..... do tej pory gdy obracalismy sie pomiedzy 36-38 st C plus wysoka wilgotnoscia, to w nadchodzacy tydzien bedziemy za nimi tesknic jako ze przyjda jeszcze wieksze upaly, kazdy dzien powyzej 40 st C a przeciaz odczuwalna temperatura bedzie wyzsza.
Moje nowe, choc juz jednoroczne sasiadki osobiscie maluja plot ktory maja dlugasny, prawie codziennie po kawalku i oczywiscie obie strony. Wczoraj spedzily przy nim 6 godzin! Pisalam Wam ze bede robic podobna robote chociaz malujac jedynie odrapane miejsca ale nie teraz - musze ten upal przeczekac.
Moj maz wczoraj przycinal frontowe krzewy co ze sprzataniem zajelo mu poltorej godziny i wrocil ledwie zywy, nawet zanim wszedl pod prysznic musial przysiasc i ochlonac nie majac sil sie pod niego dowlec.
Wilgotnosc powietrza tez mamy wysoka a ona jest moze polowa zmeczenia i oslabienia jakie taka pogoda daje. Nawet Bella, milosniczka przebywania na dworze, spedzila spora czesc dnia w domu, wczoraj do spania wybierajac fotel w biurze. Ona codziennie spi gdzie indziej odkad porzucila spanie ze mna bo nie lubi sufitowego wiatraka ktory ja musze miec do snu.
Zobaczcie prosze jak dzieki tej wilgotnosci wygladaja moje okna z rana bo pozniej sie wypraza i jest normalnie. Kapie ona ze wszystkiego : dachow, lisci, szyb.O wygladzie moich wlosow to ani mowie - one sa zawsze afro bo zawsze mamy jakis procent wilgotnosci ale w czasie takiej wysokiej to wprost wygladam jak bym na glowie miala karakuly.
Nadchodzi nasze najwieksze narodowe swieto, 4 July, ale nie wiem czy tradycyjne imprezy i pikniki nad rzeka beda mialy duza frekfencje z powodu upalu. Teren parku ma miejsca do ochladzania sie w postaci alejek ze zraszaniem, namioty z klimatyzacja no ale chcacy brac udzial w zabawach musi sie lazic a nie przebywac w nich.
My oczywiscie nie pojdziemy, przesiedzimy w domu gdzie to najlepiej i chlodno bo przeciez trzymamy cudne 21 st co jest jakby polowa tego co na zewnatrz. Jak zawsze zrobimy sobie steki albo szaszlyki na grillu.
Wkrotce moj samochod pojdzie do naprawy lozyska i lepiej niech zrobia dobra robote a nie jak pare dni temu corce ktora zaraz po odjezdzie ze serwisu na pierwszym skzyzowaniu zakrecila i wrocila po poprawke bo robil jej huk ktorego wczesniej nie miala. Wszedzie jakosc uslug spadla po pandemii bo brakuje fachowcow wiec zatrudniaja takich niemal prosto z ulicy, dajac mu krotkie szkolenie.
Oprocz moich sasiadek na upaly sa wytrzymali zebrzacy - wcale nie mniej ich na skrzyzowaniach, wola sie meczyc na sloncu niz pojsc do regularnej pracy - a oferuja ja wszystkie biznesy. Co za czasy nastaly!!!!! Oczywiscie duza role w tym stylu zycia odgrywa Biden i demokraci.
Nic, byle do jesieni ktora juz jest widoczna - oczywiscie w sklepach ktore juz oferuja jesienne ozdoby i akcesoria.
Wszystkim zycze dobrej koncowki niedzieli.
UPDATE
Nawet nie poczekalo tylko dowalilo nam dzisiaj - pierwsze zdjecie pokazuje w lewym rogu, pod liczba 99, ze realna temperatura jest 119 F a drugie moje przeliczenie jej na Celsjusze 48.3 Bylam na grzadkach cos poprawic , trwalo tylko 5 minut a i tak musialam sie kapac. Nie wiem co zrobilibysmy bez klimatyzacji a przeciez dawniej ludzie tutaj zyli bez niej.




Goraco sie robi od samego czytania, to nie bylby klimat dla mnie albo na lato uciekalabym na Alaske, a na zime wracala, bo z kolei lagodne zimy to moje marzenie. No nie lubie niczego ekstremalnego, ani upalow, ani mrozow. Dla mnie maj moglby trwac przez caly rok. Dzisiaj w ogole nie wychodzilam, bo bylo za goraco, ale kudy mojemu goracu do Twojego. No a taka wilgotnosc powietrza jest zabojcza, straszne to.
OdpowiedzUsuńNo i nie wyobrazam sobie, ze moze byc jeszcze gorzej.
Chociaz jestesmy przyzwyczajeni do zawsze goracego lata to wczorajszy dzien byl rekordowy, moze nawet najgoretszy jaki pamietam.
UsuńNikt nie lubi ekstremalnosci ale z klimatycznymi nie da sie walczyc czy zmienic - tylko siedziec w klimatyzacji i podlewac ogrody. Zdarza sie odwrotnie a bylo tak ostatniej zimy - mielismy dlugi okres mocnych mrozow , takich - 15 albo nawet wiecej co tez bylo anomalia trwajac pewnie 3 tygodnie. Suche mrozy, bezsniezne wiec przynajmniej nie przeszkodzily ruchowi samochodowemu. Popatrz jaki skok pomiedzy temperaturami: od mroznej do obecnej 55 st. Mysle ze caly swiat odczuwa anomalie klimatyczne.
Ja myślę, że ten styl życia- rozdawnictwo- kiedyś zbankrutuje.Tego się nie da w końcu ogarnąć.
OdpowiedzUsuńKiedyś wchodziło się w Niemczech do marketu budowlanego i np.: pracownik na dziale z tapetami orientował się we wszystkim co miało związek z tapetowaniem. Od wyboru klejów, gruntowania ścian, po najwłaściwsze pędzle do danej struktury kleju i tapety... teraz się wchodzi zadaje pytanie, a pracownik nic nie wie bo skończył powiedzmy, że szkołę kucharską, a pracuje w markecie budowlanym.
Upały, u nas było dzisiaj 31 stopni, w takich upałach nie da się funkcjonować, a tu trzeba na dodatek pracować.
Jest dokladnie jak piszesz, takze o czym wspomnialam - jakosc uslug spadla a takze terminy wizyt sie wydluzyly. Jesli zdarzy sie w restauracji, znana mi potrawe otrzymuje niesmaczna i troche inna to glupstwo ale sa uslugi w ktorych nie mozna sie mylic i partaczyc i to jest przerazajace . Ja sama spotykam sie z uslugami wykonanymi zle i to samo slysze od znajomych.
UsuńPrzykro mi ze meczysz sie w upale choc porownujac do moich chetnie bym przyjela 31 st, no ale glownie zyje w klimatyzacji wiec dokucza jedynie gdy sie wyjdzie z domu.
Pracujemy w klimatyzowanych pomieszczeniach. Nie lubie w te upaly drogi na parking i nagrzanego niemilosiernie samochodu- nie mamy parkingow podziemnych. A nawet podziemne parkingi sa duszne.
UsuńMusial chyba Wam taki klimat sie podobac, bo inaczej szukalibyacie innego. przyjaznego Wam klimatycznie regionu w Stanach. Nie moglabym chyba zyc w Waszych klimatycznych warunkach-choc jak czlowiek musi to ponoc wszystko zniesie.:) Nigdy nie lubilam ukropow:))
UsuńDobrze iz pracujesz w klimatyzacji.
UsuńZostalismy skierowani w stan w ktorym mieszkamy. To nie znaczylo iz musimy, moglismy sie przeniesc ale maz otrzymal dobra prace w swym zawodzie wiec zostalismy. Pozniej awansowal na jeszcze lepsze stanowisko, z dobrym ubezpieczeniem wiec nigdy nie myslelismy o przenosinach. Nasze dzieci nas opuscily - najpierw rozjezdzajac sie na wybrane uczelnie, pozniej osiedlajac gdzie im pasowalo. My zostalismy na miejscu gdyz tak naprawde nie bylo nigdy powodu do przeprowadzki. Owszem lato jest meczace ale klimatyzacja ratuje sytuacje i te krotkie chwile gdy musi sie byc na zewnatrz jakos znosimy. Przystosowanie sie tez robi swoje, uczy znalezienia sie w niewygodzie. Bylo tak iz nie majac pracy w swym zawodzie, technika laboratoryjnego, pracowalam w przedszkolu gdzie to duza czesc dnia spedzalo sie z dziecmi na placu zabaw - meczylo mnie ale bedac mlodsza i odporniejsza jakos znosilam - a dzisiaj nie dalabym rady, zaraz bym zemdlala.
Ja tez mam tak ze pod sklepami wsiadam do goracego auta. Zakladam na przednie szyby zaslony sloneczne ale one sa bardziej po to by sie mozna dotknac kierownicy bo inaczej parzylaby w rece. Kazdy samochod ma klimatyzacje wiec gdy sie go uruchomi to za 2 minuty robi sie w samochodzie chlodno. Wiec i to ma swoje rozwiazanie i daje komfort. Widuje duzo samochodow z otwartymi dachami - tego nie rozumiem bo i goraco, bo rozwiewa wlosy, bo wacha sie wydzieliny z innych ale widocznie ludzie lubia.
Wczesniej czesto sie przeziebialam. Wychodzac z klimatyzowanych pomieszczen na zewnatrz i ten szok temperatur powodowal, ze moj organizm wysiadal. Mi wystarczylo wyjscie z pracy i droga na parking, potem nagrzany niemilosiernie samochod i ponownie schladzanie klimatyzacja, droga do domu i znowu na gorace powietrze i wieczorem mialam potezne bole glowy ( zatoki) . Kupilam samochod z odkrytym dachem i troche zminimalizowalam to lodowkowe wychladzanie a jazda z "wiatrem we wlosach" bywa przyjemna, ozezwiajaca i nie taka lodowkowa jak w zamknietym samochodzie. Od jakiegos czasu -latem- bole glowy ustapily:)
UsuńMy, inni ludzie tez, nie odbieramy tak tego przeskoku z jednej temperatury do drugiej a jest u nas duzy : z 40tu na 20 albo nawet 18. Sklepy spozywcze to istne lodowki by mozna utrzymac swiezosc produktow, restauracje tez. Moj maz-zmarzlak ma tak zimno w swoim biurze ze dogrzewa sie malym elektrycznym grzejnikiem.
UsuńMoj dom nie inaczej - na zewnatrz 40 albo wiecej, w domu 20 plus sufitowe wiatraki.
Czasem widuje osoby ktorym widocznie za duzo tego lodowatego nawiewu bo zarzucaja sobie lekki sweterek .
Temperatury u Ciebie sa przerazajace. Czy to zawsze tak bylo czy rzeczywiscie masz globalne ocieplenie. U mnie przez ostatnich kilka lat jest zupelnie przyjemnie w lecie, wiekszosc dni to powyzej 20 stopni i 30 ale takie niskie jak 32. Klimatyzacje uzywalam w lecie czasami, bo nawet jak bylo powyzej 30, to przeciez nie od samego rana a wieczorami ochlodzilo sie. Chyba tylko dwa razy mialam tak ze kllimatyzacja byla ciagiem przez dwa dni, no i sporadycznie bylo ze duza wilgotnosc.
OdpowiedzUsuńA co bedzie jak pradu zabraknie, ja bym sie bala przy polityce Bidena, tak jak ja sie boje przy polityce lewicowcow i zielonych u mnie.
Ta wczorajsza byla rekordem, na ogol nie ma az takiej chociaz te co sa a sa kazdego lata bardzo czesto wynosza 40 st. U nas juz chyba od kwietnia uzywamy klimatyzacje i bedzie wytrwale pracowac do pazdziernika, dzien i noc.
OdpowiedzUsuńOczywiscie ze w razie burzy nasza pierwsza mysl jest by nie wysiadl prad bo wtedy zostalibysmy bez niej.
Wczoraj pod wieczor stal sie cud tym bardziej cudowny ze wogole nie zapowiadany - zachmurzylo sie i nadeszla burza z wielka ulewa. W ciagu paru minut ochlodzilo sie dajac nam 73 st F czyli spadlo o ponad 30 st. Ale to wczoraj, na dzisiaj i reszte tygodnia znowu bedzie upalnie i sucho. Nie dziwie sie tej niespodziewanej burzy bo przeciez dlugi okres upalow i suszy musial sie jakos wyladowac.
O Bidenie to ani mi sie nie chce dyskutowac bo mi zaraz gotuje krew! On niszczy nasz kraj, nasza ekonomie. Poza tym jego syn robiacy milionowe machlojki otrzymuje biala karte na to. Demokraci i prawnicy przymykaja na to oczy no bo syn prezydenta a jakby bylo malo wiesz jak skomentowali? nie wiem kto konkretnie ale powiedzieli ze ich nie obchodzi co syn robi a tatus ulatwia. Zywcem przymykaja oczy, nam tez mydla a tylko po to by Biden wyszedl czysto w nadchodzacych wyborach, by oni, demokracji, utrzymali prezydenture w swoich rekach.
O tych wielkich pienieznych przekretach syna Bidena wiedzieli juz od dawna, jeszcze przed wyborami, ale milczeli zeby Biden wygral. I dalej nie ma zadnych konsekwencji, FBI prowadzi dochodzenie i nic z tego nie wynika. Wszyscy wiedza i wszyscy milcza, swiat wie a udaje ze nie wie, bo nie pasuje zle mowic o demokratach czy o lewicy, wszystkim za to dobrze wychodzi napadanie, krytykowanie republikanow czy prawicy. Ludzie wola nie znac prawdy, ktora jest niewygodna, dlatego nie ma co mowic.
UsuńTak wlasnie jest - wiadomo a nic sie nie robi w tej sprawie - syn Bidena jest nietykalny. Najgorsze ze demokraci zarzucaja republikanom winy ktore sami robia i to na wieksza skale no ale tak jest ze zawsze racje ma ten u steru.
UsuńMój komentarz znowu w spamie...
OdpowiedzUsuńjotka
Gorąco i wilgotno - zdjęcie zaparowanego okna świetnie to obrazuje.
OdpowiedzUsuńZgadzam się, to najtrudniejsze warunki klimatyczne.
Doświadczyłem tego kilka razy podczas wakacji na Florydzie, Tajlandii, Singapurze, Wietnamie czy w australijskich tropikach, ale nie żeby aż 40C.
40 to takie normalne, codzienne, nie mowiac ze odczuwalne goraco jest duzo wyzsze. Jak pokazalam w niedziele mielismy rekordowe odczuwalne 48 !
UsuńCzesto-gesto mamy wyzsze temperatury niz corka na Florydzie, w dodatku susze, ona ma przynajmniej czeste deszcze.
Kiedyś nasz termometr kuchenny pokazał w słońcu 50 stopni, na szczęście takie upały trwają u nas krótko, bo coraz gorzej je znoszę...
OdpowiedzUsuńjotka
50 st ! Niesamowite! Takiego to nawet u nas nie bylo chociaz kiedysiejsze 48 odczuwalne prawie dorownalo.
UsuńJa tez tak mam ze im jestem starsza tym gorzej znosze, momentalnie mnie oslabia, rozkleja. Musze na krotkie chwile zagladac na grzadki i wtedy wracam do domu niezmiernie umeczona. Poza tym ciezko w takich warunkach utrzymac wlosy w stanie swiezym :(
Przez wiele lat świetnie znosiłam upały i znajomi naśmiewali się ze mnie, że powinnam pracować w korpusie afrykańskim, no bo wszyscy niemal goli, gołe ręce, gołe nogi, gdyby mogli to i skórę by z siebie zdjęli a ja- na nogach rajstopki i szpilki, na sobie rypsowy kostium, czasem nawet czarny, pod żakietem jeszcze bluzka i gdy wszyscy zdychali z gorąca ja byłam szczęśliwa, świeżutka i było mi w sam raz. No ale skończyło się- wczoraj jadąc do dentystki i wracając od niej miałam wrażenie, że za minutę skończę na chodniku w charakterze niewielkiej kałuży wyparowując błyskawicznie, a było zaledwie 31 stopni pana Celsjusza w cieniu. No niestety starość nie radość, choć podobno i młodość nie wesele.
OdpowiedzUsuńanabell
Moja obecna synowa tak ma - im gorecej tym bardziej jej odpowiada i nawet sie nie poci.
UsuńMnie upaly zawsze meczyly ale za mlodu znosilam duzo lzej. Np gdy pracowalam w przedszkolu to duza czesc dnia spedzalismy na zewnatrz, na placu zabaw. Nie bylo lekko ale dawalam rade, teraz, na starosc 10 minut na zewnatrz mnie oslabia a o poceniu to nawet nie wspomne. Przy tym z tego co opisuje widzisz ze nasze upaly sa ogromne i codziennie, podobne sa chyba rzadkoscia w Europie i krotkie.
Wciaz sie dziwie jak niektorzy moga pracowac w takich warunkach na zewnatrz a jest ich cala masa. Naukowcy i lekarze dawno temu stwierdzili ze predzej upal moze zabic niz mroz - i ja to widze po sobie.
Koncowke czerwca mamy niezmiernie upalna - mam nadzieje ze lipiec i sierpien bedzie lzejszy choc to nadzieja glupiego :)
Mocno Cie pozdrawiam i zycze ludzkich temperatur.
Moja końcówka niedzieli była miła - dotarłem do domu :)
OdpowiedzUsuńCo do temperatur i wilgotności - cóż, my musimy wybrać, albo jedno, albo drugie. A raczej natura wybiera za nas. Do tej pory trwały upały i susza. Od wczoraj zimno i pada deszcz.
Czytalam Twa notke o koncercie - dobrze ze byles i ze byl udanym.
OdpowiedzUsuńJa juz truchleje na mysl uczestnictwa w moim nadchodzacym, G&R w Nashville gdzie to tak samo goraco jak u mnie, nawet noce sa niezmiernie cieple i duszne. Liczac czas dojazdu, pobytu i powrotu do hotelu spedzimy na zewnatrz wiele godzin co nas umeczy - ale co sie nie robi dla G&R ?
u mnie tez tak jest z pogoda - zawsze czegos za duzo, nigdy w sam raz jak sie zdarza na wiosne ale ona u nas krociutka.
Obecnie mamy fale strasznych upalow - codziennie odczuwalna temp jest ok 115 F.- wiec z radoscia bym przyjela Twoj deszcz i chlod.
Szczerze powiem, że NIE WYOBRAŻAM sobie takich temperatur... a jeszcze ta wilgoć. Mnie też włosy natychmiast się skręcają, gdy tylko deszczyk popadał, czego nie cierpię.
OdpowiedzUsuńU mnie w domu bez klimatyzacji nigdy nie jest gorąco - parter w wysokim bloku miewa swoje zalety 😁
No to mamy taki sam rodzaj wlosow. Rano umyje, wystylizuje, ciesze sie ich dobrym wygladem a za chwile ide na zewnatrz i po wygladzie! Deszcz tez tak na nie dziala. Sa na to srodki ale nie uzywam bo po nich wlosy traca swiezosc i jedwabistosc, lubie rowniez gdy wiatr moimi rusza, nie lubie takich posklejanych tymi srodkami czy lakierem.
OdpowiedzUsuńU nas jest taki klimat, takie upaly ze nie da sie zyc bez klimatyzacji co jest w Polsce mozliwym. Gdybys tu mieszkala to przekonalabys sie ze to koniecznosc.
Okropnie duszno to było u mnie w poniedziałek, a potem była burza i wichura i deszcz lał poziomo. Pozalewało mnóstwo piwnic w Berlinie. A dziś mam tzw. "opady przelotne " i nie ma upału, no bo +25 to jeszcze nie upał. Włosy - moje zwariowały- zawsze miałam proste jak druty, a mniej więcej od roku zaczęły mi się kręcić. Fryzjerka twierdzi, że one po prostu "odżyły", bo odkąd tu jestem przestałam je farbować i mam włosy srebrzyste, układające się jak im się zamarzy i zrobiły się niesamowicie miękkie , jak u małego dziecka.We wtorek fryzjerka mi je obcięła na króciutko i są niemal proste. Weekend się zapowiada pod znakiem chmur i przelotnych opadów. Serdeczności;)
OdpowiedzUsuńanabell
Mialam takie proste wlosy za dziecinstwa. Nawet gdy mama mi je zakrecala na walkach przy okazji akademii szkolnych to zanim doszlam do szkoly juz bylo po fryzurze. Ale sie samo odmienilo - nawet te okazyjne i male zawilgocenia powietrza jakie bylo w Polsce zaczelo je krecic w karakuly. Tutaj zawsze mamy jaks wilgotnosc - w okresie letnim moze siegac 80-90 % wiec zawsze chodze z wlosami powywijanymi po swojemu a nie mojemu bo akurat na odwrot niz chce. Sa na to srodki ale nie uzywam lubiac naturalne wlosy a nie posklejane prostowaczami czy lakierami. Nadal farbuje - gdy raz dla eksperymentu zalozylam u fryzjera siwa peruke wygladalam okropnie i jak nie ja. Jakos ten kolor nie idzie w parze z oczami i moja karnacja.
UsuńMoja pogoda bardzo stabilna :( bo codziennie ukrop, codziennie powyzej 40sci stopni, z odczuwalnym goracem ok 45 a bywa nawet wiecej. Noce sa gorace i parne, przewaznie 32 st. Nawet Bella to odczuwa bo na najgoretsza pore dnia przychodzi drzemac w domu a nie jak wczesniej siedzac na dworze caly dzien.
A W mimo to spaceruje gdy w pracy, w czasie przerwy lunchowej.
Moze lipiec bedzie lzejszy?
Zasylam moc serdecznych pozdrowien.
Taka wysoka temperatura przy dużej wilgotności naprawdę jest nie wytrzymania. Życzę Wam dużo chłodu, uważajcie na siebie w ten gorący czas.
OdpowiedzUsuńUwazam Krolowo, zreszta inaczej sie nie da zniesc tych upalow jak przesiadywac wewnatrz.
UsuńTexas ma podobnie i byly u nich wypadki zgonow spowodowane przegrzaniem.
Dziekuje i serdecznie pozdrawiam.