Co nie znaczy ze sie musze z nim zgadzac.
Opisze perypetie mlodego czlowieka wyczytane w ksiazce Paul Doiron "WIDOWMAKER".
Tresc jest fikcja ale oparta na prawdziwym zdarzeniu, co wiecej wszelkie informacje o istniejacym prawie, zasadach sledczych, procedurze sadowej, takze te tyczace sposobow kontroli zycia powieziennego tych ktorzy wyrok odsiedzieli, sa prawda.
Rzecz dzieje sie w stanie Maine o ktorym przy okazji poznalam wiele detali tyczacych jego klimatu, przyrody, warunkow zycia mieszkancow ktore sa troche odmienne od przecietnosci a takze stosunkow z sasiednia Kanada, tym bardziej ze autor napisal spora serie ksiazek z akcja w tym stanie a ich bohaterem jest oficer "policji lesnej", Park Ranger, ktore pelni piecze nad Parkami Narodowymi, byl rowniez Game Warden kontrolujac lowiectwo i rybolowstwo, w tej ksiazce chwilowo bedac prywatnym detektywem. Kazda jedna podobala mi sie , w kazdej Mike ma niesamowite przygody i spotyka takie charakterki ludzkie ze trudno uwierzyc i choc tworza serie to kazda mozna przeczytac jako pojedyncza powiesc.
Przestepstwo przedstawionego mlodzienca to gwalt na nieletniej, na 14-to latce. Zdawaloby sie, a co gorsze prawo nie ma watpliwosci, ze sprawa prosta - gwalt nieletniej to pedofilia a gwalcicel to pedofil czy jak sie takich okresla w USA, sex predator lub sex offender.
Podczas sledztwa wyszlo iz chlopak, wowczas majacy 17 lat, nie wiedzial iz dziewczyna jest 14-to letnia uwazajac ja za starsza gdyz na taka wygladala i zachowywala sie. On, doskonaly student, cenny czlonek druzyny hokejowej, dobry syn wychowywany przez rozwiedziona matke, chlopak bez zadnych problemow wychowawczych - zwyczajnie zakochal sie, nie bylo w tym bezmyslnej proby wykorzystania dziewczyny. Przy tym okazalo sie iz nie byla dziewica co oczywiscie nie usprawiedliwia go ale dalo mu poczucie iz bedac aktywna seksualnie jest dojrzala, swiadoma co robi osoba bo przeciez do niczego jej nie zmuszal, nie gwalcil, sex uprawiali za obopolna zgoda i checia. Prawde mowiac ona byla strona rozpoczynajaca zwiazek.
Jednak gdy rzecz wyszla na jaw, chlopak zostal zaaresztowany i sprawa oddana do sadu, te okolicznosci kompletnie nie mialy znaczenia, w dodatku duza czesc stala sie jedynie znana stronom zainteresowanym : prokurator, adwokat, sedzia, policja ale w imie prawa chroniacego prywatnosc nieletnich nigdy nie byla publiczna - nawet dla lawnikow ktorzy przeciez sa tymi ktorzy sprawe wysluchuja i decyduja o winie lub nie. Nic sie liczylo, nic nie bylo brane pod uwage, dziewczyna byla nieletnia i tyle. Nie mogl nawet przedstawic swiadkow bo liczyl sie tylko fakt wieku dziewczyny i jej slowo, a ona , wiadomo, zeznala iz byla zmuszana a swiadkowie, nawet gdyby sie tacy znalezli, nie mogli potwierdzic iz byla puszczalska bo przeciez sami by sie wkopali w klopot. Wiec chlopak zostal skazany na 12 lat wiezienia, orzeczony jako sex offender co wrzucalo go do wiezienia z naprawde rzeczywistymi pedofilami, takimi ktorzy sa recydywistami i osobnikami najgorszego gatunku.
Wiadomo ze nawet w wiezieniach istnieje "honor" i hierachia - poczynajacc od przestepcow zwanych "bialy kolnierz" (przestepstwa finansowe, czesto nie placenie podatkow), wlamywacze ale bezkrwawi, nastepnie mordercy. Na szarym i pogardzanym koncu sa mordercy typu serial killer, jeszcze gorszymi sa typu Dahmer - ludozerca a juz takimi ktorych wiezniowie zupelnie nie toleruja i czesto - gesto sami powoduja "wypadek" w ktorym taki osobnik ginie, sa wlasnie dzieciobojcy i sex predators. Stad wlasnie sa przetrzymywani w swej wlasnej czesci wiezien by takich wypadkow uniknac.
Wiec chlopak, ktory z pedofilstwem mial tyle wspolnego co ja z wiedza o strukturze rakiet kosmicznych, zostal do takiego odeslany. Oczywiscie odsiedzenie 12 lat w takim towarzystwie przyjemne nie moze byc ale gorsza strona jest to ze zawsze mlody i nowy to swieze "mieso" (okreslenie nie moje tylko przyjete przez tych osobnikow), na ktorym gwalty, czesto grupowe to codzienna rozrywka. Odsiedzenie kary w takim towarzystwie to jedna sprawa - dewastuje i niszczy nawet najodporniejszego - inna jest poczucie niesprawiedliwosci i krzywdy mu wyrzadzonej, a jeszcze inna jest czekajace go zycie po wyjsciu na wolnosc.
Przepisay prawne dla sex offenders na wolnosci sa bardzo scisle i niezmiernie ograniczajace jego wolnosc i prawa. Do tego nie mam pretensji, dobrze ze tak jest bo kontroluje zycie takiego czlowieka nie dajac mu okazji do nastepnych wykroczen - co mi sie od poczatku nie podobalo i uwazam za niesprawiedliwe w opisanym przypadku to iz chlopak byl bezmyslnie wrzucony do szufladki predatorow a nim nie byl - a calosc zniszczyla jego zycie fizycznie i psychicznie.
Wiezienie opuscil w stanie zalamanym, w depresji, bedac takim wrakiem czlowieka iz wlasna matka nie mogla w nim rozpoznac swego syna, czlowieka ktorym byl. Na dodatek ograniczenia narzucone prawem nie zapowiadaly warunkow do odzyskania zdrowia psychicznego, nie mowiac o normalnym stylu zycia. W USA kazdy stan ma wlasne przepisy tyczace kontroli zycia takich ludzi, ale sa one wszedzie bardzo podobne i ciezkie, a wymienie tylko te ktore pamietam z dlugiej listy :
- zakaz posiadania broni, udzialu w polowaniach
- uzywania narkotykow, alkoholu
- uzywania komputera poza skorzystaniem z bibliotecznych ktore blokuja pornografie
- posiadanie materialow o charakterze pornograficznym jak zdjecia, magazyny
- musi mieszkac w miejscach dalekich od szkol, przedszkoli, placow zabaw dla dzieci, nawet wiekszych osiedli
- opuszczac swoj stan a jesli zaistnieje potrzeba jest to sprawdzone i monitorowane
- musi byc pod kontrola probation officer ktory monitoruje zycie, prace i dotrzymywanie ograniczen
- czasem taki osobnik musi nosic elektroniczna obroze na nodze by latwiej kontrolowac miejsce jego przebywania
- jego nazwisko i inne dane sa upublicznione, kazdy moze na Internecie sprawdzic czy nie jest Twoim sasiadem, zagrozeniem dla dziecka
- traci prawo do glosowania, pozyczki studenckiej
- obowiazuja go restrykcje poruszania sie samochodem o ile wogole otrzyma pozwolenie : tylko do pracy i spowrotem, po drodze odwiedzic sklep czy apteke
- jest odrzucony przez spoleczenstwo, nie moze brac udzialu w imprezach sportowych czy innych
- ma ogromne trudnosci ze znalezieniem pracy, zmuszony czesto to wziecia nieadekwatnej do wyksztalcenia , za grosze
- w niektorych stanach moze mieszkac jedynie w domu-hotelu przeznaczonym dla takich jak on i pod nadzorem
- traci znajomych, rodzine, glownie swoja wlasna jesli byl zonaty i dzieciaty gdyz zona ZAWSZE sie rozwodzi z takim a on ma zabronione widywac sie ze swymi dziecmi ktore i tak wcale nie chca nawet znac takiego ojca
Duzo tego a pewnie zapomnialam drugie tyle. Wyobrazcie sobie zycie w takich warunkach! - i tutaj znow zaznacze ze nie lituje sie nad pedofilami, otrzymuja co sie im nalezy, jedynie skupiam sie na tej szczegolnej sytuacji chlopca z ksiazki.
Uwazam ze dostal bardzo ostra i dewastujaca sentencje, przede wszystkim zakwalifikowanie go do pedofili. Nawet morderstwa maja swa gradacje w zaleznosci od okolicznosci : morderstwo pierwszego stopnia, inne bedace jedynie zabojstwem, jeszcze inne uznane za popelnione w pasji albo przez czlowieka z zaburzeniami psychicznymi. Mysle ze i w ocenie postepku tego chlopca powinna byc zastosowana podobna gradacja, ukarac za sex z nieletnia ale nie zaliczac go do pedofili.
Ten chlopak po wyjsciu z wiezienia nie mial szans na ulozenie sobie zycia, - chcac odwiedzic matke musial to robic po kryjomu jako ze nie mogl otwarcie nogi postawic w jej miejscu zamieszkania, albo spotykac sie z nia w nocy gdzies na odludziu. Sama widziala jakim byl wrakiem i na granicy samobojstwa.
Dalszy ciag jego historii byl taki ze otrzymal prace drwala. Jako ze prowadzono ogromna wycinke lasow powstal prywatny oboz dla mezczyzn - pedofili potrzebujacych pracy, jedyne miejsce ktore ich przyjmowalo do pracy. To byla ciezka i niebezpieczna praca a wlasciciel placil im grosze, zapewnial warunki zamieszkania niegodne czlowieka. I przede wszystkim chlopak niby opuscil wiezienie ale wpadl jakby w to samo, pomiedzy pedofilii. Pracowal tam dwa miesiace a matka przy kazdym spotkaniu tylko widziala jak jego psychika spada i spada. W koncu jednego dnia zniknal - ani wlasciciel obozu nie wiedzial co sie z nim stalo, ani reszta pedofilii. Zreszta przyjeli postawe niemych i nic nie wiedzacych. Policja niby zbadala sprawe ale nie znajdujac niczego produktywnego porzucila sledztwo - to jeszcze jedno co tacy ludzie otrzymuja - nikogo nie obchodza. Dlatego wlasnie matka zaangazowala prywatnego detektywa - by syna odnalazl. I odnalazl - w dzikiej czesci lasu, zamordowanego, obgryzionego przez zwierzeta - niestety nie znajdujac sprawcy, glownie przez milczenie ludzi. Zginal od kuli w glowie ale rewolweru przy nim nie bylo co swiadczylo iz nie popelnil samobojstwa. Matka i detektyw podejrzewali rodzine dziewczyny ale nie byli w stanie tego udowodnic.
Jak wszyscy do pedofilii mam pogarde i obrzydzenie, wstret i chec zrobienia im krzywdy wlasnymi rekoma - a jednak czytajac ta historie ktora jak wspomnialam jest oparta na rzeczywistych faktach, dotarlo do mnie jak mylnym i krzywdzacym moze byc wrzucanie osoby do jednej szufladki? Mysle ze prawo, tak jak w wypadku innych przestepstw, powinno po pierwsze odroznic pedofilie od sexu z nieletnia, zapoznac sie z faktami i ukarac odpowiednio, bez niszczenia zycia osobie ktora popelnila tragiczna ale bezwiedna pomylke.
Co Wy myslicie o tym szczegolnym przypadku?

Historia tego chlopaka to wielki dramat. Zmarnowane zycie mlodego czlowieka. Zupelnie nie rozumiem dlaczego ta dziewczyna nie stanela w jego obronie, i nie wyjasnila jak bylo naprawde ze byli w zwiazku. Czy ona mscila sie na nim za cos ? czy jej rodzice ?
OdpowiedzUsuńNie rozumiem tez dlaczego tak szybko zostal podciagniety ze jest pedofilem. Rozumiem ze ona miala tylko 14 lat ale on tez mial tylko 17 lat, biorac pod uwage ze dziewczeta wczesniej dojrzewaja, byli jak gdyby w tym samym wieku.
Kluczem do wyroku i podciagniecia chlopaka w ramki pedofila byl wiek dziewczyny zaliczajacy ja do dzieci.
UsuńJest oczywistym ze chlopca nie bronila chcac wyjsc na niewinna ofiare, co pozwalalo jej zachowac jako-taka godnosc.
Z reguly osoby nadmiernie pobudliwe sa rowniez bardzo egoistyczne i manipulacyjne, skupiajacy sie na wlasnej potrzebie i przyjemnosci
Lubię książki, które wnoszą wiele nowej wiedzy, a polecana taką właśnie jest.
OdpowiedzUsuńMam podobne odczucia do twoich, poza tym widziałam kilka filmów amerykańskich, które choć fabularne, pokazały znakomicie, że każdy z nas może paść ofiarą pomyłki, pomówienia, podrzuconych dowodów, a świat więzienny niszczy normalnych ludzi.
Słynna u nas sprawa Komendy, chłopaka, który siedział 18 lat za nie swoje winy, wyszedł, dostał odszkodowanie, ale chyba nie całkiem umie się znaleźć na wolności. nawet powstał o nim film.
jotka
Tak, od razu przypomniałam sobie sprawę Komendy, choć to nie jedyna, ale najbardziej głośna. Kto wie, czy będzie potrafił ułożyć sobie normalne życie po tym wszystkim...
UsuńI od razu też przychodzi mi na myśl najnowszy pomysł ziobrowo-czarnkowy, z poprawczakami dla 10-latków czyli ze stuprocentowym założeniem, że zmarnuje się kompletnie ich życie.
Jotko - komentarz nie chce mi wejsc pod Twoj wpis wiec umieszczam go tutaj -
Usuńnie wyobrazam sobie sytuacji zmuszajacej mnie do odsiadywania kary jesli jestem niewinna. Krzywda, odebrane zycie, bezsilnosc , niewiadoma przyszlosc po wyjsciu.
To przeczytalam -
Usuńkomentarze umieszczaja mi sie pod niewlasciwymi wpisami , sorry.
Moze mieszkajac w Polsce nie widzisz potrzeby istnienia poprawczakow czy innych rodzajow instytucji wychowawczych. W USA nie brakuje mlodych i nieletnich ktorzy sa czlonkami gangow, rabusiami, nosza bron i nie wahaja sie jej uzyc. Mimo nieletniego wieku musza istniec sposoby i narzedzia karyna takich osobnikow, musza byc odizolowani od reszty spoleczenstwa. Najczesciej kare, dopoki sa nieletnimi, odbywaja w "poprawczakach", po osiagnieciu dojrzalosci sa przesuwani do regularnych wiezien. Gdybys tu mieszkala i slyszala o ich sprawkach lacznie z zabojstwami, nie mialabys obiekcji w karaniu takich osobnikow. Jesli jest gotowy do np zabojstwa to musi byc gotowy do poniesienia kary.
Oczywiście. A teraz wyobraź sobie 10-latka wyedukowanego w takim poprawczaku przez przebywających tam 17-latków, na przykład morderców. Wychodzi przecież kompletnie zdemoralizowany.
UsuńOdbycie kary wieziennej dziala w dwie strony - jednego niszczy, dla drugiego, juz wczesniej zdemoralizowanego i bedacego czlonkiem gangu, jest jakby , nie wiem jak nazwac - medalem, dowodem przynaleznosci. U nas tak jest niestety ze w pewnych srodowiskach jest powodem dumy. To rozlegly temat zmuszajacy do brania przypadku kazdego osobnika z osobna ale ogolnie wiezienia musza istniec.
UsuńZ prawem w Stanach pod danym wzgledem cos jest nie tak.
OdpowiedzUsuńW Niemczech dziewczynki potrafia rozpoczac wspolzycie np.: kiedy osiagna wiek 12 lat. Mi osobiście to sie nie podoba, ale nikomu nie bede przeciez zabraniala skoro rodzice tez nic przeciw nie maja. Te dziewczynki bardzo czesto za swoich partnerow maja chlopakow 16, 17 letnich- tez nastolatkow. Mieszkaja wtedy pod wspolnym dachem, ktoregos z rodzicow, a rodzice dziela sie kosztami ich utrzymania. Znalam dwie dorosle i dzieciate obecnie panie, ktore tak wlasnie mlodo wystartowaly ze wspolzyciem.
Przeciez opisany przez ciebie chlopak to jeszcze dziecko. 17 lat to zaden dorosly mezczyzna. A prawo stanowe potraktowalo go jak doroslego osobnika.
Bardzo mnie zaskoczylas podajac iz w Niemczech prawo pozwala na wspolzycie takim mlodym dziewczynom, dzieciom wlasciwie. Bardziej powszechnym ( i rozsadniejszym) na swiecie jest to uznajace za dorosle gdy osiagna wiek 16 lat. Skoro tak jest nic dziwnego iz pewien rodzaj mezczyzn rozpoczyna afere z taka mloda skoro prawo mu tego nie zabrania - bo chyba jesli wolno 16to latkowi to jemu tez?
UsuńZgadzam sie ze 17to latek to jeszcze nie zupelnie dojrzaly mezczyzna - wiec jak okreslic dziewczynki o ktorych piszesz, 12 letnie?
Wole wiec nasze prawo od niemieckiego ktore jest bardziej nie tak w tym temacie, sorry.
Tylko nie mysl sobie Serpentyno, ze te 12 latki moga ze starszymi mezczyznami. O nie. Wszystko jest ok ,kiedy dzieje sie to w srodowisku niejako jeszcze dzieciecym. Czyli 12 latka z drugim nastolatkiem. To jest obyczajowo przyjete, ze jesli corka zglasza matce iz ma partnera seksualnego w wieku 15, 16, 17 ( choc ten 17 lat i partnerka 12 budzi moj wewnetrzny sprzecie) lat i chce juz rozpoczac wspolzycie, ze sie kochaja i takie tam .... to rodzice uwazaja, ze lepiej przystac niz zabraniac i lepiej przyzwolic niz, zeby uciekli z domu, wloczyli sie , albo ....
UsuńW koncu rozwoj potrzeb biologicznych ( seksualnych) dopada mlodziez i ich meczy , utrudnia nauke- codzienne funkcjonowanie:) . Badania pokazuja, ze dziewczyny rozwijaja sie szybciej pod wzgledem psychicznym, wiec 12 latka odpowiada rozwojowi psychicznemu 14 latka.
Kiedys z mezem o tym rozmawialam i mu mowie, ze to dla innych kultur moze byc szokujace. Na co on, ze to przeciez dzieci miedzy soba tak sie, nazwijmy to : "bawia". Tu nie ma do czynienia z pedofilia, bo to dzieciaki, a nie dojrzaly chlop z dwunastolatka. Takie rzeczy sa karane: dojrzaly mezczyzna i dziecko. Dlatego tego amerykanskiego 17 latka widze jako dzieciaka jeszcze a nie dojrzalego mezczyzne. Poza tym zadna miedzy nim i jego partnerka roznica wieku. Trzy lata w pozniejszym zyciu to nic. Wedlug mnie prawo urzadzilo chlopaka na cacy.
I nie czarujmy sie nastolatkowie juz zdobywaja seksualne doswiadczenia w swoich grupach wiekowych.
Z tymi 12 latkami mowie i mi sie nie podoba, ale poznalam taka jedna w szpitalu, kiedy w ciazy z Marie lezalam. Ona miala juz wtedy 30 lat i rodzila wlasnie pierwsze dziecko. Bardzo ladna kobieta. Odwiedzali ja wlasnie miedzy innymi rodzice jej owczesnego partnera, ja bym go nazwala kolegi od seksu- ona miala wtedy 12 lat, on 16. Przezyla z min pod dachem jego rodzicow 6 lat, czyli do uzyskania pelnoletnosci. Potem jakos sie rozstali. A mialam tez przyjemnosc poznac i jej rodzicow, zadna tam patologia . " Co mielismy robic?"- Powiedzieli. ". Zaczely sie placze, ze tak sie kochaja, ze jak im nie pozwolimy to sie zabija i takie tam".
Druga , ktora z takiego czegos znam, poznalam w pracy. Obecnie ma trojke dzieci, ale wtedy matka jej chlopaka, z ktorym rozpoczela wspolzycie zadbala o pomoc ginekologiczna dla niej aby za wczesnie do ciaz nie doszlo.Cii akurat do teraz sa razem. Dziewczyna pochodzila z trudnego wychowawczo srodowiska. Nie znosi wlasnej matki ( nie wiem dokaldnie co tam bylo- chyba pila). Wychodzi na to, ze uciekla wtedy do chlopaka od rodzicow. Do tej pory- pomimo ze sama jest czterdziestka- czepia sie starszych kobiet w pracy.
Wiem ze podajesz istniejace fakty i nawet nie zgadzasz sie z nimi ale ze istnieja jest dla mnie szokiem. Zadne uzasadnienie nie przemawia do mnie, zaden "dobry" przyklad na harmonie takiego zwiazku. 12to latka to dziecko przeciez, jej partner tez !!!!!!
UsuńNiesamowite dla mnie ze ma miejsce a prawo niemieckie milczy, tym samym popierajac.
Od dawna smuci mnie i przeraza spadek moralnosci i rozsadku ludzi a tymczasem jest gorzej niz myslalam.
No ale co ma to prawo zrobic? Zamknac 13, 14 latke i 16 , 17 latka za to, ze uprawiaja ze soba seks? Zalatwic ich tak, jak zalatwiono chlopaka z czytanej przez Ciebie ksiazki? Co lepsze w takim ukladzie?
UsuńZa gwalt jak najbardziej nalezne jest wiezienie, poprawczak, ale ... oni nie zawsze sa przymuszami. Oni czesto tego chca.
Przepraszam za zwloke z odpowiedzia - przegapilam Twoj ostatni komentarz.
UsuńNie wiem co mozna z tym zrobic w Niemczech - wiem co moznaby zrobic w USA - i raczej to rodzice byliby ukarani a nie ci mlodzi.
Przygnębiająca historia. Los bywa okrutny i niesprawiedliwy a ludzkie prawo bardzo ułomne.
OdpowiedzUsuńTak, bardzo przygnebiajaca. Uwazam iz prawo powinno byc zmienione i brac pod uwage indywidualne przypadki bez wpychania ich w jedne ramki.
UsuńO amerykańskim prawie wiem jedynie tyle, ile wyczytałem z książek Johna Grishama. Ale to mi wystarczy, aby absolutnie się z nim nie zgadzać. Bardzo nie podoba mi się sposób decydowania o ludzkim życiu przez dwunastu ignorantów, przed którymi prawnicy urządzają przedstawienie. Wygrywa ten, którego stać na lepszego prawnika.
OdpowiedzUsuńPolecam zwłaszcza powieści "Zeznanie" (The Confession), albo "Niewinny" (The innocent man). Tam jest jasno i precyzyjnie opisane, co amerykański system prawny robi z oskarżonymi. I napisał to ktoś, kto zna się na rzeczy - John Grisham sam jest prawnikiem