20 listopada 2024

LUDZIE ! - CZY JUZ KOMPLETNIE ZWARIOWALISCIE ?

Do ponizszych zdjec nie dodaje komentarza bo mi braklo slow do okreslenia - no, moze poza stwierdzeniem ze nawet glupota powinna miec granice :

Ilez przylepcow na to poszlo i czasu !


Durnota - ale chcialabym zobaczyc po zmroku,
na szosie


Nie jezdze po zmroku wiec nie widze swiatecznych swiatelek miasta, widzialam tylko jak rozwieszali gdzie sie dalo ale corka mi mowi ze sie swieca wieczorem od dnia Halloween, tak samo swiatelka osiedli i domow prywatnych. Czyli troche inaczej niz do tej pory bo tradycyjnie chocby przygotowano wczesniej to uruchamiano oswietlenie dzien poThanksgiving.

 W tym roku nie, juz miasto i czesc domow prywatnych swieci, domy obwieszone sa wiencami, bombkami i wstegami , palmy tez co przeciez wymaga dluuugich drabin by obkrecic swiatlami kazdy lisc i pien - a do indyczego swieta jeszcze 8 dni (nastepny czwartek).

 Nie wiemy dlaczego tak wczesnie w tym roku ludzie zaczynaja swietowac, dokad im sie spieszy?

 Inna wiadomosc - klinika dostala kancelacje operacji kota innych ludzi wiec mi dano ich termin, a jest duzo wczesniejszy bo 2 grudzien co przyspieszy Belli operacje o poltora miesiaca.

 Jeszcze inna wiadomosc-refleksja : czytam skargi niektorych na zime, snieg w szczegolnosci i wiecie co ? podzialaly smutno na mnie ale w innym sensie bo dotarlo do mnie ze jesli bede tu mieszkac do smierci to juz nigdy nie zobacze i nie dotkne sniegu! 😭

20 komentarzy:

  1. Mają ludzie fantazję lub za dużo czasu, a na drogach będą oślepiać innych kierowców.
    Na całym świecie niepokój,więc może to taka przeciwwaga?
    Zawsze możesz wyjechać na urlop tam gdzie chłodniej😉
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie probuje dociec dlaczego komus przyszedl taki pomysl na celebracje swiat. Widuje samochody ozdobione wiencami a niektore maja swiatelka, reniferami, Mikolajami ale taki oblepiony nimi od stop do glow spotkalam pierwszy raz.
      Jotko - moge wyjechac , owszem, ale absolutnie mi sie nie chce podrozowac, wolalabym by to snieg przyszedl do mnie, nie ja do niego.

      Usuń
  2. Śniegu nie ma co żałować. Jest fajny, gdy ma się 5 lat. Potem przestaje interesować, a jeszcze później - tylko wkurza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nitager - nie wszyscy tak odczuwaja snieg. Iloz urzadza sobie wyjazdy na narty, na spedzenie bialych swiat . Sniegowe krajobrazy sa piekne, szczegolnie w gorach. On jest nieatrakcyjny w miastach, utrudnia funkcjonowanie komunikacji .
      W moim dawnym miejscu zamieszkania gdzie to mielismy lagodne zimy, snieg przyjmowalismy jako mila odmiane po upalnym lecie. Dzieci szalaly bawiac sie na nim a dorosli, w tym ja, spacerowali cieszac sie widokami zimowych krajobrazow. Lezal sobie czasem tylko jeden dzien, czasem trzy wiec nigdy nie byl uciazliwym zjawiskiem.
      Nie wkurzal mnie, raczej dawal przyjemnosc i rodzil podziw. Gdybym mieszkala gdzies gdzie zima i snieg trwa tygodniami pewnie bym zrewidowala swa opinie......

      Usuń
  3. Niestety głupota ludzka jest bezgraniczna - a im coś głupsze tym więcej ma naśladowców.
    Gdy już bardzo, bardzo zatęsknisz za zimnem, wiatrem i śniegiem pojedziesz na miesiąc do któregoś z chłodniejszych Stanów, albo do Kanady, gdzie będziesz mogła ochłodzić się a nawet zmarznąć i przy okazji dotknąć śniegu. U mnie paskudnie, 1 stopień ciepła i co jakiś czas pada deszcz ze śniegiem. Nie zhańbiłam się dziś wyjściem z domu;) Może jutro będzie lepsza pogoda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie, podroze juz nie dla mnie. Moglabym przeciez jechac do syna do Bostonu by zobaczyc snieg ale nie majac juz energii na podroze wole by on przyjezdzal do mnie.
      Jednym slowem - wolalabym by snieg przychodzil do mnie tak jak mialam w Arkansas, nie zebym ja musiala jezdzic i szukac.

      Usuń
  4. Kochana! Śnieg i mróz to tylko przeszkody w normalnym funkcjonowaniu. Na sankach czy nartach w naszym wieku już się nie jeździ, a na śliskim chodniku łatwo złamać rękę czy nogę. Jest za czym tęsknić?
    U nas wczoraj padał śnieg, potem deszcz, a potem zrobiła się plucha. Kiedy wracałam do domu, przemokły mi buty. Tęsknię za wiosną i latem.😀
    Fajnie, że Bella będzie szybciej leczona!
    Uściski!🥰

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dawnym miejscu mialam troche sniegu choc nie w kazda zime i lezal czasem tylko jeden dzien albo trzy - i wszyscy, mlodzi i starzy, cieszylismy sie nim bo tworzyl piekne widoki, dawal odmiane po upalnym lecie - i spacerowalismy bez upadkow i polaman.
      Widze wiec zime i snieg inaczej niz Ty i moze mialabym inne zdanie gdybym zyla w okolicy majacej dlugie i bardzo sniezne zimy, jak nasze polnocne stany czy Kanada - ale takie krotkie zasniezenia podobaja mi sie.
      W Polsce mieszkalam do roku 1984 a wtedy Polska miala o wiele okrutniejsze zimy niz obecne, z duzymi mrozami. Chcac sie dostac do pracy czekalam na autobus na przystankach ktore nie mialy zadaszenia, autobusy byly nieogrzewane, robilo sie zakupy chodzac do sklepow po sniegu - i wszyscy potrafili przetrzymac bez szemrania rozumiejac ze dziala natura. A gdy byla okazja wyjechac na zimowy urlop, zobaczyc cudne zimowo-gorskie krajobrazy - nie wyobrazam sobie nic piekniejszego!

      Usuń
    2. Góry czy las w śniegu to faktycznie piękny widok. Mnie zachwyca, ale tylko na obrazku. Po prostu nie lubię zimy. Szczególnie tej naszej, szczecińskiej. Śnieg pada rzadko i zaraz się topi, bo temperatura zwykle jest dodatnia. Potem zostają kałuże, które przyjemność sprawiają tylko dzieciom. A kiedy jest mróz i spadną 2 cm śniegu, to zaczyna się istny Armagedon - w mieście jest mnóstwo samochodowych stłuczek, korki, autobusy się spóźniają, a na oddziałach ratunkowych pojawią się połamańcy, bo przecież "zima zaskoczyła drogowców" i nikt nie odśnieżył chodników. Co roku jest tak samo.🤦‍♀️
      Klimat ewidentnie się zmienia. Jesień i zimą połączyły się w jedną, smutną porę roku. A pamiętasz zimę 1978/79? Albo tę w 1981? Śniegu było po pas i jakoś się z tym żyło. 😉
      Trzymaj się, Kochana!🥰

      Usuń
    3. Dat nie pamietam ale te sniezne i mrozne zimy ciagnace sie tygodniami to owszem. Pamietam szkoly pozamykane bo byly problemy z ogrzewaniem, pamietam autobusy daleko biezne nie mogace pokonac zasp , pociagi tez.
      Ale gdy byl umiarkowany snieg to lubilam po nim spacerowac, nieraz szlam do parku by to robic jako ze park dawal ladne widoki do ogladania, lepsze niz miastowe. W parku, a mial mala gorke, bylo zawsze pelno matek z dziecmi, dzieci zjezdzaly z niej sankami, lepily balwany, obrzucaly sie kulami snieznymi, robily w sniegu anioly - sama radosc i zabawy sniezne. Wyraznie teraz sie zmienilo - nikt nie lubi sniegu.

      Usuń
  5. Maja niektorzy fantazje, gdyby to bylo w Polsce - powiedzialabym ulanska, a tak okresle ja jako kowbojska. Chcialabym zobaczyc te samochody podczas jazdy wieczorem, musza wygladac zjawiskowo. Czy w ogole wolno sie tak oswietlac prywatnym pojazdom? U nas takie swiateczne dekoracje aut bylyby zabronione, bo moglyby sie pomylic z pojazdami uprzywilejowymi, one tez wygladaja czasem jak choinka, blyskaja "kogutami" na dachach i swiatlami stroboskopowymi wszedzie indziej, a niektore donosnie wyja :)))
    Bardzo dobrze, ze ten termin na operacje dentystyczna sie zwolnil, predzej bedziecie mialy ten stres za soba. Trzymam kciuki oczywiscie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez chcialabym zobaczyc go (bo to jeden samochod, bialy ale z czarna maska) po zmroku.
      Mysle ze gdyby nie bylo dozwolone to ten ktos by sie tak nie ozdobil bo nie tylko zaplacilby mandat ale musial usuwac tyle swiatel, tyle lepcow.
      My tez mamy podobne pojazdy uprzywilejowane i ze swoim specyficznym oswietleniem ale nie mysle ze mozna jeden pojazd pomylic z drugim bo jednak sa rozne.
      Zastanawia mnie jak wlasciciel zasila te swiatelka, tyle sznurkow - indywidualnymi bateriami czy jest podlaczony do pradnicy samochodu?

      Usuń
  6. Też mi się wydaje, że za te lampki byłby mandat. I słusznie, bo wieczorem może przeszkadzać innym kierowcom.
    Myślę że powinnaś co jakiś czas pojechać gdzieś w inny klimat choćby na kilka dni, dla zdrowia psychicznego i fizycznego. A do Polski nie jeździsz?
    Renia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei mysle ze mandatu nie bedzie, ze wlasciciel w tym swoim szalenstwie wie co robi bo przeciez nie on jeden swiatecznie ozdabia samochod. Widuje takie z podswietlonymi wiencami na froncie, widuje z Mikolajami albo reniferami, choinkami na dachu - co roku. Gdyby karano to nie robili by tego. Zreszta nie inaczej jest w okresie halloweenowym gdy to jezdza z kosciotrupami albo wiedzmami - te nie sa oswietlone ale moga odpasc w czasie jazdy i spowodowac wypadek.
      Nie, nie jezdze do Polski a takze nie planuje zadnych innych podrozy - juz mi sie nie chce, wolalabym by snieg przyszedl do mnie zamiast ja do niego.

      Usuń
  7. Dobrze że termin operacji dla Belli przyspieszył się, to już bardzo blisko.
    Te samochody tak oświetlone to chyba nielegalne, ale kto by się przejmował, albo udają że nie wiedza, albo naprawdę nie wiedza, no i może mandat dla nich bez znaczenia. A policja ma dużo ważniejszych przestepstw do ścigania.

    OdpowiedzUsuń
  8. Mysle ze nie dostaje sie mandatu za takie wystrojenie pojazdu bo gdyby to ludzie nie robiliby tego. Widuje mase z podswietlonymi wiencami na froncie, Mikolajami, choinkami tez podswietlonymi - kazdego roku. Gdyby karano, gbyby bylo zabronione to przeciez kierowcy nie robiliby tego. Inna okazja do ozdabiania samochodu to Halloween - kosciotrupy, wiedzmy. Takze z okazji meczow stanowych druzyn - wtedy przyczepiaja choragwie druzyny ktorej kibicuja.
    Tereso - nasza policja jest bardzo przyjazna i pomocna. Oczywiscie inna w innych okolicznosciach co zrozumiale i ich robota ale nie ma tak ze trzesiemy portkami na widok policjanta.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ludzie zachowują się tak jak im to sugerują media - pełna kontrola.

    OdpowiedzUsuń
  10. Masz racje Lechu - mlode pokolenie jest wychowywane i kierowane mediami. Nasze starsze przynajmniej potrafi odroznic ziarno od plew, zachowac zdrowa ocene i rownowage, mlodzi przesiakaja wszystkim czym sie ich zywi.

    OdpowiedzUsuń
  11. Powinnaś Serpentynko dla odmiany na urlop na parę dni skoczyć tam, gdzie śnieg. Moźe Bożenarodzenie na jakieś 4 dni z rodziną na Alasce?
    Oczywiście to tylko taka tam propozycja. Ty sama wiesz najlepiej co masz robić.
    Na naszej ulicy zawsze ludzie ozdabiali światłami jakiś tam przydomowy krzaczek, ale też światełka tylko do 22 :00 bo Niemcy są praktyczni i ponoć na rachunki za prąd uważają, ale być może i na sąsiadów aby im w okna na dobranoc nie świeciło. W tym roku, jak na razie, w tamtą niedzielę jeden sąsiad przyozdobił przydomowe drzewko.
    Z Bellą bardzo się cieszę. Do świąt wydobrzeje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Juz nie chce mi sie podrozowac, zadnych wyjazdow nie planuje. Tam gdzie dawniej mieszkalam mialam cztery sezony , zime bardzo skromna ale zdarzal sie snieg i to mi pasowalo bo przychodzil do mnie, nie musialam jezdzic by go znalezc.
    U nas jest bardzo inaczej z tymi swiatelkami poczynajac od tego ze nie zaluje sie pradu (czy wody , nie oszczedza sie ). Wszystkie budynki i prywatne domy sa w okresie swiatecznym obwieszone swiatelkami, cale ogrody tez. Isnieja firmy tym sie zajmujace - zamawiasz taka, przychodza uzgodnic co i ile chcesz, pozniej przyjezdzaja i zawieszaja - fachowo, rowniutko, bezpiecznie. Domy na osiedlach to nieraz dziela sztuki obwieszone od gory do dolu, kazdy krzaczek i drzewo, figury na trawnikach. Jakos ludziom sie chce i nie zaluja na to pieniedzy. My z mezem tez zawsze mielismy jakies swiatelka na zewnatrz domu ale w porownaniu do innych dosc skromnie bo tylko przy glownym wejsciu plus mielismy odpowiednie drzewko rosnace tuz przy oknie jadalni i obwieszalismy je. Dawalo piekny efekt zwlaszcza gdy siedzac przy jadalnianym stole mielismy widok prosto na nie, taka zewnetrzna choinke - bardzo lubilismy ten widok a dodawal milego nastroju. Gdy sie zdarzylo ze akurat lezal snieg to tym bardziej.
    Bella ma swa operacje w nastepny poniedzialek - dziekuje za dobre zyczenia dla niej.

    OdpowiedzUsuń