulalistopada 29, 1999

    Mój nowy blog:http://an-ula1951.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny mimo upałów masz klimat ! Zdjęcia wskazuja na środek lata :) U nas szaro, mokro, zimno, przed godzina 18 już robi sie ciemno, ech.....Ale cieplutko Cię pozdrawiam, byle do wiosny :))))

    OdpowiedzUsuń
  3. Lato u mnie zbyt gorace i meczace ale poza tym klimat mam faktycznie fajny. Bardzo ciesze sie zimami ktore sa lagodne i krotkie, wcale nie teskniac za sniegiem i mrozem. Czasem przyproszy ale szybko znika. Moj stan, tak jak inne poludniowe, slynie z duzej ilosci emerytow szukajacych tu przystani na stare lata, kierowanych wlasnie cieplym klimatem. Zycze sloneczniejszych dni, Gajo.

    OdpowiedzUsuń
  4. shaak_ti@onet.plpaździernika 25, 2012

    U nas jesiennie i to coraz bardziej. Liście nadal pięknie kolorowe, ale wyległy już mgły, zaczyna mżyć i zrobiło sie dość chłodno. ja nie narzekam - na razie wreszcie w miare "normalna" ta pogoda jest, czyli zgodna z kalendarzem. :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Od jutra ma sie zmienic na chlodniej i deszczowo, bardziej odpowiednie do pory roku. Narazie przewaga zieleni i sporo kwiatow, nie stwarzajac wrazenia jesieni. Chociaz sporo opadnietych lisci to tak naprawde nie widac duzego ubytku na drzewach a fakt ze duzo u nas zielonego przez wszystkie sezony nigdy nie daje wrazenia kompletnego uspienia przyrody. Poza tym, przy sprzyjajacych warunkach, czesto niejedno budzi sie do zycia pod koniec stycznia czyli okres snu zimowego mamy niezwykle krotki. Np wierzby gubia liscie okolo Swiat a wlasnie w lutym juz widac opuchniete paczki, jakis maly slad powracajacego zycia. Takze narcyze i inne wczesnowiosenne kwiaty nie sa rzadkoscia. Co z kocem, czy znalazlas? Zycze slonecznej jesieni, Shaak Ti.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie leje, od jutra ma być śnieg z deszczem. Zmarzłam dziś z okazji wymiany okien, choć były otwarte tylko po jednej stronie mieszkania.Jutro "odrobie" zaległości korespondencyjne.Buziaki i gratuluję domowej hodowli. Ja już wcale nie mam kwiatków, skutecznie je wykończyłam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedy tak czytam Twoje pogodowe wpisy, to dochodzę po raz kolejny do wniosku, że urodziłam się w niewłaściwym miejscu. U mnie jest zimno, wietrznie, nieprzyjemnie. Paskudnie! I dlatego Ci zazdroszczę...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój nowy blog:www.an-ula1951.blog.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziekuje za drogowskaz - zagladne.

    OdpowiedzUsuń
  10. Serpentyno, czy was huragan ominal ? Jak tam u ciebie?

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak, ominal mnie. Nie uderzyl we Floryde gdzie mam jedno dziecko, ani w Boston, gdzie mam drugie. Dziekuje za troske i pozdrawiam serdecznie, Gino.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeszcze nie szukałam, Serpentynko. Pochorowałam się, tak naprawdę to od miesiąca nie moge wyjśc z przeziębienia, albo mam cos nowego albo odnawia mi sie to stare, nie wiem. a teraz to już ledwo zyję, łykam masę leków, siedze pod kocem (zwykłym na razie), kaszlę jak gruźlik, poce się jak w saunie i głos mam jak przeziębiony Barry White, a osłabiona jestem tak, że pójście po herbatę do kuchni to cała wyprawa....

    OdpowiedzUsuń
  13. Ufff, no to bardzo dobre wiesci, choc oczywiscie wspolczuje bardzo ludziom dotknietym ta katastrofa. Mimo, ze jestes tak daleko i wlasciwie nie znamy sie - to jednak mysle o tobie jak o kims znanym, bliskim i zawsze jak mysle czy slysze o Ameryce , to mam cie na wzgledzie. Dziwne uczucie, ale ta wirtualna wiez jednak istnieje:)) Usciski

    OdpowiedzUsuń
  14. A ja Tobie zazdroszczę takiej pogody. U nas śnieg stopniał, ale pada deszcz i są bardzo zimne wieczory i noce. Masz przynajmniej czym oczy nacieszyć. Kwiaty urocze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Ostatnie kilka dni byly wrecz letnie - dzis np. bedzie 27 st. Rozsadnie zdajemy sobie sprawe ze to ostatnie podrygi i wkrotce sie zmieni. A Tobie zycze slonca i ciepelka, Azalio.

    OdpowiedzUsuń
  16. Serpentyno, jak ja bym chciała mieć tu taka pogodę... U nas chłodno, były już dni ze śniegiem i zawieruchami, teraz plucha i o 16.00 już ciemno... JAk ja nie lubię zimy... Czekam na wiosnę:) Uściski serdeczne:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo wspolczuje takiej ponurej pogody. Pamietam jak to i ja nie lubialam poznej jesieni i zimy w Polsce: tego o czym piszesz a takze pozniejszych sniegow i mrozow, obowiazku zakladania wielu warstw odziezy. Najgorsze byly te brudne, rozciapciane blotosniegi. Ale pamietam tez dnie ze swiezym sniegiem i sloncem, bardzo sprzyjajace spacerom. Jednego razu spedzilam zimowe wczasy w gorach i mimo iz nie jezdze na nartach bardzo milo je wspominam a widoki byly niezapomniane. Od paru dni mamy wrecz lato i po 25 st. Smiesznie to wyglada bo krotki rekaw, a wokolo pelno opadnietych lisci. Ale i u nas sie zmieni lada dzien na gorsze. Zycze by zima nie byla okrutna, Ello.

    OdpowiedzUsuń