4 września 2022

SZEWCE CHODZA BEZ BUTOW A . . . . .

.........elektrycy zyja bez zarowek! Spalila sie jedna z lazienkowych i jest taka spalona juz CZTERY dni!!!!!!!! A maz jest elektrykiem oprocz tego ze elektronikiem. Jakos mu nie spieszno do wymiany. Spytacie czy nie moge sama tego zrobic? Moge ale sie zaparlam na "NIE" robiac eksperyment - jak dlugo mu zejdzie zanim sie zabierze ? To nie jedzowatosc czy zlosliwosc tylko zwykla ciekawosc.




DODATEK Z OSTATNIEJ CHWILI

gdy maz sie golil pytam :

- nie razi Cie brak zarowki?

- nie, przeciez im ich mniej to mniej razi........

 


19 komentarzy:

  1. "Jeśli facet mówi, że coś naprawi, to znaczy, że to zrobi i nie trzeba mu o tym co pół roku przypominać." ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To powiedzenie doskonale sumuje czesta prawde o mezach, dziekuje.
      Wczoraj maz, gdy to juz sama mialam zarowke wymienic, zebral sie w sobie i wymienil :)

      Usuń
  2. No i wyszedł świetny dialog kabaretowy, brawa dla męża!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, wyszlo bardzo smiesznie. Czesto takie spontaniczne odzywki sa udane, bardziej niz gdyby sie nad nimi siedzialo i wymyslalo.
      Zarowke wymienil czyli ani pol roku nie zeszlo.

      Usuń
  3. No i jak Ty teraz rozwiazesz problem zarowkowy ? Gdybys nie pytala czekalabys na wymiane zarowki w nieskonczonosc, eksperyment z kazdym dniem bylby bardziej ciekawy. A tak juz wiesz ze jest lepiej bez tej zarowki, bo mniej razi i trzeba cierpliwie czekac az nastepna wysiadzie, bedzie jeszcze lepiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co gorsze spalila sie ta nad moja umywalka i czescia lustra wiec maz nie odczuwal jej braku tak jak ja.
      Ale wczoraj zebral sie w sobie i wymienil.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. A wiesz, ja to wole miec malo swiatla w lazience, wlasnie dlatego ze jest lustro, zupelnie nie wlaczam swiatla, wystarcza mi swiatlo z korytarza. Poza tym swiatlo polaczone jest z wetylatorem a ja nie cierpie halasu.
      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Ja tez wole przytlumione swiatlo w lazience, chyba ze farbuje wlosy, nakladam makijaz. Poza tym te kinkiety nad umywalkami gdy zaswiecone to robia goraco wiec tym bardziej ich unikam.
      Nasza glowna lazienka, ta ze zdjecia, ma niesamowita ilosc swiatel poczynajac od tego ze ma duze okno. Czesciowo przycienia je magnolia ale i tak tyle slonca wchodzi przez caly rok ze praktycznie w ciagu dnia mozna sie tam obejsc calkiem bez oswietlenia. Ta lazienka sklada sie z kilku czesci kazda majac swe miejscowe - ta nad umywalkami widzialas , poza nim jest sufitowe i ja z niego korzystam bo jest dyskretne, nie razace. Nad wanna jest ZYRANDOL ktory mozna przydymiac. Prawie nigdy go nie uzywamy ale dla korzystajacych z jetowej wanny jest pod reka. Odzieczylismy go razem z domem. Jeszcze inne oswietlenie jest w prysznicu, nastepne w przylegajacej toalecie. Poza tym do niej przylega moja letnia garderoba ktora ma swoj maly zyrandolek - czesto drzwi od niej otwarte gdy sie szykuje wiec i z niej czesc swiatla wpada do lazienki. Do wentylatorow sa osobne przelaczniki tak samo do dodatkowego grzejnika.
      Wiec lamp i swiatel od liku. Maz, gdy sie kapie i goli zaswieca co sie da lacznie , mimo ze przeciez lato i goraco, z ogrzewaniem nad prysznicem bo nad nim jest dodatkowe. Ja, gdy leze we wannie, to dodatkowy wentylator. Natomiast druga lazienka, mniejsza, nie ma okna wiec tam musi sie je uzywac. Moje wentylatory szumia ale to nie jest glosne.
      Trzymaj sie zdrowo.

      Usuń
    4. A ja myslalam ze mam duza lazienke, ale Ty to masz ogromna. Mam wanne, duza umywalke z duzym lustrem, i kabina prysznicowa. Szafki sa pod umywalka i za lustrem, poza tym jest jest krzeslo do siedzenia po kapieli. A swiatlo jest jedno sufitowe, dla mnie moj wentylator jest halasliwy, bo ja jestem uczulona na takie dzwieki techniki, lodowka to koszmar, klimatyzacja tez, no i ogrzewanie. Wszystko to mi przeszkadza, telewizor jest tak cicho nastawiony, ze jak ktos mnie odwiedza to dziwi sie ze ja to slysze. Dobrze ze mieszkam w takiej cichej ulicy. Lubie glosny deszcz, wiatr i ptaki moga sie wydzierac.

      Usuń
  4. A może zaproponować mężowi, żeby wyjął te dwie pozostałe żarówki, które przecież nadal rażą a wymienił tę zepsutą?

    OdpowiedzUsuń
  5. Juz po wszystkim - wczoraj zostala wymieniona.

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj czepiasz się. Brawa dla W. za logikę wypowiedzi!!! Zrobił mi tym dzień!!! A Ty jak byś była tydzień po ślubie- przecież oni tylko wtedy reagują na nasze niedogodności gdy im to przeszkadza. Ze swoim stażem małżeńskim powinnaś to już wiedzieć.
    Serdeczności;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz racje - mimo stazu i doswiadczen tkwi we mnie troche naiwnosci. A takze oczekiwanie od ludzi tego jaka jestem - robie wszystko od reki wiec wydaje mi sie ze kazdy powinien tez.
    Jak sie masz Anabell? - mocno pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Końcowy dialog rewelacyjny! Mąż ma poczucie humoru. Brawo, Wy! :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. O tak, udalo sie mezowi - bardzo mnie tym rozbawil.
    Takie niechcace, spowodowane wylacznie sytuacja, sa najlepsze.
    Dziekujemy BBM.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo - rozsmieszylo mnie do lez.

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę, że każda z nas ma na koncie podobne życiowe historie. O czym to świadczy - facetom nigdy się nie spieszy, a nas wściekła niecierpliwość zalewa. Słynne słowo - ZARAZ. Każdy facet ma w swoim słowniku, duży czy mały. Ale końcówka, przyznam, że przednia.
    Pozdrawiam ze słonkiem...

    OdpowiedzUsuń
  12. Moj to nawet nie jest taki opieszaly jak mowi przyslowie ale zeby naprawial od reki to tez nie.
    Nie ponaglam bo ciagu tygodnia rzeczywiscie nie ma na to okazji - czesto wraca z pracy blisko 7mej wieczorem - wiec co trzeba zrobic musi czekac weekendu.
    Zarowka zostala wkrecona w piaty dzien.
    Powalil mnie ta swoja odpowiedzia :)
    Wzajemnie - serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń