Obecnie czytam ksiazke autora Ronald H Balson zatytuowana Once We Were Brothers - Kiedys bylismy bracmi - a to jest druga jaka czytam tego autora, wczesniejsza nosila tytul Saving Sophie (Ratowac Zofie) i byla niezmiernie interesujaca.
Tresc obecnej to historia dwoch chlopcow zaczynajaca sie w przedwojennym Zamosciu. Dobrze sytuowana rodzina zydowska Salomona zaadoptowala Otto porzuconego przez rodzicow, katolika, a jako ze byli w tym samym wieku wyrastajac zaprzyjaznili sie i pokochali jak bracia. Choc dopiero zaczelam ta ksiazke czytac z opisu wiem ze pozniej , gdy rozpoczela sie wojna i przesladowania zydow, wywozka do obozow koncentracyjnych , losy calaj rodziny i chlopcow byly bardzo dramatyczne - rodzina musiala zlikwidowac swoj biznes a wszelkie wartosciowe dobro jakie miala ukryc przez Niemcami zlecajac to ukrycie na glowe Otto.
Jeszcze nie znam szczegolow ich lat wojennych, jeszcze nie doczytalam tych faktow ale z opisu wynika ze cala rodzina ewentualnie zostala wyslana do obozu koncentracyjnego co przezyl jedynie Salomon i oczywiscie w tym czasie nie mial kontaktu z Otto, tym ktory mial przetrzymac majatek rodzinny ale z jakichs zrodel wiedzial ze Otto stal sie nazista. Ewentualnie po wyzwoleniu Salomon wyemigrowal do USA zamieszkujac w Chicago i tam po wielu latach spokojnego zycia przypadkiem w roku 2004 zobaczyl w telewizji wywiad z bardzo bogatym chicagowskim milionerem/filantropem ktorego rozpoznal jako tego Otto choc ten nosil inne nazwisko.
Ksiazka jest napiasana w spsob prowadzacy rownolegle dwa watki - ten o mlodosci i przejsciach wojennych chlopcow, drugi o utarczkach prawnych Salomona usilujacego ujawnic prawde o Otto, ujawnic jego dzialalnosc nazistowska, przy okazji fakt iz sporego majatku rodzinnego nigdy nie oddal.
To tylko taki skrot tresci ksiazki a o czym chcialam glownie napisac to ze gdy Salomon opisywal adwokatce Zamosc swej mlodosci to dotarlo do mnie ze w Zamosciu nigdy nie bylam, nigdy nie zwiedzilam i dopiero z tej ksiazki dowiedzialam sie kilku szczegolow o jego powstaniu, architekturze , wygladzie i niepowszechnym charakterze miasta - jako ze zostalo zbudowane w 16 wieku, czesciowo przez wloskiego architekta ktory wzorowal sie na wloskiej Padua.
Opisy Salomona byly tak ciekawe ze poogladalam sobie na laptopie zdjecia Zamoscia - i bylam zachwycona wygladem i niecodzienna architektura. Czy ktos z Was, blogowiczow pochodzi z Zamoscia albo mieszka w nim?
Lubie takie ksiazki, podobna czytalam kilka lat temu, tytul "Dziecko szczescia" autorstwa Thomasa Buergenthal, Zyda zyjacego przed wojna w Polsce, a po wojnie w Getyndze, pozniej wyemigrowal do USA i tam dokonal zywota. Kiedy niedawno jednemu z budynkow miejskiej biblioteki nadawano jego imie, na uroczystosc przyjechal jego syn, bo on juz byl za slaby na podroz przez ocean.
OdpowiedzUsuńW Zamosciu rowniez nigdy nie bylam, ale widzialam fotografie, ta stara czesc miasta jest zaiste przepiekna.
Z kolei ja wielu ksiazek o tej tematyce nie czytalam - raz ze niezmiernie przykre, drugie bardzo do siebie podobne. Za ta tez bym sie nie wziela gdybym nie byla zachecona wczesniejsza ksiazka tego autora a opisywala wydarzenia wspolczesne, nie II wojny swiatowej - jak ojciec chcac odzyskac coreczke porwana przez palestynskich dziadkow dziecka, rodzicow zony popelnil kilka przestepstw by uzyskac budzet na okup (80 mil) a wszystko przez to ze byl izraelczykiem. Okrutna tresc zwlaszcza gdy wyszlo na jaw ze calosc byla uknuta przez tego palestynskiego dziadka ktory otrul ta swa corke nie mogac strawic ze pokochala zyda i nawet wyszla za niego za maz. Byla pelna napiecia i ciekawostek wiec zachecila mnie do obecnej ksiazki. Jako ze biblioteka ma tylko te dwa tytuly a na Amazon widze kilka jeszcze innych to mozesz sie domyslec co zrobie - kupie je bo wartaja zachodu, oprocz dobrej tresci sa bardzo zgrabnie napisane.
UsuńZe zdjec bardzo podoba mi sie Zamosc i jakby lekko mi sie architekturowo kojarzyl z tutejszym St. Augustine - moze lubilabym w nim mieszkac?
Nie przepadam za tego typu książkami, bo fabuła jest dość przewidywalna. Zastanawiam się, czym dla przeciętnego Amerykanina jest taka książka - opowieścią, która ma swoje korzenie w historii czy kompletnym zmyśleniem.
OdpowiedzUsuńPrzewidywalna tresc bo przeciez opisuje wiernie prawdziwe wydarzenia hitlerowskich dzialalnosci lat wojennych. Zgadzam sie ze te ksiazki sa wiec typu ze przeczytasz jedna to jakbys przeczytala wszystkie - jednak ta ksiazka, choc zawiera ta wojenna czesc, bedzie glownie o wojnie legalnej poniewaz Salomon bedzie probowal ujawnic prawdziwa tozsamosc Otto i jego wojenna przeszlosc nie majac ani JEDNEGO dowodu na to. To wiec robi ta ksiazke odmienna od innych i pasjonujaca.
OdpowiedzUsuńOch - maskokropko - kazdy amerykanin rozumie ze jesli nie czyta czyjegos pamietnika czy autobiografi, to ksiazki czy filmy tego typu, oprocz dokumentalnych, to fikcja choc bywaja takie oparte na rzeczywistych zdarzeniach. Niemniej nawet te fikcyjne musza zawierac historyczna prawde : daty, miejsca, wydarzenia ktorych nie mozna zmienic.
Jak wszyscy amerykanie potrafia rozrozniajac fakty od ubarwien, czemoz by mieli byc inni? Wprawdzie I i II wojna nie tyczyla sie na naszej ziemi ale amerykanskie wojska czyli kogos ojcowie, bracia, mezowie brali w nich udzial, z pewnoscia wysluchali wielu tragicznych opowiadan - wiec jakzeby nie mogli nie rozumiec ze tego typu ksiazki sa prawda skoro w jakis sposob i ich dotknely>
Dla wielu Amerykanów opowieści o II wojnie, a w szczególności o realich okupacyjnych, są jak opowieści o smokach - niewiarygodne.
Usuń