27 czerwca 2022

COS DOPADLO MOJ LOKIEC. . . .

Nigdy nie opisuje mego zdrowia czy chorob bo po co? Pomaga mi w tym ze jest ono typu "konskiego", no, moze bylo do 65 roku zycia.

 Moze smieszne ale dodam ze lekarze raczej mi szkodza i psuja niz lecza. Nie korzystam z nich czesto na szczescie.

 Np koniec kwietnia -maj mialam usuwanie katarakt i zgadnijcie co? Prawe oko mam gorsze niz bylo!!!!!! Takie wrazenie odnioslam zaraz po jego operacji widzac ze goi sie i dochodzi do siebie inaczej niz lewe. Dalam mu czas na wygojenie, na wykonczenie kropelek ale poprawa nie nastapila. Oczywiscie zglosilam to okuliscie w czasie kontrolnej wizyty i okazalo sie ze mam racje - oku zrobilo sie to samo co mezowi po jego usuwaniach z tym ze jemu po kilku miesiacach a mnie doslownie od reki - nazywaja to wtorna zacma i w praktyce jest samoobrana oka przed obcym cialem - tworzy nowa zacme czy podobny stwor. Usuwa sie go laserem i wystarcza miejscowe znieczulenie . Jednak okulistka stwierdzila ze lepiej poczekac az sie wytworzy wieksze i wtedy usunac bo sie dopiero formuje - a takze dodala ze za ten czas moze drugie zrobi to samo wiec tym bardziej madrym jest poczekac. Osadzila ze nastepne ogledziny i ewentualny zabieg moze czekac grudnia. Wiec chodze z okiem gorszym niz mialam.

 Nie inaczej bylo z lekarzem rodzinnym - tak mnie szpikowal antybiotykami opartymi na siarczanach iz malo nie zabil i zrobilo mnie to nietolerancyjna na pewne leki, orzechy, groch. Niemniej gdy by nie kosci, stawy ktore czasem jecza, to moj stan zdrowia jest swietny jak na 74 latke. Za to jestem losowi bardzo wdzieczna.

 Jednak drobnostki mi sie zdarzaja ale staram sie je pokonywac domowymi sposobami albo metoda "przyszlo to i pojdzie" ktora faktycznie sprawdza sie w moim przypadku.

 Jedna z takich stala sie w niedziele (wczoraj) rano : obudzilam sie z dziwnym uczuciem w lewym lokciu, nie bolem tylko czyms ciezkim do okreslenia. Pierwsze co pomyslalam to ze ukasil mnie komar. Patrze na lokiec a tu nie ma ukaszenia ale za to jest opuchniety, czerwony lokiec w dodatku bardzo sterczacy w jednym miejscu. Gdy to miejsce dotknelam to wtedy odczulam bol ale przedewszystkim jakas gule. Opuchlizna ogarnela nizsza czesc reki tez. Analizujac nadzwyczajne zjawisko doszlam do wniosku ze moga byc trzy przyczyny ale tylko czesciowo bo z kazdej cos charakterystycznego mam ale do zadnej bardzo dokladnie nie pasuje : artretyzm, lokiec tenisowy albo podagra.

 Oczywiscie zdjecia ktore porobil maz porozsylalam dzieciom na co corka odpisala ze to cysta, ze jej znajomy mial i wygladala identycznie i ze on sie ociagal z pojsciem do lekarza nabawiajac sie klopotu i komplikacji wiec zebym poszla od zaraz a nie swoim zwyczajem gdy juz umieram.

 Wystraszyla mnie bo pomyslalam ze jesli by doszlo do komplikacji=unieruchomienia reki to jak bede jezdzic? Umre uwieziona w domu, nie mowiac ze bez ksiazek bo akurat wczoraj konczylam ostatniutka biblioteczna.

 Obmyslilam wiec plan akcji : w poniedzialek (dzisiaj) nie pojde do lekarza bo biblioteka wazniejsza, chocby przez to ze gdyby mi sciagali plyn czy cos i nie moglabym jezdzic to zostalabym bez czytania. Co najwyzej wstapie do kliniki by umowic sie na wtorek na wizyte - a moze dostane i dzisiaj po poludniu, po bibliotece.

 Strasznie mnie ciekawi co za stwor dopadl moj lokiec - i przynajmniej byl na tyle grzeczny ze nie ogranicza ruchu tej reki ani nie sprawia bolu o ile nie dotkne, nie przycisne.

 Pierwsze trzy zdjecia pokazuja stan wczorajszy - robil je maz wiec sa dosc dokladne, nastepne piec to stan na dzisiaj, poniedzialek a robilam sama co bylo niewygodne i nie pokazuja rzeczywistosci - w realu miejsce jest bardziej opuchniete i widac rozleglosc tego opuchniecia, natomiast sam szczyt guli jakby ciut mniejszy.



Te trzy zdjecia to z wczoraj

Dzisiejsze :








Oczywiscie ze powiadomie co uslyszalam a nawet opisze jesli mi reki nie utna  - troche smiszne w jednym czasie stracic oko i reke co nie ? 

9 komentarzy:

  1. No faktycznie, jakiś pech Cię dopadł. Jedyne co miałam z oczami, to przy pierwszym badaniu po operacji tego oka w którym dodatkowo poszerzyli mi kąt przesączania miałam wrażenie, że mi co jakiś czas przelatują jakieś drobiny. Ale powiedzieli, że to normalne, to tylko płyn, w którym była soczewka. A tak to wszystko jest w porządku. No i wzięłam rozwód trwały z okularami, a przedtem miałam jedne do noszenia stale, drugie do czytania. Może się jednak uderzyłaś w ten łokieć tylko tego nie zauważyłaś w ferworze prac domowych i zrobił się wysięk. Pokaż to jednak lekarzowi, może przypadkiem wyjdzie coś na rtg. A tak a propos lekarzy- różni są, różni. W Warszawie byłam przed wyjazdem u okulistki i stwierdziła, że zaćma mi się zaczyna, ale prędzej umrę niż ona się rozwinie. Tu poszłam, bo mnie piekły oczy i dostałam skierowanie do natychmiastowego usunięcia zaćmy- było 80% "zaćmienia". I zrobili mi dwie operacje w odstępie 2 tygodni. Jedno oko miałam pod narkozą, drugie tylko w znieczuleniu. Tylko tych kropelek różnych potem po zabiegach to miałam od groma i trochę dziennie.
    Trzymaj się, życzę Ci by szybko to minęło i bez śladu- anabell.Jak widzisz znów mam jaja z komentowaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak - mam pecha do lekarzy. Kto wie czy wczorajszy nie dolaczy do kolekcji - bo niechcacy, wbrew planowi wizyta odbyla sie wczoraj. Jako ze calosc dziwna opisze w nowym poscie wiec teraz nie podaje szczegolow.
      Oczy mialam robione zupelnie jak Ty bo to jest standartowe i powszechne : oba w ciagu dwoch tygodni. Jak pierwsze , lewe zaraz po paru dniach oczyscilo sie z mgly i nabralo wspanialej ostrosci, drugie nigdy, w dodatku ma stala biala plame w jednym miejscu. Widzialam zdjecie tego oka - wyraznie przebiega przez niego jakas skaza ktora nazywam Row Marianski. A podobno to dopiero poczatek. Sluchajac wyjasnienia wyniklo ze to nie wina metody tylko naszego ciala odrzucajacego implant ktory inni przyjmuja bez tego ubocznego skutku.
      Okulary nadal nosze, jedne dla korekcji mego podwojnego widzenia i ich sie nigdy nie pozbede, usuniecie katarakty tego nie naprawia. Drugie okulary, do czytania, okaze sie po tej grudniowej operacji. Nie przeszkadza mi to, z dwojga zlego wolalabym sie pozbyc tego podwojnego widzenia i okularow przeznaczonych do korekcji. Gdy np prowadze samochod to strasznie mnie razi slonce wiec musze zalozyc przeciwsloneczne tez bo te okulary nie moga miec przyciemnianych szkiel - wiec zakladam jedne na drugie i jade w dwoch naraz ! Bardzo niewygodne i meczace a takze ciezkie na nosie.
      Tak - ja tez stosowalam multum kropelek, duza czesc rownoczesnie , rozne ilosci i czestotliwosci dla kazdego oka no bo wczesniejsze wymagalo coraz mniej a drugie zaczynalo kropelkowanie. Bylo,minelo.
      Doprawdy masz urwanie glowy z tym komentowaniem, wspolczuje - i bardzo dziwnym jest ze zadna proba naprawy nie powiodla sie.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  2. No chyba idziesz do lekarza. Na zdjeciach wyglada tak jakby na drugi dzien spuchniecie zrobilo sie bardziej rozlegle. Pojecia nie mam co to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bylam wczoraj choc planowalam na dzisiaj. Pani doktor siedzac w jednym rogu a ja w drugim gabinetu orzekla na odleglosc ze to zapalenie stawu.
      Mam pastylki, zobaczymy czy pomoga ale co sie dzialo z tym lokciem wieczorem postaram sie opisac w nowym poscie.

      Usuń
  3. Może to jakie ukąszenie, może przeciążenie, a może być wszystko.
    Oby lekarze nie pogorszyli stanu ręki!
    jak to mówią - nieszczęścia chodzą parami...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niechcacy, wbrew mojemu planu, wizyta odbyla sie wczoraj - podobno to zapalenie stawu. Pisze podobno bo doktorka osadzila tak patrzac na lokiec z drugiego kata gabinetu. Nie robiono mi przeswietlenia czego sie spodziewalam.
      nie wiem co o tym myslec i czy diagnoza jest wlasciwa.

      Usuń
  4. Życzę szybkiego wyleczenia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziekuje Lechu - wczoraj widziala to doktorka orzekajac ze mam zapalenie stawu. Popatrzyla z drugiego kata gabinetu i tak orzekla - bez przeswietlenia.
    A co mu sie dzialo wieczorem sprobuje opisac w nowym poscie bo niezmiernie zagadkowe.

    OdpowiedzUsuń
  6. Życzę Ci szybkiego powrotu do formy :)

    OdpowiedzUsuń