14 listopada 2024

HIERARCHIA

Obecnie czytam serie ksiazek autorstwa Michael Palmer a ich tematyka jest medyczno - Bialo Domowa, ze tak nazwe. Kazda jedna jest trillerem opartym na medycznych wydarzeniach i zagadkach lekarskich rodziny prezydenckiej lub osob z jego grona.

 Przy okazji dowiaduje sie szczegolow powszechnie mniej znanych poczawszy od historii i architektury Bialego domu, Capitolu , protokolow zwiazanych z administracja, wzajemnych wasni, kopania dolkow pod rywalami i takie tam...... 

W kazdej ksiazce a sa gatunku Fikcja, jest bardzo duzo wiadomosci medycznych, czesc prawdziwa, czesc fikcyjna o czym autor uprzedza ostrzegajac przed braniem ich na serio.

 Ta ktora czytam dzieje sie w Capitolu  a poczatek akcji to przerwane State of the Union podczas ktorego zawsze sala jest wypelniona senatorami, reprezentami, sedziami Sadu Najwyzszego, sekretarzami stanu, zastepca prezydenta, speakerem Domu, (spolszczam by bylo bardziej jasne), jednym slowem okazja z niewielu gdy to pod jednym dachem a nawet  jednej sali znajduje sie caly rzad kraju rownoczesnie.

 Powszechnie przyjetym jest zwyczaj ze np prezydent i jego zastepca nie podrozuje tym samym samolotem ale to nie jedyny przypadek gdy stosowane sa kroki zabezpieczajace ewentualnosc utraty prezydenta a zarazem gotowosc viceprezydenta do natychmiastowego przejecia wladzy.

 W tym ksiazkowym przypadku, gdy to caly rzad i inne zaproszone osoby, 700 ludzi, znajdowal sie w jednej sali i zostal skazony wybuchem kilkow pojemnikow z wirusem na ktorego nie bylo leku czyli byl smiertelny, prezydent, sam oczywiscie skazony jak inni, bedac we wczesniejszym zyciu doktorem, kieruje akcja ratunkowa poczynajac od zamkniecia wyjsc by skazeni nie mieli mozliwosci zarazac  tych na zewnatrz. Wiec dzieja sie tam przerozne sceny, zwlaszcza ze nikt nie rozumie ogromu tego co sie stalo, nie przyjmuje do wiadomosci ze to wirus-killer, ze sa skazani na smierc i co najlepszego moga zrobic dla kraju to wlasnie przebywac w izolacji by wirusa nie rozprzestrzenic.

 Chociaz wiedzialam ze kazdy rzad, podobnie jak rodziny krolewskie ma swa hierarchie nastepstwa nigdy nie interesowalam sie jak ta hierarchia wyglada poza viceprezydent, nastepnie Speaker of the House - a lista ich jest oczywiscie dluga i ustalona wedlug "waznosci" stanowiska.

Dowiedzialam sie ze rowniez ze nawet w tym przytoczonym wypadku,  gdy caly rzad i nastepcy znajdowali sie pod jednym dachem to jednak na zewnatrz istnial ten nazwany survivor/successor, bowiem zawsze w takim wypadku przeznaczony jest ktos kto nie bierze udzialu w uroczystosci wiec przezyje i obejmie prezydenture a to nie fikcja tylko prawda. W ksiazce jest nim ktos bedacy przedostatnim na liscie.

 W tej chwili jestem dopiero w pierwszym dniu katastrofy gdy to prezydent organizuje pomoc od sluzb z zewnatrz, w sali chaos i coraz wieksze oznaki zakazen, poza tym mimo widocznych objawow zachorowan istnieje grupa politykow ktorej leaderem jest pani Speaker ( charakterek zupelnie jakim byla nasza Pelosi) buntujaca czesc ludzi i wcale nie wierzaca w rozmiar tragedii, nie mowiac we fakt ze wszyscy sa skazani na smierc.

 Tymczasem prezydent sprowadzil  na pomoc czlowieka, wirologa, ktory od lat zyl i pracowal  nad wirusami w Afryce a musial go wygrzebac z wiezienia i ten wirolog ma tylko 14 dni na znalezienie lekarstwa.

 Fikcja ale zupelnie fajnie sie czyta......



14 komentarzy:

  1. O tym, ze glowy panstwa, te koronowane i te calkiem zwyczajne, nie podrozuja wszyscy jednym samolotem, to juz wiedzialam. Wiedzialam tez, jak mniej wiecej wygladalaby kolejnosc dziedziczenia brytyjskiego tronu, gdyby odpalil Karol, jego synowie i ich dzieci, oni tez maja taka liste dziedzictwa i jest na niej nawet pewien niemiecki arystokrata o dosc zszarganej opinii, malzonek Karoliny z Monaco, ale nigdy nie zastanawialam sie, jak to wyglada w innych panstwach, szczegolnie wlasnie w USA, gdzie prezydent ma praktycznie wladze absolutna. Teraz juz wiem, dzieki Tobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krole maja prosciej z ta hierarchia bo tron jest dziedziczny wiec poniekad wiadomo kto po kim. Moze sie zmieniac w wypadku smierci czy urodzin ale tylko przesuwajac czekajacego szczebel w dol lub gore. U politykow jest o tyle inaczej ze jedynie hierarchia jest stala , natomiast z reguly ich kadencje trwaja 4 albo 8 lat wiec sa zbyt krotkim czasem by sie wydarzylo cos dajacego im prezydenture.
      No wlasnie, cos cicho o tych dzieciach Grace Kelly oprocz Alberta slynacego z nieslubnych dzieci. Dawniej slynna byla mlodsza corka bardzo aktywna w mlodosci a teraz ani slowka o niej.

      Usuń
  2. Ciekawa pozycja. Kiedyś , b.dawno temu ogladałam film ,, Waszyngton za zamkniętymi drzwiami,,. Ile w nim było fikcji a ile prawdy? nie ma znaczenia, ale był bardzo ciekawy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesto czytam ksiazki pol na pol fikcyjne i duzo sie z nich dowiaduje gdyz autor informuje w introdukcji ktora czesc jest faktem wiec latwo jest odroznic jedno od drugiego.

      Usuń
  3. Tylko w Polsce zdarzają się takie sytuacje, że do jednego samolotu wsiadają najwyżsi rangą wojskowi albo prezydent ze swoją świtą. I nie jest to political fiction.🤦‍♀️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokladnie to mi przyszlo na mysl gdy czytalam o tej separacji glow rzadowych, co zreszta jest znane - ze tylko w Polsce mozliwe bo sie stalo.

      Usuń
  4. Lubię książki, z których przy okazji poznawania fabuły poszerzam wiedze z jakiejś dziedziny.
    Pamiętam, że czytałam kiedyś kryminał dziejący się na terenie wielkiego hotelu, a tam mnóstwo wiedzy na temat funkcjonowania tego molocha, istny zawrót głowy!
    jotka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez z tego rodzaju ksiazek wylapuje duzo prawdziwych i ciekawych faktow - dokladnie jest jak piszesz, ze dopiero poznajac organizacje i tajniki pewnych instytucji dociera do nas ogrom sprawnej administracji do ich funkcjonowania.

      Usuń
  5. Skażenie śmiertelnym wirusem w Twojej książce skojarzyło mi się z wirusem covid i cały ten początek w Wuhan w Chinach, czy było to z laboratorium czy z targowiska, no i co tam działo się na początku, pamiętam śmierć lekarza zakażonego wirusem, który chyba wcześniej świat chciał ostrzec, bo przecież dowiedzieliśmy się dużo później.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez uderzylo podobienstwo do naszej covidowej pandemii, zwlaszcza ze ksiazka byla napisana w roku 2011 a tak proroczo. Nawet opis metod szukania leku opieral sie na wzmocnieniu mRNA, zupelnie jak sie stalo ze szczepionka antycovidowa.
      W ksiazce skonczylo sie ok, na czas znaleziono lek choc w miedzyczasie wiele zarazonych osob zmarlo.

      Usuń
  6. Z reguły dobrze napisane fikcje dobrze się czyta.Co do wszelakich pandemii - wszelakie wirusy uwielbiają mutować, więc przed nami jest jeszcze mnóstwo "atrakcji", zwłaszcza że wirusom pasożytującym na organizmach ludzkich świetnie idzie łączenie się z tymi, co buszują wśród zwierząt. A ja czytam reportaże Mariusza Szczygła i się nimi zachwycam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam Szczygla, zreszta z racji tego gdzie mieszkam mam dostep do amerykanskich autorow i w nich sie rozczytuje. Nie wiem czy zachwycalabym sie reportazami.
    Dodam ze wykanczam moja obecna biblioteke i bede sie przeprowadzac do innej a o tyle mi sie to nie podoba ze bede miala dluzsze jezdzenie do niej.

    OdpowiedzUsuń
  8. Serpi, co do delegacji polskiej, było tak, że premier na prośbę prezydenta Rosji leciał trzy dni wcześniej na uroczystości do Katynia, gdzie ów prezydent go honorował.

    OdpowiedzUsuń
  9. Córki z Monako bardzo zbrzydły, a może raczej nieprzyjemny charakter wyszedł na twarz w dojrzałym wieku. Kilka dni temu mieli jakieś wielkie święto i całą rodzinę można było sobie obejrzeć. Ja też pamiętam jak ta młodsza (Stefania) szalała za młodu. Niestety żadna córka ani wnuczka nie jest podobna do Grace Kelly.
    Sukcesję rodziny brytyjskiej podobnie jak Pantera kiedyś prześledziłam - jest ich tam cała gromada do ewentualnego dziedziczenia tronu.
    Renia

    OdpowiedzUsuń